Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Adam Zębala

Użytkownicy
  • Postów

    365
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Adam Zębala

  1. Noc już zapadła. Stoję w oknie patrząc w niebo. Nagle serce ze mnie wyszło, do góry się wzniosło. To ty Boże mi je wyrwałeś, gwóźdź mi w serce wbiłeś! Chcesz abym cierpiał? Na niebie złoty rydwan pozycje do walki zajął. Zanim białe, na przeciwko czarne stanęły. Bitwa rozszalała, cierpią ludzie i zwierzęta. Miecze wbijają w swe ciała wojownicy. Jęki słychać na ziemi. Ja ukochanej swojej szukam, ona jest bardzo daleko. Nasze serca biją bardzo mocno, one się słyszą. Na niebie bitwa ustała, wojownicy straty liczą. Moje serce wróciło, ślad po gwoździu został na zawsze. Rana jednak nie krwawi, spokój powoli powraca. Zwaśnione strony rozejm zawarły, pokój zostanie na dłużej.
  2. A po nocy nadszedł dzień. Słońce wzeszło jakby czerwonym kolorem malowane. Zmęczony chyba zasnąłem, marzenia zasnęły ze mną. Tęsknię za dziewczyną, za jej blond włosami, za jej białą suknią uszytą z porannej mgły. Jej włosy poszarpane, jej oczy niebieskie świecące niczym latarnie, których po nocy jeszcze nikt nie zgasił. To chyba sen, bo znowu widzę dziewczynę. Jest gdzieś daleko, patrzy w moja stronę. Macha do mnie ręką, ona chyba mnie woła by mnie utulić niczym kochanka, albo zasnąć ze mną i nigdy się nie obudzić.
  3. Jest ciemna noc, świat pogrążony we śnie. Na niebie świecą tysiące gwiazd. Ja stoję pośród nich, szukam siebie. Nie wiem kim jestem. Może Winkerlidem? Pierś za świat nadstawiłem, 10 strzał mnie dosięgło. Bitwę wygrałem. Nadchodzi dzień, nad łąką unosi się mgła. Dziewczyna tańczy we mgle. Ona tańczy dla mnie. Jest tak lekka, że nie dotyka ziemi. Wtem słychać dźwięk muzyki, zatańczmy do rytmu. Zatańczmy nie dotykając trawy, aby nie obudzić rosy ze snu. Nagle mgła opadła, dziewczyna znikła a z nią zamilkła muzyka. Budzi się świat ze snu. Zasypiają marzenia do kolejnej nocy czy też na wieki? Zasnę z nimi i ja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...