Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Gaźnik

Użytkownicy
  • Postów

    792
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Gaźnik

  1. Czytałem kiedyś "Głód" Knuta Hamsuna i nie mogłem się nadziwić jak możliwa jest sytuacja głównego bohatera. Jakieś 3 lata później byłem w podobnym położeniu i mam nadzieję, że już nigdy nie zadam sobie podobnego pytania...
  2. jak wyjdę ze stanu supdepresji to przeanalizuje Pani rady :) Ten tekst to taki edukacyjny spontan, który jednorazowo spełnił swoje zadanie. Jednak siedzi mi cały czas w głowie dlatego umieściłem licząc, że ktoś pomoże mi w dopracowaniu go. Chwilowo jestem w takiej rozsypce, że nie potrafię spokojnie popracować, ale czuję, że to już mija więc może za 2-3 dni skorzystam z tego co dziś przeczytałem. :) Dziękuje i pozdrawiam.
  3. Chyba znowu źle odczytuję poezję, bo w moim odczuciu ten rejs pływa w takim słodko-kwaśnym sosie :(
  4. Tak jak napisano wcześniej. Fantastyczny wiersz. Aż chciałoby Ci się pokazać drogę do nieba :)
  5. Podpisuje się pod tą wypowiedzią :)
  6. Ten wiersz jest fantastyczny. Co prawda już go czytałem, ale jak wcześniej zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie :) Może nie uwierzysz, ale przypomniał mi się dzisiaj w pracy i bardzo chciałem go poszukać, okazuje się, że nie muszę ;) Pozdrawiam Livvie :)
  7. Miałem nadzieję na odpowiedź w tym stylu :) Proszę wybaczyć, w trakcie tzw hipomanii bywam chaotyczny i nie potrafię się powstrzymać od gadulstwa. A o sporcie mogę rozmawiać wiele, bo jest jedną z moich miłości. PS. A propos mody na bycie fit. Czasem bawi mnie wiara, że 25 letnia przypadkowa celebrytka jest uważana za wielką trenerkę personalną. Nie wierzę, że bez doświadczenia można coś osiągnąć w kwestii doradztwa treningowego i dietetycznego. Jednak tego osoby w jakimś stopniu mogą wpłynąć na młodych ludzi, którzy chcą zacząć zmienić coś w swoim życiu. A z czasem co bystrzejsi sami dojdą do właściwego trybu :) To jak z wspieraniem działalności charytatywnych przez nasze gwiazdki. Każdy wie, że w większości przypadków jest to robione dla poprawy PR-u, ale dopóki środki trafiają do potrzebujących akcje i tak są pozytywne. :) Pozdrawiam i życzę dużo samozaparcia w kwestii rozwoju fizycznego i nie tylko :)
  8. Ja się tego oduczyłem dzięki stronom dla poetów. Tak samo jak z nadużywania znaków interpunkcyjnych :)
  9. Ja nie zamierzam krytykować formy, ale uważam, że merytorycznie tekst jest po prostu bardzo słaby. Może się mylę, ale wyczuwam tu pogardę dla ludzi, którzy poprzez sport i zdrowe odżywianie (markowe ciuchy i buty olewam, niech każdy ubiera to co chcę) chcą poprawić swój wygląd. Moim zdaniem tzw "moda fit" jest jedyną dobrą modą jaką spotkałem w naszym kraju. Osobiście zdaję sobie sprawę z tego jak łatwo się rozleniwić, ale ćwiczenia fizyczne są piękną sprawą. Powiedzenie "w zdrowym ciele, zdrowy duch" jest zwyczajną prawdą życiową. Z tego co widzę to osoby po 80 roku życia, którzy zachowują niezwykłą bystrość umysłu całe życie byli aktywni fizycznie. I nie mówię tu o jakimś ciężkim katowaniu się przy ciężarach i łykania ton odżywek. W dodatku endorfiny wytworzone na treningu mają wspaniały wpływ na twórczość artystyczną. Mam wielu znajomych, którzy ledwo chodzą chociaż mają zdrowe organizmy. A wystarczyło by poświęcić 15 minut rano i wieczorem na aeroby by się pozbyć męczącego bólu, który wpływa też na psychikę. Sam mam problem z chodzeniem na komercyjne siłownie, bo nie lubię tłumu. Ale drobny sprzęt do ćwiczeń w domu to nie jest duży wydatek, w dodatku do biegania wystarczy zakupić odpowiednie obuwie i można hasać po mieście czy nawet leśnymi ścieżkami chłonąć przy okazji piękno natury. Olanie windy w bloku i wbiegnięcie na wysokie piętro po schodach też potrafi poprawić nastrój. Mógłbym rozpisywać się jeszcze bardzo długo, ale obawiam się, że już przesadziłem. Jeśli źle zrozumiałem autora to przepraszam. Tak czy inaczej polecam każdemu chociażby drobny ruch. Warto czasem opuścić wygodny fotel. A wcale nie trzeba przy tym rezygnować z rozwoju umysłowego. Pozdrawiam autora.
  10. Sprawdzać chcę się w gierce słownej zagraj pewnie też się wciągniesz Dzisiaj gram, a jutro tonę albo tam wpłynę pontonem A gdy fala już mnie porwię słowo "kajak" wpiszę w poprzek Ktoś zbudował z piasku zamek jak nim zapnę kurtkę w zamięć? Karmię mewy, jest i kaczka tylko jedna - dziennikarska To ocean być nie może a więc może jest to morze Może latem bolą stawy gdy w nich nie rechoczą żaby Będę wciąż płynął tym prądem wiem że prąd ten mnie nie kopnie Nie mam komputera, kartki mimo wszystko jest dziś dobrze Bo z pomocą wyobraźni uskuteczniam gierki słowne
  11. Nigdy nie natrafiłem na wiersz poświęcony niepełnosprawnej kobiecie. Co prawda pewnie jest to spowodowane słabym oczytaniem, ale cieszę się, że udało mi się taki skomponować chociaż jedyna bliska mi niepełnosprawna dziewczyna to siostrzyczka mojej siostry, która zamieszkała u mnie kilka miesięcy po narodzinach :)
  12. Nie wiem czy to źle nie zabrzmi, ale czytała może Pani mój wiersz pod tytułem "Twój Czekan"?
  13. Popieram Pana. Kraje zachodnie są już daleko poza tolerancją. Ale wierzę, że jeszcze minie ten boom na poprawność polityczną i w końcu wszystko się wyrówna. Osobiście zawsze mnie bawiły wojny na poglądy osób o poglądach lewicowych i prawicowych skoro jedni i drudzy z mojej perspektywy są zbyt skrajni.
  14. pięknie napisane. Obiecuję, że przeczytam całość w dniu jutrzejszym. Pozdrawiam
  15. ależ ja zdaję sobie sprawę kiedy powinienem popracować i mimo wszystko nie potrafię zmienić tego co już raz napisałem. Może to przez częsty freestyle gdy zdarzało mi się imprezować z miejscowymi raperami - co ciekawe byłem w tym dużo lepszy niż oni :D Po prostu taki już mam trudny charakter, przez to olewano moje opowiadania czy gagi kabaretowe. Nie umiem wprowadzać cudzych pomysłów do swojej twórczości, chociaż kilka tygodni temu zastąpiłem 2 wyrażenia w jednym z wierszy - co było bardzo trudne, ale nie miałem wyboru :) Ja na szczęście nie mam face'a, a znajomi od dawna odpowiadali mi prosto "nawet spoko, ale ja się na tym nie znam" przez co zacząłem romansować z serwisami poetyckimi i nie będę ukrywał - tutaj jest najwyższy poziom. Aż się wstydziłem długo zarejestrować. Mam pecha, że przy charakterze zbliżonym do F. Mercurego nie otrzymałem talentu pisarskiego. Po kilku odrzuceniach w kręgach artystycznych obraziłem się i postanowiłem zostać prostym robolem, który sztukę będzie jedynie podziwiać. Ale to wraca. W końcu gdy zacząłem czytać wiersze chrześniakom pojawiły się problemy ze skupieniem w pracy, bo same mi się pchały różne proste rymowanki do głowy. I w końcu uległem. Ale co do zmian to zaskoczony jestem, że dopiero tutaj zaproponowano mi warsztat, bo prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie by cokolwiek dało się poprawić. Zastąpiłem słowo "krajem" wyrazem "nas" w ostatnim wersie i uważam wiersz za kompletny. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że może się nie podobać. :)
  16. trudno mi w to uwierzyć, rozmawiając z rówieśnikami moje pokolenie jest mało bystre. Łatwo łykają propagandę i w dodatku są przekonani, że to "myślenie niezależne"
  17. Proszę się nie martwić, nie jestem jakimś protekcjonalnym bucem, po prostu mam duszę buntownika, a wokół mnie (poza tym serwisem rzecz jasna) jest bardzo dużo chamstwa. Znowu napiszę, że w mojej pracy standardem jest zwracanie się do drugiej osoby wulgarną nazwą męskiego narzędzia kopulacyjnego :D
  18. Dopiero w nocy znicze tworzą atmosferę. Pozdrawiam i po raz kolejny zostawiam zasłużony plusik :)
  19. Mam taką wyrobioną manierę, że wszędzie staram się tak mówić. Jednak coraz częściej zwraca mi się uwagi i chyba całkowicie zrezygnuje z tej formy grzecznościowej w internecie. Jednak z góry przepraszam jeśli się zapomnę. Życzę miłej niedzieli :)
  20. Dosadnie i nie zwykle prawdziwie. Mam to samo, najgorsze że nie ma żadnej nadziei na zmiany. Do polityki pchają się wyłącznie cwaniacy, którym nie chcę się pracować, ale chcę zbierać spore apanaże. Premie, posadki w komisjach do spraw niepotrzebnych, stanowiska w radach spółek państwa i sianie nienawiści... To jest obrzydliwe. Mamy największą administracje rządową w Europie, a żadnych efektów. W Szwajcarii o najważniejszych sprawach w regionie głosuje się przez referendum, ale nasze społeczeństwo jeszcze do tego nie dorosło. Najgorsze te mieszanie w wybory samorządowe. Moje miasto jest chyba najlepiej zarządzane na Śląsku, prawdopodobnie jest w czołówce krajowej. Niestety dzięki obecnej władzy nasz prezydent może ostatni raz kandydować. Nie wiem czy można będzie teraz głosować na kandydatów niezrzeszonych, pamiętam że próbowano to zablokować. Siłą Tychów była mądrość prezydenta i radnych, którzy w ogóle nie patrzyli na jakieś poglądy partyjne tylko kierowali się interesem miasta. Ostatnio zaczęły się pojawiać jakieś chore pomysły typu inwestycja w skwer śp Kaczyńskich, którego nikt nie potrzebuje. Ja rozumiem odnowienie alejki w centrum miasta, ale po co pchać do tego pomnika prezydenta bez żadnych osiągnięć, który pewnie nawet nigdy nie słyszał o tym mieście. Pozdrawiam Pana Waldemara :)
  21. Mam nadzieję, że odpowiedź na pytanie będzie potwierdzająca. Chciałbym też przekonać się o tym nie wcześniej jak za 40 lat :) Pozdrawiam i gratuluje stylu. bardzo ładnie Pan przedstawił swoje rozważania.
  22. Na imię mi Adrian. Chciałem się zarejestrować pod swoim imieniem i nazwiskiem (z którego jestem dumny od dziecka - widnieje w hymnie Polski), ale jakoś przywykłem do tej ksywki w internecie. Chociaż nie mam już kontaktu z większością znajomych, którzy nazywali mnie Gaźnikiem :D Pozdrawiam :) Pięknie Pani piszę, dziwne że nie rozpoznałem tego dosadnego stylu ;)
  23. Piękny wiersz. Mam 8 letniego brata, cały czas wpajam mu tolerancje i jest chyba jedynym dzieckiem w swojej szkole, która ją rozumie. Agresja napędza agresje, jak się zwalczy jednego "wroga" to szuka się kolejnego... U mnie w pracy ludzie mają mocno prawicowe poglądy dlatego często zdarza mi się zetrzeć z kimś i zawsze rozmowa kończy się patem. Prosty przykład adopcja homoseksualistów. Ludzie wymyślają setki argumentów z powodu przeciwności tego przedsięwzięcia, a żaden nie ma sensu. Kiedy nie skutkuje zwyczajny emocjonalny argument w stylu "Para homoseksualne kocha tak samo jak heteroseksualna" używam racjonalizmu. Każdy kto miał znajomych wychowanych w domu dziecka wie, że te instytucja w naszym kraju są fatalne. Tzw "fala" gorsza niż w wojsku. Gnojenie młodszych dzieci, zmuszanie do żebrania i kradzieży. 50pln kieszonkowego na miesiąc. Ciekawe jak 15 letnia dziewczyna, która chciałaby żyć jak rówieśniczki ma za te pieniądze kupić sobie kosmetyki, bilet do kina, czasem jakiś słodycz itd... Jednak okazuje się, że to za mało. Odpowiedź konserwatysty brzmi "wolałbym wychować się w bidulu niż przez dwóch pedałów"... Brakuje w Polsce szacunku dla odmienności, ale to jest kwestia empiryzmu. Też miałem mieszane uczucia pomimo wrodzonej tolerancji do momentu gdy nie pojawiłem się na imprezie u znajomego geja. Bałem się tam iść, a co na miejscu zastałem? Beach Party. Cała działka, na której się zjawiłem była zamieniona w plażę, przygotowano basen i piękne dekoracje. Wspaniałe drinki zamiast picia czystej z kieliszka i zagryzania kiszakiem. I najważniejsze. Poza mną było 4 facetów i ponad 20 dziewczyn w bikini (większość koleżanek górę zrobiła sama ze skorupek kokosa - mało stabilna była ich praca ku uciesze moich oczu). Pozdrawiam i przepraszam, że znowu swoją osobę tak nachalnie wpycham.
  24. Cieszę, że w końcu tutaj zawitałeś :) Masz wielki talent i szkoda go marnować w miejscu gdzie panuję trolling :) A co do wiersza kolejny raz pięknie opisałeś swoje emocje. Czekam z niecierpliwością na weselszą twórczość, ale w melancholii (niestety) sprawdzasz się wyjątkowo dobrze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...