Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leo Krzyszczyk-Podlaś

Użytkownicy
  • Postów

    181
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Leo Krzyszczyk-Podlaś

  1. @poezja.tanczy Dziękuję i pozdrawiam.
  2. @Ewelina a co potem? pozdrawiam.
  3. @Dominika Moon 😊
  4. @Adaś Marek Czasem z przyczyn obiektywnych jest jednak trudno i tak pozostaje tylko smutek. Dziękuję bardzo i pozdrawiam.
  5. dzisiaj widziałem cię znowu tylko przez chwilę tak krótko przelotne skinienie głowy a potem już tylko smutno nie powiedziałem ci nigdy że lato właśnie się kończy świerszcze nie piszą już wierszy i mnie jakby bardziej trudno nie powiedziałem ci przecież o babim lecie jedwabnym mgłach rannych i złotym słońcu nie powiedziałem nic więcej i znów się do mnie uśmiechniesz tylko tyle ile konieczne niewiele znaczący grymas uroczej twarzy dziewczęcej
  6. Choć słone krople morza zapachem Po wydmach marzeń i domysłów Śladami kroczą pod lasu dachem Tropem jeleni saren i starych mitów Jesień już blisko koniec wakacji Pora więc wracać do codzienności Czas pożegnania przebrzmiałych racji Nowy zaczyna się toczyć rytmus
  7. @poezja.tanczy dziękuję
  8. monolityczność farby pozostawionych liter w kolorze zapomnienia buntuje moje myśli facilituje miłość podnieca do nowego czarny jest najbardziej radykalnym kolorem... spośród całej pieprzonej tęczy
  9. @Hiala miło mi, dziękuję!😊
  10. srebrne linie spadających kropli przecinają jednostajność słoty uwalniają chmury śpiew aniołów koloruje tęcze w brodach wieszczów wiersze i słowa pachną jak rosa po letnim deszczu znowu jest czysto KPL
  11. @Kwiatuszek cieszę się i dziękuję, również pozdrawiam 😊
  12. @agfka Pani Agato, takie dziury są jak okna, przez kórych szybki można zaglądać w głąb własnego serca... pozdrawiam bardzo serdecznie!
  13. Odwraca koniec twarz ku słońcu Szyderczo cedząc słowa drwiny Zgubiłeś wątek przyjacielu I przepadł prolog z twej przyczyny
  14. Bezsilność spala zapał Zamienia w szare pręgi Przynosząc w kuli mirry Prehistoryczne lęki Z Arabii drogi druhu W pałacu Ra twój cel Gdzie kasja i kardamon Heliopolisu zdobią biel
  15. @Leszczym idzie się, żeby iść (podobno), są różne drogi, ale na końcu zawsze diabeł (w Rzymie)! 😉 seks jest jak kasa, lepiej ją mieć jak o niej opowiadać 😇 siema!
  16. Tam gdzie jedna myśl się kończy a druga jeszcze nawet nie kiełkuje, pomiędzy było a będzie, rozpościera się kraina czarów. Magiczny wszechświat, w którym nie ma początku, a obligatoryjny skądinąd i wszechobecny koniec jest tylko iluzoryczną obietnicą i niczym więcej. Magia tego miejsca, jeśli tylko percepcja i adekwatny stopień ezoterycznej inicjacji na to pozwolą, wyzwala hyperenergię, porównywalną z wybuchem i narodzinami gwiazd. Jest tak silna, że dominuje wszystko, pozwala zapomnieć lub ożyć, rodzi miłość i nienawiść, bywa genezą nowych, metafizycznych wszechświatów. Jest ciemną i zwykłą materią zespoloną w nierozerwalną całość, kontinuum naszych wzniesień i upadków, mentalną ejakulacją. Tak definiuje się nieskończoność, limes poszukiwań, albo magiczna konstelacja, w której rodzą się wiersze. Czary! *Powyższy text powstał inspirowany słowami: “A tymczasem leżę pod gruszą na dowolnie wybranym boku i mam to, co na świecie najświętsze, święty spokój” (MR) 😉
  17. @befana_di_campi @Rafael Marius dzięki, również pozdrawiam
  18. @befana_di_campi z przymruźeniem oka 😉
  19. panienka z okienka w maki malowana rozrzewniona wiatrem słońcem roześmiana cała w słodkich snach z różą w jasnej buzi modrym chabrem w oku słodkim głosem kusi chodź na chwilę do mnie tu miły dla mnie chłopcze bądź na mym łonie głowę złóż ukołyszę cię do snu
  20. @Dagmara Gądek dziękuję, również pozdrawiam.
  21. chciałbym ci podarować wszystkie lipce tego świata te chłodne pokropione rosą i te co pocałunek splata srebrne ciche pełne słów w cieple lipca zatopione tak jak wcześniej trzymać znów twoje w mojej drżące dłonie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...