-
Postów
129 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Gra-Budzi-ka
-
W restauracji pod Wejsunami karmiono gości ślimakami. Goście siedli, wszystko zjedli, bo wszyscy byli bocianami. # W knajpie pod Mikołajkami karmiono gości muszkami. Goście siedli, wszystko zjedli, no bo byli jaskółkami. # W restauracji w Rucianem karmiono gości sianem. Goście nie siedli, lecz wszystko zjedli, bo każdy był tarpanem.
-
1
-
Mazury, cud natury? (tercyna)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka @Stary_Kredens @iwonaroma @Berenika97 Dziękuję wszystkim. -
Mazury, cud natury? (tercyna)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wzywają cię lasy i jeziora śpiewem zięby, głosem czajek. Myślisz, że byłeś tam wczoraj, lecz tak ci się tylko wydaje. Pośpiesznie w drogę wyruszasz, przyjeżdżasz i nie poznajesz. Kiedyś była tu głusza, żaby kumkały z wieczora. Co teraz ciszę zagłusza? Ryk motorówek z jeziora, quady wypadły na drogę, skutery wodne też zmora. Wesele w knajpie za rogiem, statek z muzyką płynie. Nie trzeba być ekologiem by wiedzieć na co to wpłynie. Nie deszcz meteorów nocą, z których ta pora słynie, lecz fajerwerki migoczą w tej restauracji nad brzegiem. Spoglądasz w niebo ochoczo: gwiazdy mrugają do ciebie? Czy satelity zza chmury na letnim mazurskim niebie. Ech, Mazury, Mazury, Mazury, im więcej huku, tym mniej natury. -
@Tadeo A propos naleśników - też coś mam (napisałam to na dzień naleśnika - 2 lutego) Miała raz leśniczyna pod Koleśnikami bliskie spotkanie z zielonymi ludzikami. Potem tłumaczyła, że tak tylko śniła, gdy wieczorem zjadła naleśniki z grzybkami.
-
@Poet Ka Też o poecie (z szuflady) Chociaż już zmrok zapada w Łodzi, poeta wiersze miłosne wciąż płodzi. No tak, ale raczej jest płodny inaczej, bo z dziewczynami mu coś nie wychodzi. # Jeśli przy niżu demograficznym, chcesz być poetą patriotycznym, wybierz inną metodę, bo na dziewczyny młode nie działa gość tak psychodeliczny.
-
@Poet Ka Hello!
-
@Poet Ka Mnich z klasztoru Kartuzów w Valldemosa twierdził, że hoduje jakieś precjoza. Gdy przyszło lato, to wyszło na to, że to mniszek lekarski i mimoza.
-
@Poet Ka W Katowicach do znanego dentysty przyszedł artysta: - Ja w roli asysty. - Blagi nie znoszę, na fotel proszę. Brak mi tu solisty, a nie statysty.
-
Spotkanie po latach
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_WysockaDzięki. Trafna uwaga - właśnie pustka: po konwaliach zabrakło letnich maków i chabrów w zbożu - od razu chryzantemy. -
Pamiętacie z czwartej ławki Natalię? Tę co wszystkie kwiatki bardzo lubiła. Przynosiła nam do klasy konwalie, potem małą kwiaciarnię założyła. Teraz tylko chryzantemy i dalie... Za wcześnie swą przygodę zakończyła.
-
@Poet Ka @iwonaroma
-
@Berenika97 Zysk z tej hodowli jest olbrzymi: marynarz ma własne maliny. Kredytu brać nie musi, gdy się na lek ten skusi i leczyć może nim dziewczyny.
-
@hehehehe Na balu maskowym w praskim klubie dość znanym złapał czarownicę inkwizytor pijany i woła w głos: Gdzie jest ten stos? Tu! Krzyczy napalony gość za stos przebrany. inna wersja: Tutaj! Krzyczy pijak pod stosem porcelany.
-
@Duilla Limeryczny łańcuszek ucieszy każdą duszę - to od poety, który właśnie wrócił z Częstochowy.
-
@DuillaCzy to ta sama białogłowa, którą po Głogowie lunatyk nosił w łóżku na głowie?
-
Dwulicowy poeta (tercyna)
Gra-Budzi-ka opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Nocą wśród leśnej ciszy, gdy żaden ptak nie śpiewa, poeta sonet pisze o tym co z szumem drzewa odeszło bez powrotu, a co w duszy rozbrzmiewa: żal, rozpacz i tęsknota. „Co przeszło to nie wróci” - tak szumi brzoza złota – „nie trzeba więc się smucić i nad swoją dolą łkać. Złe myśli czas porzucić. Poeto, lepiej idź spać.” Więc zasnął nad sonetem zamiast nań łzy dalej lać. Rano, choć z krzywym grzbietem, wstał już jak inny człowiek, któremu pod tupetem żarty chodzą po głowie. Prześmiewczy, pełen kpiny, satyryk co się zowie. Jakie tego przyczyny? Wina serotoniny. -
@Duilla Pewien lunatyk spod Głogowa na noc pod łóżkiem wciąż się chował, więc w nocy po Głogowie, chodzi z łóżkiem na głowie, a w łóżku wściekła białogłowa.
-
Zza Julka pomnika (Plac Bankowy) lunatyków dochodzą rozmowy. Gdzie ta wena? Nic tu nie ma. Po rymy trzeba do Częstochowy.
-
Lunatyczka, poetka z Muranowa, w noc za pomnik Słowackiego się chowa, bo myśli biedulka, że wena od Julka na nią spłynie: a tu cisza grobowa.
-
Dla wszystkich uczniów (młodych i starych)
Gra-Budzi-ka odpowiedział(a) na Gra-Budzi-ka utwór w Limeryki
@jan_komułzykant @Berenika97Dziękuję za świetne limeryki -
Pewna szkoła w Sączu Nowym lub Starym szkoli wszystkie zegarki i zegary. Masz zegarek? Dlaczego więc spóźniasz się kolego? Bo mój zegarek chodził na wagary.
-
@Duilla I suma sumarum zrobił się tłum
-
@obywatel @Berenika97 Bo na kaca, chłopcy i dziewczyny, najlepsze sonety i tercyny.
-
@obywatelDziękuję za odpowiedź "limeryczną"
-
W Warszawie na imprezie przy Dyngusa, Leon wczoraj złapał grypy wirusa. „Skoro przy tej grypie, wciąż chrypię i chrypię, to czas najwyższy zacząć śpiewać bluesa.” # Gdy po imprezie w Warszawie lub Rykach macie dziś chrypkę i w kościach Was strzyka, zamiast aspiryny chłopcy i dziewczyny zażyjcie większą dawkę limeryka.