Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Somnia

Użytkownicy
  • Postów

    11
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Somnia

  1. @Berenika97 Dziękuję :)) droga do akceptacji i szacunku wobec samego siebie nie jest łatwą drogą
  2. Spójrz dziewczyno Z pięknością Ci nie do twarzy Dodaj sobie odwagi Poczuj się lepiej zanim znikniesz Wbijasz do płotu gwoździe Bezwiedność to ostoja Jak Cię zwą dziewczyno Włosy skróty Ci od wczoraj Odeszłaś z ojcowskich ramion Wpadając do grobli zamkniętej Sama Twoja dłoń Zrzuciła Cię w przepaść A teraz mi opowiedz Rozpuszczając ręce na wietrze Jesteś cyklonu okiem Czy schronieniem przed trzęsieniem Oczy masz czerwone ze złości Przykro mi tak na nie patrzeć Widzieć codziennie Jak inni w nie patrzą Chciałaś prawdziwego brata Odnaleź w swojej cząstce Niszczejesz będąc sama Pozbawiona miłości braterskiej Dodaj mi odwagi Lustrzana dziewczyno Tak jak i Ty nie mam brata Tak jak i Ciebie mnie też nie chcą Mój sojuszniku w cierpieniu Zatrzymaj moje myśli Wstydzę się Płaczę i się wstydzę
  3. @Berenika97 miłość to jedna z większych motywacji do pisania wierszy :DD ogromnie dziękuję za Twoje spostrzeżenie
  4. Poruszony jesionem rozmarzonej duszy Słów dobierz kilka w moje usta Pocieszajmy się wzajemnie Jak złączone nitki w pajęczynie Zanim rozwinę się jak paproć Nim uchylę swoją korę Utul mnie tak delikatnie By promień rozkochał duszę Pod jesionem prawość Z wrażliwością rozpoznana Pozwólmy sobie spocząć Ukochując przewinienia
  5. @Simon Tracy Dziękuję :))
  6. Piwnica szklącej wody Odbija od swoich ścian liście Ciężko unieść dłoń do góry Ponad lustrzane odbicie Tak mi głucho Na wierzch wypływam ciałem Ucieleśniam się wraz z wodą którą podążać muszę Mrok ma swój własny środek Gdzie łabędzie w głąb wpływają Schwytałam jednego z nich Po kolana w mroku tonąc Napatoczyłam pajęczyny Zwiędłam wraz z korzeniami Niczym drzewo nasycona Zbladłam i upadłam Zanoszę swój gromki płacz W przestrzenie tej piwnicy Tam gdzie każdy łabędź łka Łkam i ja, nie mogąc się poruszyć Fale wód co pióra niesiecie Do ludzkich serc Wyblakłych na czerstwym słońcu Zanieście i mój marny głos Przyszedł kres, a mój szept Nieustannie łka w łabędzi puch Nieście mnie do opamiętania Samotnie nie poruszę ramion wód
  7. @Annna2 Bardzo dziękuję za Twoje słowa, tak miło mi czytać cytat z the sound of silence, jest motywujący <33 @Berenika97 z całego serca dziękuję Ci za te słowa, szczerze nie miałam pojęcia, że komukolwiek przypadnie do gustu mój wiersz, dlatego twój komentarz jest dla mnie niezmiernie miły :))
  8. @Simon Tracy Bardzo dziękuję za taki szczery komentarz :)) @Somnia
  9. Cień ciszy zasuwa firany Na widok świeżych snów Wciąż pragnie Twojej ciemności Lecz Ty nie jesteś przecież mój Na niebie zawisły czarne ubrania W jednym z moich snów Byłam tak blisko ramię w ramię Z ciszą, w ciemności zakochana Oddałabym wszystko Co zgromadziłam w skarbcach świata By na chwilę krótką Pobyć z życiem całkiem sama Oddałabym się ciemności Wciąż będąc w Tobie zakochana Chłonąc słowa jak stary zwój Lecz Ty nie jesteś przecież mój Miłość mnie rozsiała po krańce snu Tam znaleść siebie mam Na drodze zgubnej Poznając w ciemności Twoją twarz I nic tak nie rozproszy mojej duszy Jak kolce dzikiej róży Zawieszonej nad głową mędrca Co odnalazł w smutku dom Pragnę zaciemnić się pod pokrywą Stłoczonej pary żalu i prawdy Później opłakiwać siebie Widząc tak głęboką ciemność Ty poszerzasz mój horyzont Wciągasz do mrocznej dziupli Czasem czuję, jakbyś był blisko Jakbyś dłonią zakrywał mi oczy Już mnie nie drażni półmrok A mógłby kopać pode mną dół Kochać pragnę Twoją ciemność Lecz Ty nie jesteś przecież mój
×
×
  • Dodaj nową pozycję...