Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Annna2

Użytkownicy
  • Postów

    2 333
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez Annna2

  1. @janofor Rozdziobią nas kruki i wrony- ale Twój wiersz nie niepokoi. Jest zastanowieniem. Piękny
  2. @andrew kocham morze.
  3. Annna2

    *** (powoli zmierzcha)

    @JWF ładnie
  4. @Andrzej P. Zajączkowski, @Rafael Marius dzięki
  5. @Berenika97 Wiersz jest wstrząsający wiesz? Lekko napisany, ale aż krzyczy. Bo dzieci powinny żyć, a nie ginąć pod gruzami. Piękny Berenika
  6. @Berenika97 Berenika nie wiem co powiedzieć- znowu. Po prostu napiszę- dziękuję. I dziękuję za Twoje serce.
  7. @andrew - to tak jak mój. Jest- ale nie jest już mój. Dzięki @Jacek_Suchowicz dzięki piękne za wiersz. Mową mojej Ziemi opisuję zwyczaje, to co się ziało kiedyś.
  8. @Robert Witold Gorzkowski no jadło się- z drzewa i hyc- obtarło się i jakie dobre było. U nas też się grzało wodę na mycie na kuchni węglowej z fajerkami- i myli się wszyscy. I piec kaflowy- super był zimą- fajnie było się przykleić. Wszystko co piszesz jest prawdą. Dziękuję
  9. @violetta kiedyś też były- Dziadek miał już żniwiarkę konną ale zgadza się- teraz pełna mechanizacja. Dzięki
  10. @Robert Witold Gorzkowski atam, ale dzięki. Z tym podprowadzeniem to masz nosa- to wiedz! Tak. A dodam- pamiętasz tą komisję pegaza? To to tak mi się wtedy,
  11. @MIROSŁAW C. Niedawno w Dusznikach - Zdroju był festiwal Chopina. Szopen był tam na leczeniu i dał dwa koncerty. Dla mnie jego muzyka to rozkosz. Ta fraza jest ciekawa- fajna między piętnem a raną przyszpilone do krzyża
  12. Żniwa po dwudziestam drugam julu sia zaczeli. Gbury kosami rznyli zboże, kobziyty za niam w snopki ziójziali. Bez pora dniów łóne na polu doschnóńć musiali. Snopki kele stodoły sia zwoluło, a potam do draszowania w siójsieku łukłodoło. Roboty w lato ziancy buło, żodan sia nie bojał tlo z ptoszkami pospołu wstowoł. Po żniwowaniu rżysko brok buło zabrónować i pole znowój łobsiać. Wciórkam na cias mus zdójrzyć, bo jasiań łu noju przychodziuła chibko. Chałupa- am machluja! Cisza i zietrz Ziesz? Trwają żniwa- od dwudziestego drugiego lipca. Gospodarze tną zboże, kobiety za nimi w snopki wiążą, przez parę dni na na polu schną. Snopki koło stodoły zwalić, w sąsieku ułożyć i potem do młócenia przygotować. Po żniwach trzeba jeszcze zabronować i pole znowu obsiać. Latem pracy huk- nikt się jej nie bał, z ptakami skoro świt wstawał. Trzeba się śpieszyć, by ze wszystkim zdążyć, jesień u nas przychodziła szybko. W moim domu nie może przestać dzień. Mój dom zanosi się dziecinnym śmiechem Miłość znów otula padający drzew cień. Na widok kota pies zamerda ogonem. W moim domu- nie to nieprawda! Na zwykłe cześć i do widzenia, wiatr i cisza, niczego już nie ma. A wszystko inne niosę ze sobą. Do domu- drogą.
  13. @Robert Witold Gorzkowski Robert lubię Twoje metafory- są piękne. Wiersz też
  14. Annna2

    *** (rozgrzany rynek)

    @JWF no i prast. fajny
  15. Annna2

    Dystans

    @DziadomirStaroświecki autoironia jest w cenie- lubię się śmiać z siebie. Ale śmianie się ma swoją granicę- godności drugiej osoby(gdy ktoś poczuje się źle), jej nie wolno przekroczyć. dobry wiersz i witaj
  16. @Andrzej P. Zajączkowski lubię Rilkego- jest w nim delikatność.
  17. @Maciek.J pajęczyna na pajęczynie pajęczyną przymyka mądry ten pajęczynowy wiersz.
  18. @andrew też ufam piękny
  19. @violetta fajne Wiolu
  20. @Berenika97 Berenika wracam. Poezja
  21. @Maciek.J łaskawca z Ciebie. Dziękuję @Andrzej P. Zajączkowski, @Rafael Marius, @janofor, @JWF dzięki
  22. @Robert Witold Gorzkowski Robert z przyjemnością przeczytałam. Było warto czekać na Twój komentarz, jest warto. Zawsze czekam. To prawda z samowystarczalnością. U Dziadka- u nas była woda w domu- (na pompę) ale była, Wszystko to co było, tak jak piszesz- zjeżdżanie ze słomy, jechanie na wozie czubiatym-. Tak, wszystko. Dzięki za Pażymiechy. Dziękuję za wszystko. A dziś- niczego już nie ma- są tylko wspomnienia.
  23. @Leszczym no coś w tym jest. Bo wydawnictwo musi zarobić, Ty nie stracić- jakoś tak to działa. sprzedaje się sprzedaje- chyba antologie bardziej- widziałam kiedyś w Empiku w Olsztynie. Ale może się mylę. Nie mam wydawniczych aspiracji, ale czytać lubię
  24. @janofor - to pacyfista z Ciebie.
  25. @Leszczym a zresztą może przeżyłeś coś, co sprawia, że na świat patrzy się inaczej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...