Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

LessLove

Użytkownicy
  • Postów

    735
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez LessLove

  1. @Berenika97 Ber, "mów do mnie jeszcze"☺️
  2. @Poet Ka No bo jeśli chodzi o taką tolerancje włączającą, tolerancję... Panowie, będziemy musieli się wkrótce rozstać.
  3. @.KOBIETA. Nadal zachodzę w głowę etc., co odnajduję w niektórych blondynkach... Ewidentnie to "ciąża mnoga"🙄 A jeśli to pokrewieństwo duchowe...?! 🤭
  4. @Poet Ka Cieszmy się, póki "Nadzwyczajny Komisarz #327" nie wykreślił nam oczoje*itnym flamastrem Mr Szekspira z grona dopuszczalnych "Źródeł Kontentu Nowego Wspaniałego Świata" nad-kultury. Póki co, z kontestacji klasyki z reguły wynika klasyczna degrengolada i mieszanie w bełkotliwym kuble "naszych wartości", które może wzbogacić albo zdelegalizować protokół cotygodniowego posiedzenia "Kolegium d/s Najważniejszych w Drodze Mlecznej" o tajemniczym ale niewzruszalnym prawnie składzie ustanowionym przez Grupę Bilderberg (uwaga: cena biletów na coroczne posiedzenie znowu wzrosła) lub kolesi z klubu nocnego w Białymstoku - a możliwe, że to ci sami kolesie :-)
  5. @piąteprzezdziesiąte Czuję temat. Dobrze, ze go poruszyłaś i spotkasz się z uwagą naszego forum. Dziekuję. Żyjemy w coraz bardziej zdziwaczałej i zakłamanej rzeczywistości. Mówię "nie" tym, którzy chcą ustanawiać "nasze wartości" - dokładnie nie moje, jako fundamenty prawa, obyczajowości, wzorce życia. Dlatego przygotowuję projekt (słowno-muzyczny), w którym młoda "zaściankowa prawaczka" kapryśna i nieuporządkowana, bo ma takie prawo, będzie mówiła o tej właśnie rzeczywistość, w sposób, który może dać do myślenia i spotkać się z żywą (negatywną) reakcją piewców "naszych wartości, bo będzie mówiła o potrzebie normalnego życia. Zastanawiam się jeszcze nad gatunkiem muzyki. Projekt powstanie latem.
  6. Z pewnej perspektywy, życie składa się z niedopowiedzeń i niespełnień, zdarzeń, które powinny się potoczyć inaczej, piękniej lub mądrzej, ale jeśli traktować każdą chwilę jako niepowtarzalny skarb, możemy odnaleźć we wszystkim sens, piękno i spełnienie - jeżeli jesteśmy wewnętrznie na to gotowi. Całe bogactwo spełnień może być zawarte w każdym "zwykłym" spotkaniu z nią/ z nim. Treścią all inclusive jest bliskość, współobecność, obdarowywanie sobą. To odnajduję w Twoim wierszu, ale "odnajdujemy" zazwyczaj to, co w sobie mamy. Pozdrawiam. Fajna piosenka. Pzdr.
  7. @Nata_Kruk Bardzo się cieszę, że Ci się podoba... Dobranoc, Pogodnych snów 😺
  8. @.KOBIETA. K., czy wiesz, że Szekspir napisał o Tobie kilka dramatów? ☺️Nie tylko o poskromieniu niesfornej (ale godnej miłości). Bo mężczyźni piszą o kobietach, a Wy o nas, a wszyscy razem - Ty również K. - piszemy o pragnieniu miłości. Nie musisz się przyznawać - to dla Ciebie nieznośne... Bogu dziękuję, że nie będę Cię poskramiał, niech to uczyni jeden lub jedenastu :-) A moja szyszynka też niesforna dziewczynka,😛 nie słucha mnie i nie posłucha Ciebie. I... nie opalaj się zbyt długo😎 bo nie potrzebujesz tego przy swojej karnacji (po mamie), a opalasz się raczej "dla ekspozycji", prawda? Skóra może się kiedyś zbuntować i za szybko się "sfilcujesz"😒&😒, a kto wie czy ktoś tak nie zgłupieje, żeby wziąć Cię na własność🙄
  9. Z Na tę formułę chętnie się zgadzam :-) bo to zachęca do odbywania własnej drogi poszukiwania. Po to jesteśmy bytami oddzielnymi, bo oddzielonymi, żeby aktami własnej woli łączyć swoją świadomość z PRAWDĄ. Dziękuję Ci za tę wypowiedź, która poza zawartością merytoryczną oznacza, że podejmujemy taki sam wysiłek w tym ważnym temacie. Ateizm nie jest złem ale zajęciem pozycji neo-racjonalnej. Jeżeli jednak nie jest początkiem dla refleksji, a tylko deklaracją anarchistyczną, jest negacjonizmem, który niczego nie urodzi. Socjalizm czerpie swoją wrogość wobec religii właśnie z anarchizmu-negacjonizmu... Serdecznie Cię Pozdrawiam :-)
  10. @iwonaroma To może najwłaściwsza pora na dywagacje filozoficzne, nie tylko poetyckie, więc sobie na nie pozwolę, dotykając zapewne granic herezji, ale bez takiej woli... Twoje słowa to formuła konstytutywna wieczności. Dotyczy życia, ale jest obojętna wobec Istnienia - cechy boskiej. On JEST, czyli istnieje poza naszym rozumieniem czasu i przestrzeni, On generuje nasze istnienie w czasie i przestrzeni, to które potrafimy naukowo dostrzec i próbować mierzyć różnymi parametrami swoistymi. Nasze przemijanie można nazwać z Jego perspektywy... "grzechem pierworodnym" (znajomo brzmi?) polegającym na oderwaniu naszego bytu od cech boskich i wygenerowaniu rzeczywistości względnej dla Niego, a dla nas bezwzględnej, zwanej entuzjastycznie "prawdziwą" bo... dla nas poznawalną. Stąd pochodzą parametry naszego życia - czas i przestrzeń - z aktu oddzielenia - nazwanego w Księgach symbolicznie "Wygnaniem z Raju". Stąd też "grzech" i przyczyna naszego przemijania, które nie oznacza jednak - z Jego perspektywy - żadnej zmiany w naszym istnieniu, mimo, że dla nas jest perspektywą śmierci. . Ta koncepcja implikuje naszą (marną) pozycję rozumienia Boga: szukamy poza sobą, a powinniśmy szukać w sobie. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć Istnienia, a jedynie (i aż) parametry "naszego istnienia", nazywanego życiem. A dlaczego posługujemy się -oczywistym dla nauki - pojęciem czasu i nie potrafimy go wskazać inaczej niż jako funkcję? Dlaczego odbieramy prawomocność naszemu rozumieniu Boga, które także obserwujemy poprzez Jego manifestacje, poddające się również badaniu naukowemu? Według mnie i bez świętokradztwa, jesteśmy tożsami z Nim nie tylko kodem źródłowym- Jego aktem, ale to ON jest naszym DOMEM. Brzmi "ewangelicznie"? Bo też "Ewangelia" mówi prawdę zarówno o życiu (naszym istnieniu) i o Istnieniu w Bogu, ale formułuje ją językiem człowieka, z jego perspektywy i jego pojęciami, posiłkując się obrazami. Świętość życia zawiera się w jego (świętym) pochodzeniu oraz udziale w Istnieniu, a boskość wymyka się naszemu rozumieniu i powinna naturalnie rodzić WIARĘ. Misja ofiary IHS jest aktem zjednoczenia nas z Bogiem, za koniecznym dla nas aktem woli, opartym na WIERZE. Bardzo modne ostatnio, śladem (bardzo chwiejnej nadal) teorii fizyki kwantowej jest formułowanie twierdzeń o "względności naszego funkcjonowania", jego "pozorności" i "umowności". Modne jest pisanie o "stanie powiązania kwantowego zjawisk, całej energii i każdej cząstki materii", a nie słyszę próby połączenia tych twierdzeń naukowych (f.k.) z teologią, co usiłuje (zbyt nieśmiało) formułować u nas jedynie ks. prof. Michał Heller, a dla mnie jest to oczywiste i wynika z przyrodzonego człowiekowi archetypicznej potrzeby szukania prawdy. Dlaczego nikt z teologów nie sięgnie do tej teorii, żeby napisać o "stanie powiązania człowieka z Bogiem"? Przecież to wiele by nam wytłumaczyło w rozumieniu siebie i sensu naszego życia. Dla jednych istnieją "prawdy naukowe", dla drugich "prawda o Bogu", a przecież cały czas jest JEDNA PRAWDA. Nazwałem ją Ten Który Jest, a to określenie funkcjonuje przecież w księgach od tysięcy lat! Nie dziwi mnie niestety niechęć dwóch korporacji (naukowej i teologiczno-kapłańskiej) do podania sobie ręki w tym wysiłku, bo jaki mają w tym (korporacyjny) interes? To takie ludzkie, niestety, Iwono, Violu, Wszystkie Poetyckie Dusze. /dedykuję ateistom do przemyślenia i ku przestrodze/
  11. @Marek.zak1 "Licentiae Accipientium" jest równie uprawniona jak "licentia poetica" :-)
  12. @viola arvensis To znaczy, na początek, że jesteśmy "trendy". Wybacz, jeśli urażam, ale "nic z niczego". Nasza rzeczywistość społeczna jest coraz bardziej budowana na kreacji wartości, które odpowiadają czyimś interesów, ale są sprzedawane jako niepodważalne. To oczywisty wynik odejścia od Dekalogu i jeden z przejawów ofensywy "antykultury. @iwonaroma Dlatego nie bójmy się oceniać, chociaż to może nie rodzić aplauzu. Viola ma co najmniej dwa powody do tego: swoją klasę twórcy i... prawdę. Czas bywa sprawiedliwym sędzią, ale własność kanałów informacyjnych nagina sądy do oczekiwań "sponsorów". Życzmy sobie żeby "nasi" starali się być szlachetni i sprawiedliwi :-)
  13. @.KOBIETA. @.KOBIETA. Ego się w Tobie nie mieści, a inteligencja współzawodniczy z kobiecą intuicją. Ale, nie masz zielonych oczu i nie jesteś brunetką, więc... lubię Cię szczerze za to jaka jesteś... "okropna i psotna" :-)
  14. @viola arvensis Prawda. Ocena-wycena w sztuce, w polityce i... biznesie - chętnie ulega zasadom towarzyskim. Wartość często jest efektem kreacji, a zwłaszcza wartość dzieła sztuki. Byłem bardzo zawiedziony po rozmowie ze znaną "galernicą" o kreowaniu wartości twórczości Jej malarzy poprzez mechanizmy rynkowe - m.in. umówione wielokrotne transakcje zakupu... Nic nowego na świecie od wyjścia z Raju. Jeden Sprawiedliwy, ale nie poezję osądza. Pozdrawiam :-)
  15. @Nata_Kruk Uroczo i przymilnie, bo nie potępiasz "tyrana". Bardzo ładna konstrukcja, charakterystyka a na koniec tylko delikatny w końcu wyrzut - jak zachęta :-) Tak puszysto-kobiecy wierszyk. Pozdrawiam Cię :-)
  16. @.KOBIETA. Ja i ja Ciebie😉
  17. @.KOBIETA. Nie jestem mniej delikatny od Ciebie. A jedynym zwrotem ostrym było "vet za vet", ale Ty tak lubisz się podroczyć :-) Przepraszam jeśli coś Cię uraziło. A może i warto "zaliczkowo przeprosić, skoro potrafimy spalić transformator tak łatwo? Zaliczkowo także: przepraszam 😉 K., "nie ma przeszłości", a przyszłość jest w we mgle. Jeżeli się spotykamy na forum, to niekoniecznie po to żeby sobie potakiwać. To byłaby kapitulacja i brak napięcia. Szczerze mnie cieszy, że "od niedawna" widzę u Ciebie piękne wiersze mniej "fizjologiczne", delikatnie kobiece i... piękne. Taka jesteś: "delikatna, ale pragnąca burzy" w której później cierpisz Ty i inni wokoło. Kiedy staniesz się dorosłą dziewczyną (zazwyczaj około 30-33) uzyskasz więcej spokoju w sobie i właśnie wtedy będziesz najpiękniejsza, powalająca dla mężczyzn, którzy często w tym wieku zaczynają dojrzewać (zajmuje im to czas c.a. do 40). Teraz jesteś uroczą rozkapryszona dziewczynką, która bałagani z przekonaniem, że wszystko się samo posprząta - nie zaprzeczaj, że miałaś bałagan w swoim pokoju :-) Wszyscy piszemy o miłości - nawet pisząc o smażeniu jajek (jak "kolega-poeta") ale życie MOŻE BYĆ ciągłym przeżywaniem stanów miłosnych i to od nas zależy, co dostrzegamy jako piękne lub ważne oraz jak odpowiadamy na sygnały od ludzi i cudownej reszty naszego raju. Ja p..czę, ale się na byt-owałem!
  18. @.KOBIETA. Piękna metafora. Macie szansę na komplet z K. wspaniale :-)
  19. @Migrena Czuję radość. Bardzo dziwi mnie absolutna zmowa zmilczenia w polskich mediach. Jestem Anty-izraelitą, nie antysemitą, bo popieram projekt dwóch państw w Palestynie. Serdecznie Pozdrawiam :-)
  20. LessLove

    Motyl

    Ulotność chwili cenna jak... nasze życie które z takich chwil jest utkane. Pozdrawiam Cię :-)
  21. @wiedźma Musimy pamiętać, ze względu na nią, "Mateczkę" - Stanisławę Leszczyńską i dlatego, że zbrodnia nie umiera razem ze zbrodniarzami, a realizacja "naszych wartości" (wtedy NSDAP) może się powtórzyć w różnej postaci "naszych wartości". Jeśli to brzmi znajomo, to tak miało być. Które rządy/ państwa protestują przeciw mordom w Palestynie? Niewiele ich, a ludzi tak wielu. Dziękuję Ci za ten wiersz, "W."
  22. Tak, "dziecięca", bo jesteśmy Jego nieodrodnymi dziećmi, tylko obdarzonymi wolną wolą i "niewiedzą"/wiarą zamiast pewności.. Masz najświeższe dane z siebie czy... z prasy? Wrzucaj, nie wahaj się :-)
  23. Dziękuję, to właśnie we mnie jest... i tego się nie wstydzę. A jeśli dostrzeżesz, że tuż obok Boga jest kobieta i dziecko, dodam, ze uważam że Bóg jest Nią-Nim, a my jego ukochanymi dziećmi, nie porzuconymi, ale podrzuconymi do ziemskiego raju, a miłość jest KOBIETĄ. Pozdrawiam :-)
  24. Panie, Czy grzeszę, gdy Ciebie pożądam Ciebie-lasu, ciebie-nieba i rzeki Wiosny - kobiety, nadziei i jesieni Radości zachwytu naszym owocem Każdy oddech zachwyca się Tobą Z ufnością umieram nocą i rodzę się rano Marzę i trudzę się, nad tym co się rozpadnie Kocham owoce trudu i miłości A Ty, co dzień, na nowo malujesz Pędzlem stawiasz chmury i piegi na nosach Uczysz ptaki pieśni, a strumienie szumieć Serce mi oddajesz, gdy mojego nie starcza Dajesz pożądanie i spełnienie w porę Nie przestajesz słuchać, kiedy mówię: pragnę A pewność, kiedy obiecuję, że uczynię, wezmę Panie, czy Ty nie grzeszysz tą miłością do mnie? Panie, Twojej cnoty i mojego grzechu, narodzin światów i wszystkich oddechów, Który Wszystkim Jesteś, poza mną i we mnie Zachwycam się Tobą do utraty tchu Z grzechem próby rozumienia 24h Spowiadam się w Tobie, że się zakochałem I nie obiecuję poprawy Bez lęku i wstydu, bez poczucia winy, Z pychą i z dumą właściciela. Jestem... jak Ty? Zakochałem się do nieprzytomności, do krańców niebytu W tym czego dotykam i w tym, czego nie dosięgnę Nadaję światu imiona, tworzę fatamorgany Macham ramionami, kijem rzeźbię w wodzie Ciebie i siebie sobie przypominam Przed majestatem gór i oceanów, Przed bezbronnością dzieci i kwiatów Pod miriadami płonących gwiazd, które sycisz Przed wszystkim, co ledwie echem Twojej woli. Klękam i kocham, jak potrafię, a jeszcze nie umiem Chciałbym więcej, mądrzej, piękniej… jak Ty? Tak niedawno przebiłem skorupkę, Tak niedługo wrócę, tylko się nacieszę, Nie do syta przecież, jak człowiek Cudem, na który chciałbym zasługiwać W pragnieniach, które sam próbuję spełniać, W przyrzeczeniach, które łamię za łatwo Cudem jest świat, który nam dałeś, bo przemija. Panie, nie chcę do raju. Ja chcę w nim pozostać.
  25. @violetta Dziękuję, Violu. To taka zabawka, ale nie bez kontekstu życiowego. Za kilka godzin wrzucę coś trochę poważniejszego :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...