dzielenie podzielonych
żółć przesiąknięta jadem
i brak nadziei na rozejm
to najzwyklejsza codzienność
pod biało czerwoną
lecz raz na kilka lat
wojna polsko polska
wchodzi w decydującą fazę
a my tak zwani statystyczni
ukryci w boksach za kotarą
szykujemy długopisy do strzału
Trudno się mierzyć ze straconym czasem. Ale jak człowiek spojrzy ze współczuciem, z miłością i przyjęciem na swoją historię, może zobaczyć w tym również wartość.
Pozdrawiam i życzę tego, czego potrzebujesz Kredensie.
Nie było mnie
na plaży w Mielnie,
na Tęczowym Moście w Tokio
i na Zanzibarze.
Ale to nic.
Grunt, że w końcu
dotarłem do siebie.
ze słonecznym pozdrowieniem
dziadek