Strachu jak cię zwą,
Smutny Jaś?
Jakoś tak kolesiu udręczony
Latami wisisz na tym polu
Spodnie masz z diverse
A koszulę i kapelusz ubłocony.
Strachu smutny głupi Harry
Skąd twój przyćmiony ton
Kaszlą okrutnie trącane struny
Krwawią poszarpane zrębki dni.
A ty siedzisz czasem okaleczony.
Harry Spleen, który to już dzień
Na polu z głową smutną tkwisz
Puszczasz z rękawa kawałki swe
Wszystkim mówisz, że odpoczywasz
A ty Smutny Jaśku kradniesz dni.
Ze wszystkich kalendarzy je zrywasz
Harry Spleen dziś w nocy tu był
Smutny Jaś często tu bywa
O Harry Spleen o Harry Spleen
Złodzieju nocy i dni, spływaj.