Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

viola arvensis

Użytkownicy
  • Postów

    2 626
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez viola arvensis

  1. @Berenika97 dziękuję z twój wrażliwy i głęboki odczyt wiersza. Twoja opinia jest niezwykle przemyślana i cenna. @Jacek_Suchowicz tu zapis inny być nie może. O celowości można by długo dyskutować. dziękuję za Twoją uroczą strofkę :) Pozdr.ciepło
  2. @andrew urocze słowa- dziękuje za nie. serdeczności :)
  3. @kasia652 Bardzo ładny i rytm i rym i romantyczność i nutka zawiedzenia - melodyjny, śliczny wiersz. Pzdr.
  4. @orkan11 w kilku wersach wiele treści. Piękna, delikatna poezja. Pzdr.
  5. @lena2_ piękna kompozycja, mądra - jak to zwykle u Ciebie. Ostatni wers - przebiegł po mnie dreszczem. Cudnie Lenko!
  6. @Robert Witold Gorzkowski w Twoich wierszach jest zawsze wyczuwalna pasja tworzenia, to bardzo cenne. Ładny utwór, ku zadumie. Pzdr.
  7. @wiedźma niektórym ciężko zrzucić, bo mają przyrośnięte. Fajny wiersz. Pzdr.
  8. @Wiechu J. K. bardzo refleksyjnie. Cieszmy się każdą dobrą, spokojną chwilą... Pzdr.
  9. @andrew interesujące :) Miłego !
  10. @Charismafilos pięknie to ja dziękuję za przychylność i dobre słowo :)
  11. @bazyl_prost bardzo ładnie, do zatrzymania na dłuższą chwilę. I przypomniałeś mi moj stary wiersz : czasami mam skrzydła jak ołów a czasem się z piór cała składam unoszę się wyżej niż umiem i niżej niż mogę upadam powstaję jak feniks z popiołów lub sypię się cała jak z maku i słodycz i gorycz rozdaję i nie mam żadnego już smaku to życie mi ciągłym cierpieniem to życie wciąż kocham nad życie i kiedy już przyjdzie mi odejść zapłaczę i spłonę w zachwycie
  12. układam się w klucz wiolinowy w tej piosence nic nie gra zatrute nuty smutnej głowy z telefonem przy uchu głuchym leżę słucham twojego milczenia wierzę w ten sen bez wątpienia byłeś po drugiej stronie twoje dłonie dotykały duszy i ciszy spokojnie grałeś to czego prócz mnie nie słyszy nikt zamknąłeś drzwi otworzyłeś mi oczy szepczesz nie budź się jak cień spocząłeś obok mnie dawno nie ma zatrzaśnięta w przestrzeniach przeźroczystych zimnych dni nie dostanie się do mnie nikt tylko ty z kluczem gęsi dzikich wiesz nigdy tak pięknie nie milczałam z nikim w tym śnie powtarzasz się lecz nie ja jestem jak ostatnia twoja nieotarta łza a ty trwasz i klucz(ysz) w moich snach
  13. @jjzielezinski chwyta za serce - bardzo dobrze. Niech pamięć trwa !
  14. @Berenika97 pięknie dziekuję !
  15. @jjzielezinski święte slowa ! Bardzo dziekuję za obecność 🙂
  16. @jjzielezinski bardzo dziekuję a rada słuszna 🙂 Sedecznosci!
  17. @jjzielezinski zasadniczo nie miewam zadnych głupich mysli, wiec spokojnie 😉 Dziękuję serdecznie za czytanie i miły komentarz. Pzdr.
  18. @jjzielezinski wspaniały wiersz! Każdy wers niesie wielką wartość, każde slowo ma niezwykła moc. Ten utwór jest jak powiew świeżego powietrza. Potrzeba nam dziś takich wierszy I takich poetów. Brawo, podziwiam szczerze!
  19. @LessLove ufność w Bożą Opatrzność, to coś co nie raz ratowało mi życie. Wiem, że warto ufać Bogu bezgranicznie. To jedyna słuszna i mądra droga.
  20. @Nata_Kruk dzięki i wzajemnie- najlepszego na Święta. @LessLove z serca dziękuję 💞
  21. @andrew pieknie napisales. Bardzo dziękuję za Twoje slowa i obecność. Błogosławionych Świąt Wielkanocnych!
  22. @beta_b wspaniałe Beatko ! 🩵
  23. @beta_b dziękuję. Wzajemnie - błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!
  24. w szumie strumyka w liściach zielonych w tańczących ogniach w słowach ważonych widzę Cię, czuję zamyślam Tobą i odzyskuję swą duszę młodą układam myśli równo w szeregu wyrzucam z głowy śmieci nieważne wlewasz mi pokój w serce łagodnie ono się staje mężne, rozważne w zapachu kawy w promieniach słońca w lekkim wietrzyku miłym spojrzeniu widzę Cię, czuję zamyślam Tobą i pozostaję w cichym skupieniu patrzę uważnie w czas teraźniejszy to co minęło Tobie oddałam to co nadejdzie jest tylko Twoje moim pragnieniem jest Twoja Chwała widzę Cię w Słowie co zostawiłeś widzę w Kościele gdzie Ołtarz Święty widzę Cię w sobie gdy Cię przyjmuję i gdy odpuszczasz mój grzech przeklęty pragnę dziękować dziś i w wieczności za Twoje dobro co nie ma końca pragnę utonąć w Twojej Miłości choć dusza moja słaba i drżąca widzę Cię Panie oczu nie zamknę czuję Cię Boże i trzymam wartę przyjdź Zmartwychwstały Jezu Najwyższy i ulecz serca grzechem rozdarte
  25. @Leszczym Michał, to jest jak taki apel, ktory ją tez chętnie bym nieraz wyartykułowała niektórym, bo mi zawalają wszystkie moje kwiatki - zupełnie bezmyślnie. Świetne, metaforyczne. Pozdrawiam ciepło 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...