Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Nefretete

Użytkownicy
  • Postów

    1 924
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Nefretete

  1. @Roma Dziękuję i serdecznie cię pozdrawiam.
  2. Nefretete

    Wybiegi biegacza

    @Gizel-la Do 'Angory' śmiało można przesłać, albo gdzie indziej! Brawo biję i uśmiecham się😊 Pozdrawiam
  3. @Rafael Marius Ładna krzyżówka w rymach każdego wersu dopełnia strofki! Pozdrawiam cię serdecznie
  4. Nefretete

    Wybiegi biegacza

    @Klip Ja również cieszę się z Twojej obecności pod Moim limerykiem, gdzie zostawiłem coś, co może cię zainteresować. ____________________________________ Jaki tam wstyd? Przestań, proszę cię! Te całe anapesty, amfibrachy, neony i inne jeszcze — wdrażamy z teorii, pisząc w praktyce, choć to takie proste się wydaje, to jednak nie jest, uwierz mi na słowo. Pozdrawiam cię serdecznie
  5. Nefretete

    Wybiegi biegacza

    @Klip Rymy są ok, ale metrum trochę miesza; ponieważ, w drugim wersie masz tak: 'na skoki w bok ochota bezbrzeżna.' ( _ _ !/ _ _ _ !/ _ _ _ !) (! — to sylaby akcentowane) Zobacz sobie, proszę: 'Wciąż skokiem na bok ochota bezbrzeżna.' ( _ _ _ !/ _ _ _ !/ _ _ _ !) A dalej masz: _ _ _ !/ _ _ _ !/ _ _ _ ! ( bez ostatniej _ _ _ !, warto pokombinować, jeśli chcesz?) _ _ _ !/ _ _ _ ! I ostatni wers: _ _ !/ _ _ _ !/ _ _ _ ! Z wtrąconym słowem 'Ta!' Ta! "To jest znajomość tylko pobieżna". ( _ _ _ !/ _ _ _ !/ _ _ _ !) I będzie bardziej 'Git', choć nadal jest! ________________________________________ Całość się podoba, więc uśmiech zostawiam. Pozdrawiam cię serdecznie
  6. Nefretete

    Limeryk - Dyplomata

    Krąży w regionie, ( _ _ !/ _ _ _ !) pora na żonę ( _ _ !/ _ _ !) — czy przyjmiesz poprawkę? 'porą, by żonie' ( _ _ !/ _ _ _ !), albo 'porą, bo żonie' ( _ _ !/ _ _ _ !) (raczej to drugie będzie pasować do reszty, co o tym sądzisz?) _________________________________ Ogólnie, imho fajnie wyszło😊 Pozdrawiam cię serdecznie
  7. Nefretete

    Zapomniał 

    ... bo na poza tym, to podoba mi się. Faktycznie! Słowo 'barkiem' jest ciekawsze, zatem zmieniam, dzięki twej podpowiedzi -:) Dziękuję i serdecznie cię pozdrawiam!
  8. Nefretete

    Zapomniał 

    Tak, owszem, zgadzam się z tobą, że rymy (1,2,5 zwrotka) z zakończeniami -chcie, -szce, -szcie gryzą się , ponieważ to rymy niedokładne — a jednak dopuszczalne pomimo braku w zgodności brzmienia i akcentu (rymy dokładne). A co do metrum, w układzie sylab akcentowanych i nieakcentowanych, wszystko zdaję się być na swoim miejscu, jeśli chodzi wzorzec. Sam zobacz, proszę, choćby na przykładzie, który mi podesłałeś: Wzięty pianista na dołku w Utrechcie _ _ ! / _ _ _ ! / _ _ _ ! / chciał sobie palce poćwiczyć ciut wreszcie. _ _ ! / _ _ _ ! / _ _ _ ! / Klawiszka miała łachotki, _ _ ! / _ _ _ ! / _ ! więc było słychać śmiech słodki _ _ ! / _ _ ! / _ ! co się po całym roznosił areszcie. _ ! / _ _ ! / _ _ ! / _ _ ! Legenda: _ - sylaby nieakcentowane ! - sylaby akcentowane __________________________________ U ciebie z kolei, rymy są dokładne (uśmiech), natomiast w metrum warto zajrzeć — masz rozpiskę ___________________________________ Nie ma czego sobie gratulować, ponieważ limeryki nie są takie proste, jak nam się wydaje: (Źródło) http://www.limeryki.pl/import.html http://www.limeryki.pl/muzeum/polskahistoria.html Skarbnica wiedzy! Pozdrowienia przesyłam i do zobaczenia się pod innym wierszem
  9. Nefretete

    Zapomniał 

    @Łukasz Jasiński Dziękuję i pozdrawiam.
  10. Nefretete

    Zapomniał 

    Stary dziadek na dworcu w Utrechcie chciał zagrać wam piosnkę na 'klawiszce'* jednym barkiem przez wiatr stanowiąc jego świat uśmiech dziś śmiejący się w areszcie ______________________________________ *standardowo to słowo nie istnieje, ale jako neologizm może stanowić artystyczny wydźwięk😊 Słowo 'barkiem' (było wcześniej słowo 'brakiem'), zaproponowane przez Nata_Kruk
  11. @Domysły Monika. Dziękuję z całego Serca (aż mam ochotę coś więcej napisać, ale język za zębami wolę trzymać — oczywiście żartuję). Naturalnie cię pozdrawiam
  12. Pytanie ilu skorzysta z tego zaproszenia? Nie wiem, Rafaelu? Natomiast wiem i pamięcią już nie sięgam, gdyż nie muszę tego robić; a czy ktoś skorzysta? Myślę, że nie teraz — ta cała rozpierzchnięta społeczność ma prawo wiedzieć o jedności, o której napisałem i w innych wierszach, składając całość do cyklu wierszy, którą zaczniemy od : ''DLA ⏮⏴⏹⏯⏵⏭ WSZYSTKICH!'' Tutaj jest zbyt gęsto, bo w gąszczu coś porusza. Dziękuję i pozdrawiam cię serdecznie
  13. /Środek roku 2023/ Kompilacja prozo-poetyczna _____________________________________ Matko Ojców! Rozmieściłaś sześć gwiazd; na przestrzeniach bez mojej obecności Jako siódma gram wszystkim śmiertelnikom (niedoszłą) Od pierwszej ulotności na dziurach cygara Miłością obdarzając niejednego człowieka, (wierzę w tego) bez włosów w ubiór — włosami innymi rozkopie dziś węże z ostatniej przestrzeni Piosenką ascetyzmu otwierając drzwi; jako Naród, spójrzcie w drewno, żelazo i złoto Do wartości bez władzy wydobywania! Przekażcie energią detal z łagodnych serc Wtedy wspólnym łącznikiem ochroni Ziemię — wasza Elektra! (od podań dużo starsza) Nie w pojedynkę — lecz wszystkie zaprasza; do pojednania 'intakacją' słów w czasie, gdy będzie trzeba głowy całej populacji unieść w myślach mównic słów, za pozwoleniem. Jeśli serce czuje głęboki oddech po wynurzeniu; dziedzictwo energii prosto wyemancypuje, z kamieni szlachetnych wpływając na ludzkie życie Poprzez naszyjnik do szyi — hessonit i kocie oko Złączy macierz w jeden 'OM' Symbolem kosmosu, którym zakorzeniona karmicznie Ziemia z obydwóch W środku dualizmu, przez 'skalę Ph' wskaże lingam; jako główny motor harmonii, skrycie od Wszechświata Ucząc dziś szacunku wiary nie zdobyczą władzy, chociaż jądro osłabione poprzez wasz majestat, czuje tylko dalszy ból, więc przywróci porządek Jeden amalgamat ze wszystkich dziedzin tworząc zwiniętym wachlarzem dla dobra, z ogółu ludziom; tlący się ogień pokoju, niech trwa po dzień dzisiejszy ''Wasz tajny współpracownik wciąż działa w ukryciu''
  14. @Lidia Maria Concertina Ooo! To jest tekst, który mi się podoba: Zwłaszcza to! ( czytałem sobie po swoim przeredagowaniu) Pozdrawiam cię!
  15. @kwintesencja Skoro coś świta, warto poczekać; od odpowiedzi — na kolejny dzień Pozdrawiam cię
  16. @Leszczym Byle by z umiarem, twój czas miał chęć to oszacować! Wszystkiego najlepszego i do zobaczenia. Pozdrawiam
  17. @Lidia Maria Concertina Dziękuję bardzo. Pozdrawiam cię @kwintesencja Dziękuję i pozdrawiam cię! @akowalczykKolejny raz ci dziękuję. Pozdrawiam
  18. Tak, Rafaelu, zgadzam się z tobą. Podwaliny historii też ci znane, ale mało znane są te, które od roku 2023 do dnia dzisiejszego wciąż badam z licznymi przerwami, które są konieczne. Niektóre były niebezpieczne (tu muszę się zatrzymać, jeśli chodzi o komentarz pod Twoim komentarzem) Dziękuję i pozdrawiam cię! Poniekąd tak, ta cała awangarda przeleżała wieki, by ktoś ją w końcu aktywował... Dziękuję za wpis, zostawiając pozdrowienia!
  19. Jaka tam perfekcja? Domysły Monika -:) W zrozumieniu leży, naturalnym bodźcem; pomiędzy autorem i jego czytnikiem Dziękuję i pozdrawiam cię!
  20. @Rafael Marius Bogactwo historycznie, Rafaelu! Warto jest zapamiętać. Pozdrawiam cię
  21. @Stary_Kredens Koleżanko, drogą po piórze napiszę ci, nie leż na skórze tak dualnie nauką pośrodku! Pozdrawiam cię serdecznie
  22. Bardzo cię przepraszam, że wiersz wywołał tyle emocji i ekspresji, jednak w mojej głowie naturalnym bodźcem, jakim jest empatia. Skoro ryczysz, wywołuje ją reakcja. Reakcja, która mówi, że serce czuje. Dziękuję i pozdrawiam cię serdecznie Bardzo ci dziękuję za słowa pod treścią, owszem, szczyptę soli dorzuciłem do chleba. Pozdrawiam cię serdecznie @Łukasz Jasiński Dziękuję. Pozdrowienia zostawiam @akowalczykDziękuję. Pozdrawiam cię!
  23. Rafaelu, mało brakowało, by moje się tak potoczyło, na szczęście dzisiaj wiem, jak należy obchodzić się z zupą, o której rzekomo się mówi: 'nie wchodź za głęboko, bo stracisz płyciznę'. Przemek miał dwadzieścia parę lat: udokumentowane licznymi, szachowymi sukcesami podczas życia. Dziękuję i pozdrawiam cię
  24. __________________________________________________________________ /Proza poetyczna/ ________________________________________________________________ Na początku przedstawię Krzysztofa, zresztą zmarłego; Świętej pamięci arcymistrza, który w latach młodzieńczych był moim przyjacielem po fachu. Razem w wieżowcu, 'na północy' w Częstochowie, badaliśmy wiedzę z zapożyczonych materiałów na sześćdziesięciu czterech polach, na desce Poznawaliśmy w ten sposób odkryty kosmos I do dziś pozostaje mapownictwem obu kolorów Na czerwonej wstążce czas zegara, zanim nie opadnie Wciąż partią życia trwa do zero zero, emocji walką Były, jeszcze Przemek jest brakującym ogniwem W zatartej historii, o którym dzisiaj Wam napiszę! Też w wieżowcu mieszkał, na warunkach ojczyma; pod groźbami noża — walczył rurą od odkurzacza, Matka była dumna: jej syn, wtedy z kurzem 'Patoli' Choć został wygnany, znalazł miejsce pod dachem Ja pamiętam, no cóż — jak w domowym ognisku, opowiadał mi o Wiedniu przy otwartym balkonie, z worka foliowego słowami poprzez swój wydech Mięsień dobrze jeszcze pracował w tej atmosferze; Nie byłoby mowy o kontynuacji bez światła przed jutrzejszym turniejem na 'polibudzie', powiedział, że wygra go, dzięki wiedzy smerfów. Z samego rana, moja mama! Zrobiła śniadanie; życzyła nam sukcesu na drogę, wzięliśmy je ze sobą i parę groszy, z tak zwanego kieszonkowego. Trzeba było skorzystać, skoro nadarzyła się okazja. Byliśmy w 'Sezamie' - takim sklepie częstochowskim (nie wiem, czy nadal istnieje? Schyłek lat dziewięćdziesiątych) Ja na dziale spożywczym — kupiłem kilka jagodzianek. On na przemysłowym — kupił paczkę worków foliowych, szukając też wspomagacza, wybierał zapachy z nakrętek. I ostatecznie przypadł mu do gustu jeden, który wziął; kilkadziesiąt wdechów i wydechów. Przemek już gotowy Jesteśmy teraz na miejscu, czyli na Politechnice; w korytarzu panuje atmosfera wśród szachistów, z niecierpliwością czekających na gwiazdy ze Wschodu Limuzyną przyjechały: Alexiej Aleksandrow oraz druga — niestety nie mogę sobie przypomnieć jej imienia, jak pamięcią sięgam, mnóstwo ludzi cykało im flesze. Bo to przecież legendy Jako pierwsze widziały wodopój połączony szczynami z kegi, przed każdą rozgrywką opróżniając stopniowo zawartość aż do zera, jednak gaz w płucach nie usypiał ich czujności. Podczas trwających partii, głowy podparte łokciem w zgięciu, wydawały się pijane, choć czekały na kolejny 'click' zegara. Przy samym stężeniu dłonie w alkoholu będąc wciąż trzeźwe Rozpuszczalnika nie odróżniając. Przemka ruchy po desce, smerfną metodą skali światowej wyjdą dzisiaj do historii tak prawdziwie ze wspomnień i trzeba będzie ją zakończyć. (...) Przemek nie wygrał, ale jako pierwszy Częstochowianin pokonał gracza z Elity; targając jego włosy dłońmi — na lewo i na prawo. Ostatecznie został zdyskwalifikowany przez swoje zachowanie. A parę tygodni później, babcia mnie poinformowała, że jej wnuczek odpalił rakietę samozapłonem na ławce ____________________________________ Wybaczcie, ale coś mi się odkleiło w ostatni piątek, po lokalnym turnieju w Tilburgu — zresztą wygraną; była butelka 'Leffe', którą otworzyłem zapiski z dłoni.
  25. @Rafael Marius Otagowałeś wiersz: no cóż, rok 1979 był wtedy dla mnie, jako dwulatka oczkami nieświadomy. Coś jednak przetrwało w rejestrze wspomnień na wagę złota... Zimą stulecia wciąż pozostaje, choćby z nabytych doświadczeń wyciąga to linia. Pozdrawiam cię
×
×
  • Dodaj nową pozycję...