Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Michał1975

Użytkownicy
  • Postów

    175
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Michał1975

  1. @valeria być może, ale to jego wybór :)
  2. @valeria ale mój bohater/moja bohaterka źle się czuje jako mężczyzna i chciałaby przejść operację zmiany płci.
  3. Michał1975

    Kobieta

    Dzień dobry wieczór. Pozwolicie Państwo, że się przedstawię. Nazywam się Paulina Chowaniec, choć na co dzień zmuszona jestem przez okoliczności ukrywać swoją prawdziwą tożsamość pod pseudonimem Rafała Raczka. Wiem, wyglądam jak facet i przez wszystkich jestem jako taki odbierany, ale wewnątrz czuję się kobietą. Jakaż to ironia losu – urodziłem się w listopadzie roku osiemdziesiątego któregoś, już jako dziecko bawiłem się chętnie lalkami, myłem (-am?) je i ubierałem (-am). Zawsze nawiązywałem lepszy kontakt z kobietami niż z mężczyznami. Nie wiem. Byłem nawet z tym u psychologa. Nic nie stwierdził. Jakiś chujowy ten psycholog. Nazywał się Nędzowski i był tak nędzny jak jego nazwisko. Teraz mam pomysła. Pójdę i zapiszę się do seksuologa, może da mi skierowanie. Nie zamierzam dłużej męczyć się w ciele mężczyzny. P. Chowaniec
  4. Stojąc tu na deszczu Moknę Chłód przenika mnie od środka Czuję przyjemne łaskotanie Po nagiej skórze toczy się Kropla Wody, życiodajnej cieczy Nareszcie Wolny od pożądania Tylko plusk wody Jednostajny szum Zalewa mi myśli I wyobrażenia O przeszło... przyszło... poszłości. Czuję pod nogami Twardy grunt bagna Z wolna wsysa mnie Do wewnątrz Warszawa, 1 XII 2021
  5. @A-typowa-b no niestety, wiersz obrazuje ni mniej ni więcej tylko losy mojego Dziadka, którego nigdy nie poznałem :)
  6. @Leszczym no, toś Ty był inspiracją do tego mego tekstu :)
  7. @Leszczym co prawda, to prawda... a czytałeś mój wiersz?
  8. @Leszczym Już koledze posłałem wiersz na ten temat :-)
  9. @Leszczym nie wiem, mi tam fajki nie podchodzą, no i potem cały śmierdzę dymem, dlatego rzuciłem a popalało się troszką, niestety.
  10. Dzisiaj musiałem zawieźć swego szefa Wprost do siedziby gestapo na Szucha, Miał tam spotkanie z ważną personą, Po czym zawsze był w złym stanie ducha. Bywało, że miałem wręcz ochotę Walnąć go w pysk, ot tak, po ludzku, Ale przypominałem sobie o konsekwencjach I tylko burczałem po cichutku. Dyżury miałem we wtorki i czwartki, W godzinach siódma – piętnasta, W zamian otrzymywałem darmowe kartki, Na zakup żywności (aczkolwiek na ćwiartki). Aha, no i jeszcze trochę bilonu, Tak, żeby starczyło mi do pierwszego, Zakupy robiłem na Kercelaku, Do domu przynosząc zakupione warzywa. I, raz do roku, olbrzymia radość, Podwyżka w czerwcu plus bon żywnościowy, Żyć nie umierać – o... jedną markę, (Bo tak się nazywa pieniądz obiegowy). Ech, jak mnie ręka nieraz świerzbiała, By dać mu w mordę i skopać nabiał, Lecz pozbawiłbym się możliwości zapłaty, A w inny sposób nie umiem zarabiać. Musiałem zacisnąć zęby, nie widząc Żadnego wyjścia z tej kwadratury koła, Musiałem nadal szoferzyć, nie wiedząc, Kiedy się skończy ta męka zgoła. Warszawa, 30 XI 2021
  11. @Waldemar_Talar_Talar nie ma za co, kłaniam się i życzę dalszego owocnego pisania
  12. wróć do Odebrane odpowiedz prześlij dalej
  13. @Deonix_ Ja też nie szukam nikogo na siłę, jak się uda, to dobrze, jeśli nie trudno.
  14. @Deonix_ Cóż, szkoda! Życzę Ci powodzenia, ja niestety jestem człowiekiem po przejściach. Pozdrawiam.
  15. @Leszczym Biedaku, to teraz Ci trzeba wszystko kroić lub ścierać na miazgę, tak? He he he he.
  16. @Waldemar_Talar_Talar Nie obraziłem się, nie jestem synem obraźnika. A może nie uwierzysz, ale napisanie tego wiersza zajęło mi nie więcej niż dwadzieścia minut.
  17. @A-typowa-b być może, podejrzewam, że tak, nigdy nie byłem kobietą:) pozdrawiam
  18. Nie, nie szukam już miłości, To wyświechtane zgoła uczucie, Miłość na razie nie zagości Ni w moim sercu, ni w moim życiu; Teraz już wiem, że miłość nie dla mnie, (Nie – nie żalę się – bynajmniej!) Od dzisiaj koniec dawnego Michała, Od teraz będę twardy, hartowny, Jak stal, w hutniczym piecu rozgrzana, Tężeje, gdy ją włożyć do wody; Wybaczcie mi może to porównanie, Lecz nic innego nie wpadło do bani. Od teraz szukam męskiej przyjaźni, (Co nie znaczy, żem nagle stał się gejowym) Po prostu mam dosyć kobiecej kaźni Oraz problemów ich wydumaniowych; (Na tym skończę już ów wierszyk cudny, Jeśli nie chcę paść ofiarą zemsty okrutnej). Może jeszcze jedną tylko strofkę dopiszę, Że mi przyjaźni, przyjaźni potrzeba, Niech inni kochają! - Ja się uciszę, Przyjaźń wystarczy, bym zdążył do nieba; (Wybaczcie mi, proszę, te neologizmy, Lecz swoją miłość wsadźcie mi... w ciżmy). Warszawa, 24.11.2021
  19. @Marek.zak1 Konkretnie "-ić", co jest odmianą naszego ormiańskiego sufiksu "-wicz".
  20. @[email protected] Chybaś zbyt duży jak na krasnala, Musiałbyś zjeść magicznego rogala? Pozdrawiam ha ha
  21. @JWF ale jestem niemal pewien że będę już samotny.
  22. Chciałbym być na balu u Śmieszki! pozd
  23. @error_erros w Przemyślu mieszkasz? Uuu to Ukraińcy dybią na Twoje miasto, chcą włączyć je do Wielkiej Ukrainy. Sny dziecinne o potędze! :D Uważaj, bo mój Lwów już zacharapcili, teraZ szykują się na Przemyśl i Lublin :D
  24. @error_erros A poza tym, siedzibą mojego przodka był Lwów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...