Moczę nogi w strumieniu zwątpienia
Rękami wyrabiam zepsuty chleb codzienności
Na głowę kapie mi deszcz zniewolenia
W sercu krwawi rana po miłości
Idę! Wyjdę! może spotkam siebie
Nie! Zostanę, położę się zaczekam na Ciebie
Ty w ługu farbiarza zanurzysz mą duszę
Czy nadal we krwi opłukać ją muszę?
II część Tryptyku kwietniowo-majowego
***********
I część - Farby łgarza
III część - JESTEM - jesteś
@viola arvensis świadomość mojej własnej grzeszności też pomaga :)
Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. [Łk6,37]