@[email protected] A widzisz , zapomniałbym a na Bursie prawie się wychowałem, też życzę tylko dobrze
Sobota
Boże jaki miły wieczór
tyle wódki tyle piwa
a potem plątanina
w kulisach tego raju
między pluszową kotarą
a kuchnią za kratą
czułem jak wyzwalam się
od zbędnego nadmiaru energii
w którą wyposażyła mnie młodość
możliwe
że mógłbym użyć jej inaczej
np. napisać 4 reportaże
o perspektywach rozwoju małych miasteczek
ale
.......mam w dupie małe miasteczka
.......mam w dupie małe miasteczka
.......mam w dupie małe miasteczka
@dot. Wzajemnie a mnie inny tekst się przypomniał, nie pamiętam autora, chyba nieodżałowany Chyła
"Siedzi literat przy stole
wyciska pomysły jak wągry
pierwszy wyszedł kwadratowy
lecz za to drugi okrągły"
przepraszam z zawodnej pamięci cytuję
Nocami szmugluję
schematy wierszy
przez granicę
snu i trzeźwości
w swojej dziupli
mam trzy regały słów
próbuję coś poskładać
może to kwestia narzędzi
jakości materiału
paluchów niewprawnych
tworzę słabe podróbki
Wczoraj
nikomu już niepotrzebne
jutro
może się jeszcze przyda
dzisiaj
na wahadle zegara
przemyca chwile
od potem do przedtem
zasypuję klepsydrę
świeżej kawy ziarnem
zmielone godziny
spłukuję w zlewie
dzień jak co dzień
umiera ze słońcem
czy zmartwychwstanie znów
nie wiem