Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hehehehe

Użytkownicy
  • Postów

    1 217
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez hehehehe

  1. Adę dosadź. A paź da sodę? Da
  2. Pomiot pomiata. I mop to, i mop
  3. A wy? Bono Mikołaja łajał. O, kim ono bywa?
  4. Aura z Czadu. <-
  5. A to kule. I zwab! A żaba w zielu kota
  6. hehehehe

    A po co omawiano?

    Elo, bajka jak ...jabole
  7. To kim Isi wuj? E, geju, wisi mi kot
  8. Ot, Ala wzuła ...mop pomału. Zwala to?
  9. Oto łza. No to foto na złoto
  10. A ty tu? A daj! A zajada utyta
  11. Ale ma pan gar Boba? Na bobra gna Pamela
  12. hehehehe

    Sanah.

    I Maja baja mi I Maja bzy ma mamy z bajami
  13. hehehehe

    Zarycz, Alan,

    A na pokoje, hej, oko pana!
  14. Nowaka daj! Lalunia: Kain u lal jada kawon
  15. hehehehe

    Ulu, wanna w ulu.

    A na wiadro horda Iwana
  16. I kubełkom ...zmokłe buki
  17. hehehehe

    Do czego to doszło?

    I, ot, satyr. Wiki wryta stoi
  18. hehehehe

    Ano, turkuciu,

    Za Kazię chcę i zakaz
  19. hehehehe

    Jeno z suszonej

    Pytał Susan: Zna susła typ?
  20. I kto, i w to? Kogo kot wiotki?
  21. Do gara goń. Ogara, god!
  22. hehehehe

    Cała moc.

    Ot, toń Otto
  23. hehehehe

    Albo nad organ.

    Ma syn doga? Ma godny Sam
  24. hehehehe

    Berbeć się rodzi 2/3

    Niepokoi kometa Heroda. -Przepowiedni sens wierny kto poda? Król żydowski się rodzi. Ale gdzie? O co chodzi? Kto wyjaśni, nań czeka nagroda. Rwie ze złości jedwabną koszulę. -Ktoś cokolwiek rozumie w ogóle? Kiedy złapię dzieciaka, zduszę go jak kurczaka, bo jedynym żydowskim jam królem! Tu doradca mu szepce do ucha: -Królu, nie czas ci gniewem wybuchać. W celi siedzą magowie, może któryś coś powie. Każdy waszej miłości posłucha. Biegną straże po magów do lochów, otrzepują im dresy z paprochów. Przed Herodem wnet stają, i słów pilnie słuchają. A ten rzecze śród jęków i szlochów. -Król żydowski się rodzi i oto nie wiem kiedy i gdzie, a z ochotą przed nim klęknę w pokorze. Teraz przez was mu złożę dary: mirrę, kadzidło i złoto. Już wychodzą z pałacu Heroda. Agent mówi: Zysk lepszy niż szkoda. Gdy bobasa znajdziecie, dajcie cynk, gdzie jest dziecię. A jak nie, coś was spotka na schodach. Z pewnych słów teraz czerpią nadzieję: "Będę z wami przez tę odyseję. Nie dam skrzywdzić nikomu i sprowadzę do domu. Drogi kres się znajduje w Betlejem. Się dowiecie jak dojść od dzieciarni do dzieciątka, Józefa i Marii. I padniecie do nóg, bo narodził się Bóg. Ktoś bilety wam da do Szwajcarii."
  25. hehehehe

    Jeno z suszonej

    Na suszarkę słał sęk raz, Susan
×
×
  • Dodaj nową pozycję...