-
Postów
8 478 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
186
Treść opublikowana przez Berenika97
-
Boże szelmów... pobłogosław króla cz.1
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Simon Tracy Twój tekst jest gęsty, brutalny, ale i poetycki - jak ballada łotrzykowska powinna brzmieć. Ten narrator, który nawet pod szubienicą nie traci dumy i humoru wisielczego - to postać świetnie wykreowana. Klimat średniowiecznej Francji oddany bezkompromisowo - z całym brudem, okrucieństwem i wisielczym humorem. Narrator jak prawdziwy łotr: dumny, szelmowski i poetycki do końca. Mocne! Ten język! Archaiczny, pełen detalu - czuć w nim Villona i klimat ballad łotrzykowskich. A ta tyrada bohatera przed woźnicą - "król podziemi, żak uczony, poeta bez druku" - to czysta złodziejska brawura. Świetnie napisane. -
@Amber Wiersz pięknie oddaje paradoks przyjaźni – mimo że podmiot liryczny "nie wychodzi naprzeciw", czuje obecność przyjaciela tak intensywnie, jakby był tuż obok.To ciekawe odwrócenie perspektywy: zamiast aktywnie szukać pomocy, jakby wyczekujesz jej, niemal biernie, ale z pełnym zaufaniem. Świetne!
-
@lena2_ To jest pięknie ciche i czułe. "Odgarniałam jesień z marmuru" - ten obraz mówi wszystko. Troska o zmarłego, porządki na grobie, a w tym "życzliwe spojrzenie"... To miłość, która trwa. Bardzo wzruszające.
-
Kiedy koniec nastąpi
Berenika97 odpowiedział(a) na Simon Tracy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Simon Tracy Potężne. Cytaty z '"Cierpienia młodego Wertera" wplecione w głos współczesnego desperata - dwie epoki, ta sama rozpacz, ten sam finał. Ta paralelność pokazuje, że pewne rodzaje bólu są ponadczasowe. Świetnie wplotłeś cytaty z Goethego - Werter żyje w każdej epoce. -
@andrew Urzeka mnie ta delikatność. Kwiaty, które "bawiły się kolorami", powiew smakujący jak poziomki... A w tym wszystkim - nieobecność kogoś, kto miał być. Pięknie to oddałeś, bez rozpaczy, tylko z cichym żalem.
-
Między wersami
Berenika97 odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk "Wyrysowałam całkiem różowe życie" - to jest zdanie, które zostaje. Cały ten wiersz to opowieść o sile - nie głośnej, nie heroicznej, ale takiej cichej, dziecięcej, która po prostu... przetrwała. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez kochanego brata, ale w dzieciństwie było rożnie - uwielbiał moim zabawkom zaglądać do środka. Twój wiersz jest Piękny! -
Umieranie na wesoło
Berenika97 odpowiedział(a) na Toyer utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Toyer "Wyciągnąć kopyta, pójść do piachu, umrzeć ze śmiechu" - nigdy śmierć nie była tak żywa :) To jest świetnie skonstruowane i naprawdę zabawne. Bardzo dobre! Lubię zabawy z idiomami. -
Świtanie
Berenika97 odpowiedział(a) na Robert Witold Gorzkowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Robert Witold Gorzkowski Twój wiersz czytałam powoli, smakując każde słowo. Język jest jak gobelin - gęsty, wzorzysty, wymagający uwagi. Wiersz brzmi jak modlitwa. A ta myśl o szczęściu, które ledwo się uśmiechnęło i już spada... Mocne. -
@Migrena Przeczytałam ten wiersz i zapadła we mnie cisza. To nie jest tekst, który się "podoba" – to tekst, który miażdży, wypala i zostawia pośrodku zgliszczy. Stworzyłeś wiersz o potężnej, apokaliptycznej sile. Każdy obraz to cięcie skalpelem, które obnaża kolejną warstwę agonii świata. "Niebo pęka jak blizna po Bogu" - katastrofa nie jest tylko ludzka, jest kosmiczna i teologiczna. Apokalipsa jest tak totalna, że zatruwa potencjał życia a nawet pożera swojego Stwórcę. Nawet "zabijasz" nadzieję - pojawia się "coś zielonego", "liść, co nie pamięta deszczu". "Słońce dotyka go jak rana światła – i w sekundę więdnie." To jest potwornie okrutne. Nie ma miejsca na nowy początek. Natura nawet nie próbuje. Prawdziwym piekłem nie jest sam wybuch, ale świadomość, która musi trwać w popiele i pamiętać, że kiedyś istniał świat. "A niebo, znużone widokiem ciał, zamyka oczy, żeby wreszcie nie widzieć człowieka" - to już nie jest obojętność. To jest rezygnacja. Ostateczny wyrok. Twój wiersz ma niesamowitą siłę wyrazu. Jest porażający i świetny!
-
@LeszczymAby zrównoważyć szamańskość - wybralam też fizyka od kwantów. Czyli w domu jest pełna harmonia. :)))) @AmberJak najbardziej! Podpisuję się pod Twoim stwierdzeniem. Największy problem - nikt nie wie, jak pogodzić te dwie teorie. To jeden z fundamentalnych nierozwiązanych problemów fizyki.
-
@beta_bPowtórzę swój komentarz, bo nie wiem gdzie go zamieścić. Napisałaś piękny wiersz. Czytam to i czuję autentyczność każdego słowa. Ta relacja jak z rodzicem, który obiecywał, a potem zniknął za chmurą... To nie jest bunt, to jest pytanie dorosłego człowieka, który przestał udawać. "Masz jakiś pomysł na naszą przyszłość?"- pytanie, które wiele osób nosi w sobie, ale boi się wypowiedzieć. Nie ma w nim ani infantylnej pobożności, ani nastoletniej negacji - jest szczera rozmowa dorosłej osoby, która przeszła przez życie i ma prawo pytać. "Dorosłam boże, przerastam siebie" - to piękne i smutne zarazem. Pięknie dotykasz tematu rozczarowania, kryzysu wiary - szczerze i dojrzale. Świetny tekst!
-
@beta_bPrzepiękny wiersz! Czytam to i czuję autentyczność każdego słowa. "Masz jakiś pomysł na naszą przyszłość?" - pytanie, które wiele osób nosi w sobie, ale boi się wypowiedzieć. Nie ma w nim ani infantylnej pobożności, ani nastoletniej negacji - jest szczera rozmowa dorosłej osoby, która przeszła przez życie i ma prawo pytać. "Dorosłam boże, przerastam siebie" - to piękne i smutne zarazem. Pięknie dotykasz tematu rozczarowania, kryzysu wiary - szczerze i dojrzale. Świetny tekst! @infeliaBardzo dziekuję!
-
grzybobranie ze śmiercią
Berenika97 odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C.Rozumiem to, bo często tez piszę w narracji pierwszoosobowej mając na mysli kogoś innego. Pozdrawiam -
@Marek.zak1 Dziękuję. To mocna nadzieja na to, że koniec może być powrotem, a nie unicestwieniem. Pozdrawiam ciepło. @Amber Dziękuję za te słowa – to dla mnie ważne, że wiersz wywołał emocje. Pozdrawiam serdecznie. @Alicja_Wysocka Dziękuję za troskę i ciepłe słowa. Smętek bywa częścią pisania – czasem trzeba go wypuścić na papier, żeby się od niego uwolnić. Ściskam mocno. @Robert Witold Gorzkowski Masz rację – ten czas roku szczególnie skłania do takich myśli. Może dlatego piszemy o przemijaniu – żeby je zrozumieć, oswoić. Dziękuję za te słowa. Pozdrawiam serdecznie @andrew Jakie piękne słowa... Dziękuję za tę poetycką odpowiedź. To prawda – pamięć i zaduma tworzą tę szczególną bliskość, która wykracza poza czas. Pozdrawiam ciepło @Annna2 Dziękuję za te słowa pełne nadziei. To piękna myśl – że coś w nas pozostaje, że nie wszystko gaśnie. Pozdrawiam @KOBIETA Dziękuję! Tak, może masz rację – powrót i początek mogą być tym samym. Koniec jednego jako początek czegoś nowego, niepoznanego. Lubię tę interpretację. Pozdrawiam @lena2_ Bardzo dziękuję. Tak, chciałam, żeby ten wiersz niósł nadzieję – że w ciemności i ciszy jest coś więcej niż unicestwianie. Że "powrót" to obietnica, nie pustka. Pozdrawiam @Wochen@Waldemar_Talar_Talar@Simon TracySerdecznie dziękuję!
-
@Leszczym No właśnie - metafizyka to taki piękny kamyczek w bucie fizyki :) Psuje porządek, ale dzięki niej świat jest ciekawszy. Fizyka daje nam równania, metafizyka - wątpliwości. I jakoś ta druga jest mi bliższa. :))
-
@Migrena Dziękuję! To, co piszesz o cyklu i powrocie, o wyzwoleniu i spokoju - to jest dokładnie ta przestrzeń, którą chciałam otworzyć. A Twoje "całe JA" spotykające się z tym wierszem to najpiękniejsze, co mogło się wydarzyć. Dziękuję.
-
Pocztówka dla M. L.
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka Alicjo - chyba przeczytałam. Chciałam odpisać coś po kolei, ale jak zaczęłam czytać Twój tekst, to mój plan odpowiedzi schował się razem z Twoim początkiem. Teraz obaj siedzą pod biurkiem i nie chcą wyjść. Więc teraz mam problem. Zadałam sobie pewne pytanie. A potem pytanie zadało pytanie mnie. A potem wszyscy razem poszliśmy się zamyślić. Utknęliśmy w tej pętli - „Bo jeśli to nie do Ciebie, to po co miałabym mówić, że to do Ciebie, jeśli to jednak nie do Ciebie?” Mam wrażenie, że mój mózg właśnie złożył wypowiedzenie i uciekł z Twoim przecinkiem. Myślę, że udało Ci się - M.L. pewnie pogubił się jeszcze bardziej niż Ty. Fajny bałagan. Gratuluję! -
@Leszczym To ciekawe spostrzeżenie! Rzeczywiście, prawa fizyki są niezłym"tyranem": 1. Nie można ich negocjować - żadne błaganie nie sprawi, że grawitacja przestanie działać czy że entropia się cofnie. 2. Są bezwzględne - dotyczą wszystkich bez wyjątku, nie ma od nich odwołania ani immunitetu. 3. Nie mają litości - obojętne na ludzkie potrzeby, pragnienia czy cierpienie. 4. Nieprzekupne - żadne pieniądze, władza czy koneksje nie zmienią praw termodynamiki. Ale to jednocześnie najbardziej "sprawiedliwy tyran": 1.Te same reguły dla wszystkich 2. Całkowicie przewidywalny i bez kaprysów 3. Można go poznać i zrozumieć (ten punkt podpowiedział mi fizyk:) Można, ale wszyscy potrafią, a większość pewnie nie chce. Nie można ich zmienić, ale można się nauczyć z nimi pracować - stąd cała technologia i inżynieria. To trochę jak życie w świecie z surowymi, ale krystalicznie jasnymi regułami gry. Okrutne? Może. Ale przynajmniej uczciwe.
-
@huzarc Dziękuję za tak piękne i głębokie odczytanie. Twoje słowa znaczą bardzo wiele. @Nata_KrukDziękuję! Masz rację - świetnie, że czytasz i pomagasz. :)
-
@Nata_KrukBardzo klimatyczne, "budzą się daty" - cudnie o wspomnieniach osób, które odeszły.
-
Słowa są bezsilne wobec przebiegunowań
Berenika97 odpowiedział(a) na utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@tie-break To wiersz o końcu – świata, kontaktu, sensu, orientacji. Wszystko zmierza do zniknięcia pod kropką. Pięknie i bezlitośnie napisane. -
@Alicja_Wysocka Rzadko się mówi wprost, że prawdziwe cuda nie są widowiskowe. Że nie przychodzą z efektami specjalnymi, tylko w ciszy, która jest tak głośna, że aż boli. Ten moment przejścia - od "prosiłam, aż drżały ściany" do "przyszedł inny cud: z ciszy" - to jest piękno tego tekstu. Pokazujesz coś, co znam z własnego doświadczenia, że kiedy rozpaczliwie chcemy, żeby rzeczywistość się cofnęła, żeby czas się odwinął, dostajemy nie to, o co prosiliśmy, ale czasem coś, czego wcale nie umielibyśmy poprosić słowami. "Skóra szyta nitką" - ten obraz jest bardzo konkretny, bardzo cielesny. I właśnie dlatego działa. Bo pokazuje, że to nie jest abstrakcyjna medytacja o zgodzie, tylko doświadczenie przejścia przez coś realnego, co zostawiło ślad. Zapytam jednak, czy serce, które przestaje się bać, rzeczywiście się nie boi, czy po prostu nauczyło się żyć z tym strachem inaczej? Może cud polega właśnie na tym drugim. Jest w nim ból, który stał się wiedzą. Pięknie napisane - cudny Cud. Nie spodziewałam się wzmianki o sobie - dziękuję!
-
Tam, gdzie ostatnie światło gaśnie, Zatrzymam się — za granicą życia. Cisza rozwinie skrzydła z cienia, I spowije mnie białą jak całun mgłą. Nie będzie imion, wspomnień, ani łez — Tylko echo, blade jak porzucone modlitwy. I w tej pustce, chłodnej jak marmur świątyni, Zrozumiem, że noc nie była końcem, Lecz powrotem
-
@KOBIETA Dziękuję! To, co piszesz o tym wersie - "w tych słowach zawarta jest istota zła, tego świata" - trafia we mnie bardzo mocno. Może właśnie dlatego modlitwa jest takim poszukiwaniem światła w ciemności - bo to jedyna rzecz, którą możemy robić, kiedy nie wiemy, jak się kocha, ale wciąż próbujemy. Dziękuję za te słowa. Pozdrawiam serdecznie. @lena2_ Dziękuję Ci. I tak, dokładnie - wiara gubi się w gąszczu niewysłuchanych próśb, a zostają rytuały. I może właśnie w tym jest jakaś dziwna nadzieja - że nawet wtedy, gdy wszystko inne odpada, te rytuały wciąż nas trzymają. Nawet jeśli są już tylko formą, gestem, przyzwyczajeniem. Bardzo dziękuję! @beta_b Dziękuję Ci! I tak - ta zwrotka jest dla mnie też kluczowa, bo chyba w niej wszystko się zawiera. To, co mówisz o tej relacji z rodzicem, który nie był, nie ma, jest niedostępny - to jest dokładnie to. Ta pustka i tęsknota, która zostaje. I ta desperacka próba rozmowy z kimś, kto może w ogóle nie słucha, ale my wciąż mówimy, bo nie umiemy inaczej. Modlitwa albo rozmowa, albo mantra - tak. Czasem jedno przechodzi w drugie i nie wiadomo już, co to jest. Ale wciąż się zdarza. Dziękuję za te słowa i za zrozumienie. Ściskam mocno. @Nata_Kruk Dziękuję Ci! To, co piszesz o tym "nie zasnąć w ciemności" i jednocześnie "wejść w siebie samego" - pięknie to uchwyciłaś. Mówimy na zewnątrz, ale słowa schodzą w głąb. Że szukamy Boga gdzieś tam, a w końcu znajdujemy tylko siebie - albo siebie w Nim, albo Jego w sobie, nie wiem. Dziękuję i pozdrawiam również jesiennie. @Leszczym@Simon Tracy@ToyerSerdeczne dzięki! :)
-
@Migrena Dziękuję Ci z całego serca. Naprawdę nie wiem, co powiedzieć - Twoje słowa mnie bardzo wzruszyły. To, co piszesz o konstrukcji wiersza, o tym przejściu od chłodu do dławienia - cieszę się, że to wyczułeś. Zależało mi na tym, aby czuć było tę duszność, tę niemożność złapania oddechu, która przychodzi czasem z modlitwą. Że to nie zawsze jest spokój i światło, ale czasem po prostu desperacka próba przetrwania nocy. Dziękuję, że przeczytałeś ten wiersz z taką uwagą. @andrew Dziękuję Ci. To piękne, co napisałeś - "słowa bez makijażu, często w nieładzie, nie są bukietem dla... a jednak piękne." Modlitwa nie musi być ułożona, wyuczona, ale zawsze jest piękna. @Amber Myślę, że dużo osób nosi w sobie tylko nadbudowę - obrzędy, słowa, gesty - ale fundament gdzieś po drodze się rozmył, a może nigdy go nie było. A może jest dużo ludzi, którzy mają bazę a zrzucili nadbudowę? Bardzo dziękuję! @Robert Witold Gorzkowski Bardzo dziękuję! "Życie zapewnia nam tylko modlitwę" - pieknie to powiedziałeś! @viola arvensis Dziękuję Ci za tę refleksję - jest w niej tyle ciepła i nadziei. To piękne, co piszesz o owocach, które dojrzewają w czasie. Może właśnie tak to działa - że modlitwa nie musi od razu przynosić odpowiedzi, żeby coś w nas zmieniać. Że nawet ta najbiedniejsza, najbardziej zagubiona rozmowa z Bogiem ma swoją wartość, nawet jeśli my jej nie widzimy.