Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Leszczym

Użytkownicy
  • Postów

    13 052
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez Leszczym

  1. @Dared to nie jest takie oczywiste wcale a wcale ;)) Dawno nie byłem w bibliotece, gdzie można się nieźle zakopać, ale w necie z dajmy na to jakimiś zasięgami przysolić i oberwać można że aż huczy gra i buczy...
  2. @Dared o ano właśnie, dodatkowa sprawa, że kopiesz się ze zwierzęciem w gruncie rzeczy nie bardzo winnym sytuacji, bo również wykorzystanym perfidnie przez cesarza, choć z nim bezpośrednio po prostu nie masz jak się pokopać...
  3. @Maciej Midor Mi akurat ten wiersz "przypadł do gustu" ;))
  4. @alicja medine Ślicznie dziękuję za słówko ;)
  5. @Dragaz Tylko żeby nas ta prawda nie "uziemiła"...
  6. @Wędrowiec.1984 Dobrze. Ok. Ale głupie to, czy mądre? Słuszne, czy niesłuszne? @Wędrowiec.1984 Poza tym wymiaru duchowego wbrew pozorom można się doszukać bo kopiąc się ze sługusem oszalałego cesarza z zaburzeniami religijnymi w pośredni sposób walczysz z nim samym...
  7. @Wędrowiec.1984 No i załóżmy, hipotetycznie oczywiście, że w obronie praworządności albo nawet religijności (znając zaburzenia Kaliguli w tym zakresie) zaczynasz kopać się z koniem senatorem. I co wtedy? I jaki ma to wymiar duchowy? Takie tylko, żartobliwe mam nadzieję, mini...
  8. Pomyślał, że koń Kaliguli nie wie co czyni, rządzi głupio i bezsensownie, w czym absolutnie nie można mu było odmówić racji. Postanowił więc pewnego dnia, że pokopie się z koniem Kaliguli (niejako w obronie), choć przestrzegali, że kopać się z koniem nie jest warto. Oberwał. Marnie na tym wyszedł. I tylko zadeklarowani kandydaci na świętych zadawali sobie na bazie tego jakże pouczającego i dającego wiele do myślenia przypadku, czy kopanie się z władnym idiotą zasługuje na niebo, czyściec, czy piekło? Warszawa – Stegny, 03.01.2024r.
  9. @MIROSŁAW C. Woowww. Świetnie ująłeś to "zjawisko" !!! No naprawdę, udało się :))
  10. @Marek.zak1 Ja tam uważam, że lepszy alkoholik niż pracoholik, bo przynajmniej jest zabawnie :)))
  11. @Marek.zak1 No ale może przynajmniej mieć czas dla lubej, a podobno - mówią tak niektórzy i niektóre - że to przydatne jest :)))
  12. @Ewelina Tutaj pełna zgoda.
  13. @Ewelina Ja również pozdrawiam w Nowym Roku ;) A ze słowami - wiadomo - łatwiej powiedzieć a trudniej zrobić ://
  14. Nic tylko nie ulec w tutejszym roku terrorowi strachu rozsiewanemu przez władnych lękających się aż do przesady. Warszawa – Stegny, 01.01.2024r.
  15. @Monia Bardzo dobry wiersz, a na aniołów to nie ma co tutaj liczyć :)
  16. @Andrzej P. Zajączkowski Tak czy inaczej świetna robota!! Dzięki !
  17. @kwintesencja Woow !!! Wesołego :)
  18. @Kasia Dominik Bardzo bardzo !!!!
  19. @Bożena De-Tre Tym razem, bardzo, bardzo się udało. Świetny wiersz!! Najlepszego !!
  20. @Dragaz Ekstra!!!! Jak zawsze :)
  21. @Marcin Sztelak Dobre i interesujące!!
  22. @Marek.zak1 Tak, tutaj relatywnie jest trudno o spełnienie i to na wielu obszarach :// Również pozdrawiam.
  23. Pewien poeta, aczkolwiek nie muzyk i żaden autor piosenek, co trzeba tutaj zaznaczyć, tworzył sobie spokojnie niespokojnie na jednym z osiedli dużego miasta. Przyznaję, że był trochę zabawnym gościem, gdyż przez całe życie uważał, że uda mu się pewnego razu zmieścić świat w swoim wierszu. W ogóle miał w planach cały świat tam umieścić, w dodatku z literacką wprawą, na co reagowano często osłupieniem, gdyż jest przecież powszechnie wiadomym, że rzecz to niesłychana i z gruntu niemożliwa. Jednym słowem kompletnie nieosiągalna. Po kilkudziesięciu latach wspaniale wyrzuconej w błoto pracy, zresztą pozbawionej jakiejkolwiek możliwości spełnienia, ktoś, a nawet grupa jakaś choć zupełnie nie wiem co za jedna i w jakiej liczbie zaczęła się przymierzać, aby w sposób bardziej ponadczasowy docenić jego znojne starania. Ktoś, choć ja akurat nie wiem kto i się tego nie domyślam, wdał się z poetą w rozmowę na temat, która być może nawet mogła uchodzić za interesującą. Zmęczony życiem poeta i właściwie również trochę obrażony i chyba najbardziej nieodwzajemnieniem materii i energii wieloletnich usiłowań został w końcu zmuszony do wyznania takiego oto podsumowania, które niniejszym zacytuję: „Zaś po mojej śmierci możecie mnie pocałować w płytę”. Koniec cytatu. I być może nawet, choć nie znam tej historii do końca koniec jego przejścia do historii, bo przecież świat bardzo lubi się niekiedy na kogoś obrazić, lubi o kimś zapomnieć, a najbardziej chętnie tak czyni wtedy dopiero gdy naprawdę ma za co. Koniec historii. Warszawa – Stegny, 30.12.2023r. Inspiracja – Poeta Wielebor (Twoje wiersze.pl).
  24. @sam_i_swoi Nie szykuję podsumowania, ale faktycznie myślę właśnie nad jakimś wierszykiem :)
  25. @Rafael Marius Taka prawda niestety, a miałem tę okoliczność możliwość gdzieniegdzie zaobserwować ://
×
×
  • Dodaj nową pozycję...