Poruszony jesionem rozmarzonej duszy
Słów dobierz kilka w moje usta
Pocieszajmy się wzajemnie
Jak złączone nitki w pajęczynie
Zanim rozwinę się jak paproć
Nim uchylę swoją korę
Utul mnie tak delikatnie
By promień rozkochał duszę
Pod jesionem prawość
Z wrażliwością rozpoznana
Pozwólmy sobie spocząć
Ukochując przewinienia