-
Postów
4 628 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
22
Treść opublikowana przez Tectosmith
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 152
-
@violetta Lekka, zmysłowa impresja o zakochaniu. Obrazy dzikiej róży, ciepłego deszczu i koloru waty cukrowej tworzą miękki, romantyczny klimat. Przyjemna, subtelna miniatura. Pozdrawiam serdecznie.
-
@violetta Delikatna miniatura o patrzeniu i zatrzymaniu chwili. Podoba mi się zestawienie kolorów fioletu i szafiru oraz obraz czapli w ruchu. Spokojny, uważny kadr. Pozdrawiam serdecznie.
-
@Nata_Kruk Bardzo ciepłe i szczere wspomnienie. Podoba mi się, że nie jest to tylko portret Babci, ale też kawałek czasu - wojna, codzienność, mała chatka, zwierzęta. Dzięki takim drobnym szczegółom postać staje się bardzo prawdziwa. Najbardziej zapadł mi w pamięć motyw szóstego palca i zdanie „wszystko jest po coś” - proste, a zostaje na długo. Wiersz ma w sobie dużo czułości i pamięci. Pozdrawiam serdecznie.
-
@Nata_Kruk Podoba mi się ten leśny potok obserwacji – dużo drobnych detali natury, które budują żywy obraz spaceru. W tle czuć relację z dziećmi i ich energię, a końcówka z dialogiem daje lekki uśmiech. Przyjemny, obrazowy tekst. Pozdrawiam serdecznie.
-
Tak, to była bardzo bolesna strata. Jedna z wielu niestety. Czas leczy rany, ale pozostają szerokie blizny, których nie da się nie widzieć. Dziękuję Ci bardzo, za obszerny komentarz i pochylenie się nad tekstem. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Dziękuję Waldemarze i pozdrawiam serdecznie. Nie da się inaczej i wcale nie jestem taki silny. Dziękuję Ci Andrew za pochylenie się nada tekstem i pozdrawiam serdecznie. Tak, pomaga. Nie jest łatwo nosić wszystkiego wewnątrz. Czasami trzeba o tym opowiedzieć. Dziękuję Ci bardzo Nata i pozdrawiam serdecznie.
-
Zawsze jest koniec
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak, masz rację. Dziękuje Ci bardzo za czytanie i pozdrawiam serdecznie. Dodam jedynie, że bycie "złym człowiekiem" wcale nie musi oznaczać niczego złego, a może jedynie podkreślać odstawanie od ogółu. Bardzo Ci dziękuję Nata i pozdrawiam serdecznie. -
Przepraszam, że zawiodłem
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@violetta Bo to jeszcze nie koniec historii. Dziękuję Ci Violetto za zatrzymanie się nad wierszem i pozdrawiam serdecznie. -
Wybacz, że cię zawiodłem, że nie dałem rady stać na własnych nogach. Wybacz, że cię opuściłem, ale decyzja nie była tylko moja. Przepraszam za stracone chwile. Przepraszam za te lata izolacji. Przepraszam, że się pogubiłem i że wcale nie miałem racji. Tak. Tak bardzo chciałem mówić wspólnym głosem. Nigdy nie było łatwo i to od samego początku. Ja za dużo czułem i nie potrafiłem pomóc nikomu, nikogo zadowolić. Jedynie rozczarować. I wcale już nie chciałem wracać, wracać w te zatrute ściany, ale jakoś musiałem dawać sobie radę i niczego nikomu nic nie zdradzić. Nigdy nam się nie przelewało i to także z mojej winy. Nie potrafiłem jednak się dopasować, przygnieciony i bezsilny. Nie zapominałem jednak nigdy i każdego dnia się starałem. Życie boleśnie zweryfikowało wiedzę, emocje i to z kim, kiedy gadałem. Tak bardzo chciałem mówić wspólnym głosem. Tak bardzo. Tak bardzo nie chciałem być z tym wszystkim sam. Sam. Wybacz, że cię zawiodłem, że nie dałem rady stać na własnych nogach. Wybacz, że cię opuściłem, ale decyzja nie była tylko moja. Przepraszam za stracone chwile. Przepraszam za te lata izolacji. Przepraszam, że się pogubiłem i że wcale nie miałem racji. Tak. Ja naprawdę chciałem mówić wspólnym głosem. Związałem przecież całe poszarpane życie z twoim własnym losem. Cieszyłem się chwilami, powoli budowałem, bywałem odcięty, ale zawsze z tobą nawet jeśli tylko całkiem sam. Sam. Czy tak powinna wyglądać miłość? Czy świat to wybaczy? Tak bardzo chciałem ciebie ochronić, ale nie dawałem rady. Aż musiałem się wynieść i wszystko pozostawić. Cała reszta to już adwokaci i nie bałem się wszystkiego stracić bo najważniejszy jest twój promień, uśmiech i dłoń ciepła. Wszyscy siedzieli w sali a ja z tobą na schodach bo nie interesowała mnie ta głupia walka o nic nie warte pieniądze. A ja tak bardzo chciałem mówić wspólnym głosem. Wybacz, że cię zawiodłem, że nie dałem rady stać na własnych nogach. Wybacz, że cię opuściłem, ale decyzja nie była tylko moja. Przepraszam za stracone chwile. Przepraszam za te lata izolacji. Przepraszam, że się pogubiłem i że wcale nie miałem racji. Przepraszam też za dzisiaj i na tym nie przestanę. Przed nami cała przyszłość nawet jeśli nie łatwa to i tak pójdziemy ramię w ramię.
-
To już trzydzieści lat. Sam się dziwię, że tyle przetrwałem. Sam. Próbowałem zapełnić pustkę i żal takim zwykłym, normalnym życiem i wcale mi się nie udało. Do wczoraj nie wiedziałem dlaczego ten rok 96 był taki ważny dla mnie, ale widzisz, że nawet bezmyślnie wtłoczone daty mają znaczenie, że nie da się zapomnieć. Dzisiaj świeczka, bo tylko tyle mogę chociaż trzeba jeszcze tyle poukładać. Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. Samotnie. Ten cień pozostał na zawsze. Na zawsze oddzielił złudzenia. A dzisiaj po prostu kolejny dzień, który trzeba przeżyć, jakoś przeżyć. Wiesz? Ta twoja córka wcale nie jest wspaniałą osobą, ale godzę się na to, bo wiem, że wiele wycierpiała. I pozostanę w tym trującym układzie, żeby domknąć ostatni odcinek życia. Nie wiem, naprawdę nie wiem czy dam radę się podnieść. Tak wiele się zmieniło we mnie i na świecie, ale ciągle marzę, że wrócę, że będę mógł posprzątać twój grób. I to wcale nie od święta. Wiem, że to już nic nie zmienia. Nic. Ale każdego dnia pamiętam.
-
Zawsze jest koniec
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annie Trafiłaś w sedno. Bardzo Ci dziękuję za interpretację i zatrzymanie się nad wierszem. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. -
Zawsze jest koniec
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Dziękuję Ci, Waldemarze. Cieszę się, że ten kawałek Ci się spodobał. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. -
Wiesz? Nie jestem dobrym człowiekiem. Dopadałaś mnie swoim chłodem w pełnym rozkwicie. Nie ważne ile widzę. Nie ważne ile wiem, chcę i pragnę. Ty zawsze pozostawiasz obietnice bez wyjaśnienia. Ale to nie ważne. Ważne jest, że wciąż jesteś, że dotykasz moich dłoni, ramion i zgniłego serca. Wiesz? To wszystko jest takie proste, ale kiedy sięgam umysłem dalej niż mi pozwalasz To widzę Nic. Nie jestem dobrym człowiekiem. Zabierz proszę i ten dzisiejszy dzień, zabierz. To nie dla mnie. Myśli plączą się pomiędzy, A ty jak zawsze czekasz i bierzesz to co jest twoje. I nie gniewam się. Godzę się z taką konstrukcją świata, bo przecież czym byłbym bez twojej wieczności? Bez twojej miłości.
-
@Nata_Kruk To był bardzo trudny wtorek a jeśli idzie o piwo to wróciłem do dawnych nawyków. Kontroluję to jednak w miarę skutecznie. A jeśli idzie o tabletki to jestem już na nie skazany, no chyba, że dojdzie do jakiegoś przełomu w farmakologii. Dziękuję Ci Nata za obecność i komentarz, i pozdrawiam ciepło, i serdecznie.
-
@Amber Normalnie peel bez tabletek nie potrafi zasnąć a w tym konkretnym przypadku przeholował z alkoholem. O pierwszej w nocy i tak trzeba było wziąć tabletki. Dziękuję Ci Amber za obecność. Pozdrawiam ciepło i serdecznie.
-
To był krótki dzień. Krótszy o całe dwie godziny i wcale nie było tego w planie. Miałem spokojnie dokończyć kawę czekając. Pożegnanie było krótkie i nie wiem czy widziałem w twoich oczach ulgę, zmartwienie, tęsknotę czy obojętność? Patrzyłem w twoje oczy? Nie mam pojęcia, to już nie był dobry dzień. Nie ma we mnie żadnych oczekiwań ani życzeń. Te wszystkie kolejne chwile takie nieistotne, jedynie do odhaczenia, jakbym chciał się wyłączyć w oczekiwaniu. Ledwo minęło południe a ja otworzyłem pierwsze piwo, później drugie a potem kolejne i nie wiem. Świat zamroził się. Nie kłamał w żadnej sekundzie. Telefonu nie będzie. A ja zbyt zajęty narastającą pustką szukam oparcia. Umówiłem się na wizytę. Udało się jeszcze tego samego dnia, ale nie u mojej lekarki. Wybrzydzał nie będę. Wziąłem puszkę. Wiedziałem, że będę musiał chwilę poczekać. Nie czekałem jednak długo, ale nie mam pewności. Powiedziałem, że jest trudniej, że straciłem ostatnią kotwicę i nie widzę drogi. Pokazałem ostatnie dni zapisane na nadgarstku. W drodze powrotnej był sklep. Piwo i papierosy. Tego dnia zasnąłem bez tabletek.
-
Poniedziałek
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor Każdy gra jakąś rolę w tym życiu, ale czasami zdarza się, że można być jedynie obserwatorem siebie i otoczenia. Jakakolwiek ingerencja może rozbić mydlaną bańkę. Dziękuję za czytanie, polubienie i komentarz. Pozdrawiam serdecznie. -
@vioara stelelor W zasadzie to ja jestem bardzo stabilny i konsekwentny w mojej niestabilności. Trudno jest funkcjonować bez innych - nie ma się komu pochwalić, nie ma się komu poskarżyć, ale nie tego się boję. Dziękuję Ci za zatrzymanie nad wierszem i pozdrawiam serdecznie.
-
Poniedziałek
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk Nie planuję rozpisywania całego tygodnia - nie każdy dzień istotny - nie wszystkie brudy nadają się do zapisania. Bardzo Ci dziękuję Nata za zatrzymanie się nad wierszem. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. -
Poniedziałek
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Amber Bylebym tylko miał o czym pisać :-) @Wiechu J. K. Nie zniknąłem jeszcze, ale z energią u mnie nie najlepiej. Czekam na lepsze czasy :-) -
Poniedziałek
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiechu J. K. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-) -
Poniedziałek
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Annie Dziękuję CI bardzo Annie. Z tego co wiem to wtorek nie będzie taki przyjemny. Na razie mamy jednak czwartek z którym muszę sobie poradzić. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam serdecznie :-) -
Poniedziałek
Tectosmith odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Amber wiersz jest kontynuacją wiersza "Piątek" i bardzo możliwe, że powstanie "Wtorek", a dalej to już nie wiem. Dziękuję za zatrzymanie się nad wierszem i pozdrawiam serdecznie. -
A jednak jesteś. Zaskoczony odebrałem telefon. Jak zwykle otworzyłem drzwi. Czekam. Jak zwykle przytulas na powitanie. I o nic nie pytam. Czekam aż się rozbierzesz. Wiesz na którym krześle położyć ubrania. Czekam aż odłożysz torbę przy komodzie, jak zawsze. A jednak przepraszasz... Słucham zaskoczony. Mówisz, że to było niewłaściwe. Dwa różne piwa i pucharek. Nie ucieszyłem się, ale się uśmiecham. Nie będę mówił, że wypiłem już dwa a potem wypiję kolejne. Nikogo przecież nie obchodzi "dlaczego" i nikt nie pyta. Nie skarżę się, jak było. Zapisałem to na nadgarstku, ale nic nie powiem. Niczego nie oczekuję dzisiaj i o nic nie poproszę. Zostawiam miejsce. Bo to ja jestem dla ciebie a nie ty dla mnie. Nie wybrałem wcale takiej roli. To wynikło samo z siebie. Przez weekend poukładałem sobie rzeczy do zrobienia, wiedziałem co i jak, ale w tych planach nie było ani odrobiny ciebie. Ja, śrubki i trochę plastiku. Cutterem ostrożnie rozciąłem pudełka kostek pamięci. Nie schowałem ostrza. Jest sporo do otworzenia. Później popcorn, wieczór filmowy, ale nie tak blisko jak chciałem. Szanuję jednak twoje granice i potrzeby. Dzisiaj zostajesz na noc. A ja w końcu zasnę spokojnie.
-
@Kwiatuszek To bardzo słodkie, co zauważyłaś, ale dla mnie to nadal enigma - przestałem mieć potrzeby - żyję bo muszę i to wcale nie dla siebie. Miłej Niedzieli życzę i pozdrawiam ciepło. @Mitylene Jak najbardziej rozumiem, co masz na myśli i wydaje mi się, że masz absolutnie rację. Ja natomiast mam tylko jedną potrzebę - bycia potrzebnym i niestety to nie działa. Mam także potrzeby osobiste typu własne pomieszczenie na warsztat, gdzie będę mógł realizować wszystkie swoje plany, ale nie dam rady tego osiągnąć w obecnych warunkach. Zmuszony więc jestem do rezygnacji i wcale to nie wpływa na mnie dobrze. Życzę miłej Niedzieli i pozdrawiam ciepło. @Amber Starałem się bardzo i dotarłem do dna, ale wcale nie oznaczało, że miałem się jak odbić, bo... okazuje się, że dno jest jeszcze głębsze i z tego już by, nie wylazł. Dziękuję Ci Amber za zatrzymanie się nad wierszem, życzę miłej Niedzieli i pozdrawiam serdecznie.
-
@Mitylene Przyznaję się, że nie mam pojęcia czym jest miłość do siebie. Słyszę o tym już od bardzo dawna, ale nie potrafię zastosować do siebie. Dziękuję Ci Mitylene, że wiersz Cie zatrzymał. Pozdrawiam serdecznie.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 152