Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Michał1975

Użytkownicy
  • Postów

    175
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Michał1975

  1. @error_erros Wiesz... wcale nie jesteśmy tak "europejscy" i "cywilizowani" jak sobie nieraz lubimy wyobrażać, niestety. Super żeś temat poddał pod dyskusję:)
  2. Mam nieodparte wrażenie że chodzi tu też (niestety!) o Polskę i Polaków. Całą tę "edukację" można spakować w worki i spuścić do Wisły. Ludzie są zbyt twardogłowi i tępi, żeby pojąć cokolwiek. Najchętniej to by nas (osoby z jakąkolwiek niedoskonałością, np niedowładem ręki) spalili na stosie.
  3. @Dag Marchewkowe Pole to mi się raczej z Lady Pank kojarzy, the Beatles to było bodajże Truskawkowe Pole :)
  4. @[email protected] heheh Ty zawsze wiesz jak poprawić humor, pozdrawiam
  5. @corival Noo a jaka nagroda, ho ho ;) pozdrawiam
  6. Michał1975

    Kiełbasa

    Raz pewien Czarny, z miasta Mombasa, Nabrał ochoty na kiełbasę; Poszedł więc prosto do sklepu Wydał 400 lepów I wyzbył się całkiem kasy. Warszawa, 25.08.2021
  7. Wygram tę wojnę Wierzę w to głęboko Odniosę sukces, zwyciężę Były miriady przeszkód (no były) Bólu - cierpienia - rozpaczy Ale to Ja Wyjdę zwycięsko i zdobędę laury... ...Złotej Pietruszki.
  8. @Waldemar_Talar_Talar Pozdrawiam :)
  9. Nie, nie siędę cija z podcieniu czarnoleskiej lipy, Ni nie dotknę kory kanadyjskiego świerka, Scałuję łzy żywiczne z pnia mocnego dębu. Wierąc, że przejdzie na mnie jego siła, Rozgadana szumem liści na wietrze, Obejmę ramionami jego pień. Komunikuję się z duchami, Wyśpiewuję szczekliwe wersy w języku Nahuatl, Jestem szamanem. Warszawa, 24.08.2021
  10. Waldemarze - pragnę tu zauważyć, że głaz też można skruszyć. Lepiej być elastycznym jaK guma. Pozdrawiam.
  11. Szczerze to wątpię, czy Prowadząca by też wiedziała jak Żyć:) jak Żyć, panie premierze, jak Żyć?
  12. @DrzewoMigdałowe cieszę się że Ci się podoba
  13. @ais Tak, mam taki kaprys, pozdrawiam
  14. Widziałem Cię z oddali Stałaś pośród wrzosowisk Emanowałaś kobiecą mocą Poczułem ją z daleka Źródło Twej siły i słabości. Zbliżyłem się do Ciebie Dotknąłem Twego ramienia, lekko spoconego Tańczyliśmy tango delta foxtrot W rytmie naszych wspomnień i snów o przyszłości Twoje stopy stopały cicho po wrzosach. Twoje włosy rozwiewał wiatr Muskał delikatnie nasze marzenia o bliskości Nagle wstał niechciany świt Ty zniknęłaś A ja zostałem tu sam. Warszawa, 17.07.2021
  15. nieraz zatrzymują mnie w pół-kroku w roz-kroku odnoszę nieodparte wrażenie jakby ktoś mnie wołał, lecz okazuje się to tylko złudzeniem kolejną sztuczką umęczonego umysłu. Warszawa, 14.07.2021
  16. wkoło mnie są sami aniołowie, przynajmniej tak sądzą mną gardząc, naczytali się netu, najedli blekotu, uwierzyli, że fałsz jest prawdą. dali się zwieść starej propagandzie, że nie ma to, jak ONI, że inni to mierzwa, nauczyli się gardzić, wyśmiewać się z chromych, spychając ich na życia margines. Stegny, 9 VII 2021
  17. Jak dobrze że to był tylko sen. Właściwie koszmar, z gatunku tych strasznych. Właściwie to mógłby być materiał na horror klasy F, czyli dosyć kiepski. Już przechodzę do meritum. Otóż śniło mi się że byłem na polu gigantycznej kukurydzy, w słoneczny letni dzień. Niepokój narastał we mnie z każdym uderzeniem mego serca. Wiatr kołysał wiechami kukurydzy i stukał kolbami. Słychać też było głośne poskrzypywanie, takie skrzyp, skrzyp. Nagle moich uszu dobiegł szelest łamanych łodyg i gdzieś przede mną pojawiła się laleczka Chucky. Trzymała w dłoni długi nóż, w rodzaju maczety. Potem dołączyły do niej inne potworki. Wszystkie podobne do siebie, jak dwie krople wody, i każda z nich uzbrojona w takie same noże. Ich ostrza połyskiwały w słońcu. Rzuciłem się do ucieczki, a one pobiegły za mną. W tym momencie się obudziłem. Całe szczęście że to był jedynie sen!
  18. Dziś, jak co rano, poszedłem do pracy, Włączyłem komputer i zjadłem śniadanie, Okruszyny chleba posprzątałem z tacy, Lubię mieć czysto wokoło siebie. Zwracam wzrok na ekran, pokazuje się tło, Lecz nie to, co zwykle, czyli astry na łące, Miast tego widzę na ekranie paski, To atak hacker Warszawa, 24.06.2021
  19. @corival i nie zrzuciła naczyń, tylko sztućce
  20. @corival Wcale niekoniecznie, wystarczy żeby talerze były chybotliwe :)
  21. A pewnie lubię stolarkę :-)
  22. @corival Masz rację, to trzeba by dopracować, dzięki za zwrócenie uwagi. Próbowałem napisać to dla swojej córeczki:-)
  23. No wiesz, nie oglądam wszystkiego jak leci, a "Plebanię" to widziałem może ze dwa odcinki :)
  24. @Leszczym wiem, dlatego umieściłem wiersz tu a nie w Wierszach Gotowych
×
×
  • Dodaj nową pozycję...