@Kwiatuszek teraz rozumiem... najlepiej radzi, ten kto sam sobie z tym nie radzi ;)
Ma to jednak tez i dobre strony... hiperaktywność twórczą na ten przykład ;)
@Radosław szanuję decyzję autora, choć to w moim mniemaniu psuje piękny fortel, który mnie urzekł.
Ale prawo sprawcy odwieczne na dziełem popełnionym niezbywalne jest ;)
Dziękuję za uznanie mojej pseudoerudycji, doceniam szczerze.
Jednak zuchwale czy też ze strachu* (niepotrzebne skreślić) ustawiłem się na pozycji tylko li czytającego.
Porzuciłem pisanie ze 20 lat temu, poszło z dymem... to był gest (głupi?) ;)
@Magdalena tak coś czułem... ;) wariantowość jednak zawsze mnie ciekawi i pobudza do myślenia.
@Magdalena i pomiędzy tym "U" a "uciekaj" można zmieścić całą wieczność chwili - cudne!