Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jędrzej.Makuch

Użytkownicy
  • Postów

    10
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Jędrzej.Makuch

  1. @Berenika97 Chciałbym zrobić serie, w której pokazuje, że tak naprawdę wszyscy, których nazywamy bohaterami, to są tacy sami ludzie jak my, tylko, że spotkał ich taki los. Pani Wanda miała wtedy 14 lat.
  2. Kawałek szarego papieru w ciasnym korytarzu, z napisem: Pierwszy wrzesień, rok tysiąc dziewięćset trzydzieści dziewięć, imieniny Bronisławy. Ręką ściskam miękką sierść, ciepłego zwiniętego w kulę ciała, oczy ojca wpatrzone w okno z łopatą przy nogach, słychać jego przyspieszony oddech, dźwięk trzęsących się szyb w huku silników. Jęki za ścianą. W pralni, gdzie lepki pot przez buty wmieszany w ciemnoczerwoną ciecz, z przesiąkniętego szpitalnego ubrania chłopca, leżącego na podłodze. Huk bliższy od poprzednich. Szyby wpadają do korytarza, naprzeciw zostaje stos czerwonych cegieł. Pisk w uszach i krzyk wraz ze strzałami. Celownik skierowany w biały, mały becik. Wytrącony z przestrzelonej, bezwładnej ręki. Leży na asfalcie, nasiąkając krwią. Dwaj chłopcy czołgają się po becik. Wrócili zieloni. – nie ma już dziecka. ------------------------------------- Na podstawie relacji Wandy Traczyk-Stawskiej z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego: https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/wanda-traczyk-stawska,60.html
  3. @Berenika97 A nie ma za co przepraszać, dla mnie, to po prostu osobiste :) Ale nie każdy przecież ma krzywe stopy :) Więc interpretacja dowolna:)
  4. @Berenika97 Oczywiście, że tak, staram się pisać o przedmiotach ostatnio, bo mają spore znaczenie i jak dla mnie są nośnikiem wspomnień. Co do krzywizny kości, masz racje, my akurat mamy wadę prawych stop, lekko krzywy duży palec :)
  5. @Stary_Kredens Mi moją luba kupuje, są preparaty, dzięki którym można się pozbyć nawet jakby była. Często ludzie myślą, że tam są tylko mocno zużyte rzeczy, ale nie zawsze jest tak, większość lumpeksów na umowy z firmami zbierającymi odzież i są rzeczy nowe/prawie nowe. :) @violetta Oj tam, tam też są prawie nowe:)
  6. Dostałem od Ciebie kolejne buty, z lumpeksu. Nigdy mnie nie otarły, nie tworzyły odcisków. Pamiętam każdą parę, więc jednak coś odcisnęły. Ty zwykle masz stopy otarte. Wszystkie swoje buty wybierałaś sama. Nigdy nie kupiłem Ci butów. Nasze prawe buty zdeformowane jak nasze stopy. I choć różni nas kolor czy krój, to nas łączy krzywizna kości. Idziemy krzywo, ty w czystych, ja w brudnych butach. Ty wciąż narzekająca na brud moich butów, ja wciąż martwiący się, żeby Cię twoje nie otarły.
  7. Wykrzywione palce, kostki spuchnięte, dłonie, w których codziennie ściska różaniec, opuszki palców aż białe. Przez zaciśnięte wargi słowa szeptane. Podniesione, pomarszczone powieki, gdy słyszy dźwięk klucza otwierający drzwi. Spuchnięte kolana w bólu prostuje, podpierając się o stół. Patrzy na ciebie zmęczonym wzrokiem. Stanął w drzwiach. Jasne, długie włosy, potargane, fioletowy kolor worów pod oczami, oczy czerwone, kąciki zlepione śpiochami. Chwiejnym ruchem siadł na krzesełku w korytarzu. Niezgrabnym ruchem nogi o nogę zdejmuje buty. Ze ślina z ust wpyadają, świsty powietrza. Oparta o popękaną framugę, ukłucie w mostku, dłoń ściśnięta w pięść. Nie wypuściła różańca. Drżące kolana unoszą ciało, ręką oparty o ścianę. Zmęczone oczy się spotykają. Jego oczy zaszklone, broda marszczy się, gdy usta chcą wydusić powietrze z ust, więc przestaje próbować. Jej oczy zaszklone, wargi zaciśnięte po chwili odpuszczają. Wyciąga chusteczkę z rękawa, przeciera oczy, odwraca z bólem karku głowę. Z bólem w udach wraca na wygniecioną pufę, przy krzywym, skrzypiącym stole.
  8. @Naram-sin Rozumiem, widzisz, ja nie mam twardo określonej granicy czynu, nigdy nie byłem w takiej sytuacji, więc nie mogę się określić. Mój dziad i ojciec byli żołnierzami, stąd ten dylemat i wewnętrzną walka. Jak już mówiłem, jest to seria wierszy, która porusza wiele tematów różnicy pokoleń. Słusznie zauważyłeś, że ostatnia, to odbicie, wiersz początkowo był napisany bez niej, dodałem ja, bo jednak nadal jest, to dylemat.
  9. @Naram-sin Nawet nie próbowałem, ostatnio pisze serie wierszy o różnicach pokoleń, o tym jest ten wiersz.
  10. Nosimy na ciele blizny po kulach, Chociaż nigdy nie walczyliśmy na frontach, Rozkazy sierżanta brzmią nam w uszach, Wymawiają je dziadkowie w swoich słowach, Nie cierpieliśmy z powodu głodu, Cierpimy na wielki przesyt informacji, Boimy się, denerwujemy bez powodu Ukryci między postami jak okupanci Czy ta ziemia jest warta ofiary, Skoro tak ciężko jest tutaj żyć? Nasze życia, to złote, euro i dolary, Marny zbiór, nieznaczących nic liczb Nie będą pisali dla nas pięknych pieśni, Choć nasza krew użyźni znów tę ziemię, Bo honorowa śmierć nic tutaj nie zmieni Tylko krwawo napełni im kieszenie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...