Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Benjamin Artur

Użytkownicy
  • Postów

    146
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Benjamin Artur

  1. @Berenika97 dziękuję:) @andrew dziękuję:)
  2. @Poet Ka @.KOBIETA. @Berenika97 @Waldemar_Talar_Talar @Posem @Leszek Piotr Laskowski Dziękuje wszystkim.
  3. Ile uderzeń serca w jednym oddechu. Tyle życia w jednym powiewie… a nadziei w jednym uśmiechu. Ile mrugnięć światła daje latarnia w jednym tylko spojrzeniu. Tyle niewiadomych — ostatnia stacja. Kiedy wiesz, że nie przyjechała… a wcześniej nie wysiadła. Stajesz się samotnym wilkiem… szukającym swojego miejsca. I modlisz się… by nie zwariować… by nie zostać kolejnym Breivikiem. Ile uderzeń serca w jednym oddechu. Tyle życia w jednym powiewie… a nadziei w jednym uśmiechu. Kiedy wiesz, że nie przyjechała… a wcześniej nie wysiadła. Stajesz się samotnym wilkiem… szukającym swojego miejsca. La… la lalala… la… lalala… La- la lalala… Ostatnia stacja…
  4. @Berenika97 Zegar w szkliwie, już prawie zasypia. Już nie oddycha. Już przestał tykać. Dziękuję
  5. @Waldemar_Talar_Talara gdy dotknę zła, kto zdoła mnie przebudzić. Dziękuję i pozdrawiam.
  6. Czasem widzę ciebie na skraju tego, co będzie, i tego, co może się wydarzyć, a co wydarzyło się wcześniej. W skradzionej barwie światła, w oderwanym skrawku sukienki, w zrabowanym dźwięku głosu, w świętym obrazie cudnym. Wszędzie widzę ciebie… Taką samą, lecz inną. Masz smutne oczy, delikatny uśmiech. Na szyi koralików siedem… Ustawiam wszystko w szyku, żeby jeszcze cię zobaczyć, żeby jeszcze cię wydobyć ze smutnych barw, z nagich dźwięków. W skradzionej barwie światła, w oderwanym skrawku sukienki, w zrabowanym dźwięku głosu, w obrazie świętym, cudnym. Wszędzie widzę ciebie… Taką samą, lecz inną. Masz smutne oczy, delikatny uśmiech. Na szyi koralików siedem… Umarła dzisiaj nadzieja ma i nie chce się obudzić. Odeszła tam, gdzie wola twa, i nie chce już powrócić. Wszędzie widzę ciebie…
  7. @Berenika97 tak jest to podróż do wnętrza osobowości. Pozdrawiam i dziękuję
  8. Portal otwiera się tylko na ułamek chwili. Gwiazdy strzelają, rozgryzane pomiędzy zębami jak ziarenka maku. Pękają, rozlewając się po ustach galaktycznym sokiem. Połykasz je powoli, by zatrzymać ich smak na dłużej. I budzi się obsesja — by móc nimi zawładnąć w środku. I zatrzymać je po zmroku, by nie obudzić się w ogóle.
  9. @Berenika97 tak jest to forma bardziej epicka/obrazowa. Dużo jest scen, postaci, akcji. Opowieść surrealistyczna. Kino+sen+mit. Ten wiersz powinno się oglądać. Pozdrawiam:)
  10. Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota? Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę. Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy. Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę. Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
  11. @Berenika97ja to jestem prosty chłopak ze wsi i na żartach się nie znam :))) pozdrawiam
  12. @Annna2 witamina m...pozdrawiam @Waldemar_Talar_Talar dziękuję
  13. @Berenika97 konto, to byłoby za proste...mogłaby odejść z innym. Pozdrawiam:)
  14. @.KOBIETA. to co, wystarczy:) pozdrawiam
  15. Gasnę jak kwiat — powiedziała. Gasnę od kilku lat. Zjawiskowo. Czy będzie mi jeszcze dane tak stać… przy tobie, mój miły? Czy nie zgasnę do końca? Dzisiaj przy życiu podtrzymuje mnie to coś. I nie wiem, co to jest. Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? Widzisz, gdybym wiedziała... Zabrałabym ci to coś. Odeszłabym. Spróbować z innym. Gdybym tylko wiedziała, co to jest.
  16. Pada deszcz. Ze wszystkich kałuż lunęło w ciemne chmury. Wygląda to tak, jakby ktoś splunął w niebo. Ohyda. Słońce marszczy spocone czoło. A wiatr. Wiatr się bawi rozbryzgując kałuże. Gumowce, peleryna, kapotka — dookoła tyle wody. Kiedy stoję taka mokra, czuję się jak idiotka. Jakby ktoś zapomniał wyjąć korek z wanny. Brodzę w kałuży po kolana. Stoję i czekam na autobus. Od rana… Od rana czuję się jakoś nieswojo. Jakby pogryzły mnie bezpańskie psy. Pogoda pod psem. Ujadają jak wściekłe. Cała jestem mokra. No niestety — cała. Woda sięga grubo ponad kolana. Stoję na palcach. Podskakiwanie nic nie da. Ktoś stanął na ławce. Nadjeżdża autobus. Kierowca woła: Trzy stopy wody pod kilem! Luzować cumy, płyniemy! Następny port: Tęczowy Most.
  17. @andrew dziękuję
  18. @Berenika97 tak to samo sedno. Myślę że dla nas ludzi istotna jest pewna równowaga, balans. Natura i świat daje nam to wszystko. Ważne by o tym pamiętać kiedy urządzamy świat.(Ingerujemy w niego). Dziękuję
  19. Odklejony od wszystkiego — lewituję bez dotyku. Poruszam się jak mgła, w akordach molowych. Zachłanny jak zwierzę, o każdy haust ciszy. Zawsze jestem nostalgicznie chory. Na brak lęków. Odklejony od wszystkiego — lewituję bez dotyku. Narastam jak szadź, zawsze od strony wiatru. Wiem, że jesteś… ze snu — wiolonczelistką. Czasem tylko, gdy grasz, wieczorem mija mi wszystko. Gdy cisza trwa, jestem nostalgicznie chory. Na brak dźwięków.
  20. @Berenika97 pytania mieszające się z rzeczywistością w akordach molowych, by nie było za wesoło. Dziękuję @Annna2 Tak to prawda. Jest wiele pytań, na które musimy sami odpowiedzieć. Pozdrawiam
  21. @Berenika97 bingo. Morawskie piwnice pełne wina... Pozdrawiam:)
  22. Na peronie w Czechach lub na Słowacji, dokładnie nie wiem — może pośrodku. Na peronie nie ma Czech ani Słowacji. Jest tylko para, która nie wie, gdzie jest. Wybornie próbując regionalnych trunków — czeskich czy słowackich, tego też nie wiem. Bo przecież para nie pije — tylko rozkłada się w świetle rynku. Mężczyzna nie utrzymuje pionu ani pięknej damy — granica przechodzi przez ich usta, przez kieliszek, przez rękę i nogę, która nie umie już sama ustać. A potem nie ma już Czechosłowacji. Po czeskiej i po słowackiej stronie z tamtych lat zostaje tylko obraz. Dama na rauszu — w zwiewnej aberracji.
  23. @Berenika97 no właśnie, ten uciekający czas. Dziękuję.
  24. @andrew powiew lata. Dziękuję @Stracony wszyscy mamy źle w głowach. Przeżyjemy...fajny kawałek. Dziękuję
  25. Jak opisać uczucie, które dnieje? Jak przebiec drogę, która nie istnieje? A gdyby zatrzymać czas — co się podzieje? Tyle pytań. Który to już rok… W bok się oglądam, a przed sobą — cmok. Z pocałunkiem się witam. Do teczki chowam miłość. Byle nie zapomnieć sznura z pralni odebrać. Który to już rok… Czuję się jak samobójca. Który to już rok…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...