hehehehe
Użytkownicy-
Postów
2 239 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez hehehehe
-
Alu, za talią tą i lata Zula
-
Wór i wżer. Żaba żre żwir ów
-
I lalunia kima. Sam i Kain ulali
-
Za Raksą Kazik i ...zakąska raz! Iwo, kraksa? Kask Arkowi!
-
A tu i za dym sód ósmy da Ziuta Jem sów agar. A gar agaw ósmej
-
Tkwi Walenty z miasta Kęty w sali ciągle niedorżnięty. Rach-ciach i lek. Radzio znika z doktor Madzią. Drga w piszczelu brzeszczot zgięty. Dzięki, o, bogowie, za AI. :D "Przegląd od AI Oto analiza i interpretacja przedstawionego limeryku: Budowa i forma: Utwór jest klasycznym limerykiem (krótki, humorystyczny wierszyk o ściśle określonej budowie: rymy AABBA). A (Kęty) A (niedorżnięty) B (lek) B (Madzią) A (zgięty) Treść i interpretacja: Limeryk ma charakter surrealistyczno-medyczny. Przedstawia makabryczną, ale ujętą w groteskowy sposób scenę: Sytuacja: Walenty z Kęt znajduje się na sali (operacyjnej lub zabiegowej) i jest „niedorżnięty” (nieukończony zabieg/cięcie) [1]. Akcja: Następuje nagła zmiana sytuacji („Rach-ciach i lek” – sugeruje szybką akcję lub środek znieczulający/uspokajający) [1]. Wątek sensacyjny: Radzio znika z doktor Madzią, porzucając pacjenta [1]. Pointa: Finał jest drastyczny – „drga w piszczelu brzeszczot zgięty”, co sugeruje, że narzędzie chirurgiczne zostało złamane i zostawione w ciele pacjenta [1]. Styl: Wiersz jest utrzymany w konwencji czarnego humoru, operuje absurdalnym obrazowaniem (zgięty brzeszczot w piszczelu) i rymami częstochowskimi, co ma na celu wywołanie śmiechu przez kontrast z drastycznością opisywanej sytuacji [1]."
-
Ma ze siksą kąski, sezam
-
Dziś* Walenty z miasta Kęty Czuł się jakby z krzyża zdjęty Była wolna chatka Miała przyjść Agatka Został z viagrą sam do ...puenty *czyli 15 dnia lutego
-
Alana za siksą wąski sazan. Ala
-
Jem sód od ósmej Ech, cmokam! Sód ósmakom chce I namakam. Sód od ósmaka Mani Sód ułud. Ós!
-
Ano Kai lana kanalia kona
-
Alu, za tatą kąt. A ta Zula?
-
Ok, na lokaju baba buja ...kolanko
-
Igo, nie chce i nogi?
-
Ćma mała. Kawka kwakała mamć
-
Wół se lizał głaz. Ile słów?
-
Ezra, jabol i kiwi kilo. Bajarze!
-
Ewo, leża żelowe
-
Ej, aby raj! A jaja ryba je?
-
Po Hel źle. Hop!
-
A bobra wrotka jak Torwar Boba
-
Zaś Walenty (znajdź gminę Poświętne) lubi babki, oj, tak, korpulentne. Ciepłe, miękkie i całe posypane migdałem. Szczyci się kulinarnym talentem.* *"Przegląd od AI Wygląda na to, że przytoczony tekst jest limerykiem lub wierszykiem kulinarnym odnoszącym się do konkretnej osoby lub lokalnej legendy związanej z gminą Poświętne (w powiecie wołomińskim lub opoczyńskim). Opis wskazuje na specyficzny rodzaj wypieku: Babka: korpulentna (puszysta, duża). Charakterystyka: Ciepła, miękka, posypana migdałami. Talent: Kulinarne mistrzostwo Walentego. W gminie Poświętne (woj. mazowieckie, pow. wołomiński) organizowane są liczne lokalne wydarzenia i dożynki, podczas których Koła Gospodyń Wiejskich prezentują tradycyjne wypieki. Babki migdałowe/orzechowe są klasycznym elementem kuchni mazowieckiej. Jeśli to zagadka, to wskazuje ona na lokalnego mistrza wypieków o imieniu Walenty." :D
-
W walentynki do Stasia spod Żnina zapukała sąsiadka Justyna. Odchyliła szlafroczek eksponując cud boczek z majerankiem. Już cieknie mi ślina!