-
Postów
792 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez Gaźnik
-
Właściwie muszę się z tym zgodzić. Skoro nie umiem szlifować swoich prac to wypada tam publikować, zwłaszcza że nie robi mi to różnicy. Nigdy nie stworzę arcydzieła, a także nie potrafię stosować cudzych rad. Jednak nie wypada pchać się między ambitniejszą twórczość skoro jest dla mnie odpowiednie miejsce w innym dziele. Czasem człowiek nie potrafi zrozumieć dosadnej wypowiedzi. Jak najdzie mnie ochota coś wrzucić to będę pamiętał o warsztacie :) Dziękuje i życzę miłej niedzieli
-
Ale ja już wielokrotnie mówiłem, że nie potrafię tak pisać. To co mi się ułoży w głowie to maksimum, potem przelewam na papier i nie umiem już nanosić korekt, nawet jeśli widzę, że sytuacja tego wymaga. Każdy człowiek ma jakieś ograniczenia :) Ja mam takie
-
A dlaczego? Dokończyłem ten wiersz, chyba że o czymś nie wiem i wypada najpierw zapoznać się z opinią użytkowników przed wklejeniem w dziale "Wiersze gotowe". Jestem tutaj stosunkowo nowym użytkownikiem i nie chcę popełniać faux pas. 95% mojej twórczości siedzi w "warsztacie", ale jakoś nie potrafię chwalić się tekstem, którego nie dokończyłem. Zdaję sobie sprawę, że większość moich tekstów wymaga drobnych korekt, ale ja często wspominałem - nie potrafię... pisać. Układam w głowie (często mało świadomie) podczas wykonywania różnych czynności męczących fizycznie i jak bardzo chciałbym to później poprawić na chłodno to nie umiem się za nic zabrać. Z tym, że w tym wypadku nie czuję by wynikała taka potrzeba. Może się podobać lub nie, nie jestem poetą tylko prostym maszynistą pracującym pod ziemią. Uwielbiam artystów i przyznam szczerzę, że zakochałem się w atmosferze tego forum. Od kilku lat brakuje mi towarzystwa ludzi inteligentnych i wrażliwych. Nie będę ukrywał, że czasem publikuje tylko dla tych rozmów. Głupio mi się podłączać pod dyskusje samemu nie zakładając tematów, a wiem że jak będę miał trochę więcej wolnego czasu to zacznę tu pewnie spamować. Pozdrawiam :)
-
dziękuje bardzo :)
-
Bardzo mi się podoba. Chciałbym żeby ktoś to zaśpiewał ↓
-
Jednak ma pewne osobiste możliwości. Przez ostatni miesiąc nic nie napisałem, straciłem całkowicie wiary w swoje możliwości. Aż tu dzisiaj sobie postanowiłem poćwiczyć możliwości słowne w trakcie pracy (a miałem bardzo dużo roboty) i jestem zadowolony, że po wyjeździe coś takiego przelałem na papier :) Proste i oczywiście nie zmieni natury ludzkiej, ale jednak czasem taki tekst potrafi trafić do jednostki. Miliony ludzi cytuje aforyzmy, które dla innych nie mają żadnego znaczenia, a na nich samych wpływają. Nie sądzę, że sam mogę odmienić kogokolwiek, ale tak czy inaczej warto promować dobroć. Ale szanuję zdanie Pana Waldemara i dziękuje za udział w dyskusji :) I całkowicie podpisuje się pod słowami Pani Duszki. Dopiero modlitwa pomogła mi radzić sobie z cyklotymią, a żaden lekarz nie mógł mi pomóc... Pozdrawiam wszystkich :)
-
Gdyby Pan przeczytał moją modlitwę o spokojny sen to chyba by Panu stanęły włosy dęba. Pozdrawiam :)
-
Jest inny rodzaj braku kultury. 20 lat temu ludzie się regularnie lali po mordach by udowodnić swoją męskość, ale nie często się zdarzały sytuacje by 7 latek w szkole śpiewał sobie na lekcji ignorując nauczycieli z powodu tak prozaicznego jak... ochota pośpiewania sobie. Przed powszechnością internetu nigdy bym nie pomyślał jakie demony siedzą w ludzkim sercu. Na serwisach społecznościowych dzieciaki z tzw dobrych domów znęcają się psychicznie nad kolegami/koleżankami z klasy. Dawniej takie zachowania (oczywiście poza internetem) przytrafiały się wyłącznie wśród rodzin patologicznych, których było więcej niż obecnie. I może ja byłem zbyt młody by to zauważyć. Ale strasznie irytuje mnie nienawiść do poszczególnych grup zawodowych. Z powodu mnogości bluzgów pod swoim kierunkiem odwiedzając znajomych z innych regionów proszę by nie wspominali, że pracuję na kopalni. A nie tylko górnicy są krytykowani. Adwokaci, dziennikarze, lekarze, muzycy, sportowcy... Powszechne jest by jechać po każdym kto cokolwiek innego osiągnął. Chociaż dzisiaj nie mam problemów gdy starym Ślązakom mówię, że nie mam żadnego śląskiego przodka, a mój tata w dzieciństwie nie mógł się z wieloma kolegami "z placu" bawić z powodu obcego akcentu. Tak czy inaczej, przez te 20 lat zmieniły się pewne kwestie, ale poziom chamstwa czy agresji nie upadł. Po prostu zostało to przekierowane. To już nawet Franzuzi nie obrażają się na pytanie "tu parle anglais" :D
-
Dziękuje za odpowiedź, ale trochę zbyt dosłownie Pan mnie zrozumiał. Dobrze zdaję sobie sprawę, że modląc się o pokój nie doprowadzę do empatii wśród ludzi. Zwłaszcza, że jako człowiek wierzący wierzę też w nieustanną walkę dobra ze złem. Od nas zależy, po której stronie staniemy. Tak czy inaczej wzrastająca siła grup neofaszystowskich w naszym kraju jest dla mnie zupełnym nieporozumieniem i uważam, że państwo powinno mieć większy wpływ na kulturalne wychowanie dzieciaków, bo z tego co widzę to Polakom nigdy nie będzie zależeć by nauczyć ogłady swoje pociechy. A z pokolenie na pokolenie jest coraz gorzej niestety...
-
Pozwól nam Boże z szacunkiem, w pokorze odnaleźć drogę pojednania Żeby w narodzie żyło się w zgodzie bez rachunków do wyrównania By polska ziemia w przyszłych pokoleniach nie ujrzała już widma wojny A kraj pochodzenia niczego nie zmieniał nie dzielił na lepszych i gorszych Daj dobroć dla gości a pozbaw zazdrości Polaka do swego sąsiada Dla starszych godności dla chorych litości i naucz nas sobie pomagać Pełny miłości składam te prośby bo wierzę, że lepiej być może Dla wspólnej przyszłości proszę Wszechmocny pomóż nam zmienić się Boże
-
nakarm mnie
Gaźnik odpowiedział(a) na Andrzej_Wojnowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo ładny, sentymentalny wiersz. -
Doskonale znam to uczucie, a może nawet bardziej. Kiedy nie można się przytulić do bliskiej osoby noc potrafi całkowicie zszargać psychikę. A maraton koszmarów tworzy lęk przed snem... Życzę autorce by takich nocy było jak najmniej, a najlepiej w ogóle. Pozdrawiam :)
-
Bardzo mocny wiersz, , przykre zakończenie.
-
Niby prosty wiersz, a jaki trudny. Za pierwszym razem mnie zabawił, ale po chwili wróciłem i mnie lekko zasmucił. Jak wielu przede mną wielokrotnie ulegałem, ile razy to już powtarzałem, że to ostatni raz... Jak wielu przede mną. Ale wiersz bardzo ładnie napisany jak już pisali poprzednicy :) Pozdrawiam
-
Przy tak mało popularnym dziele należało z góry zaznaczyć czego dotyczy komentarz. Nie chcę wyrokować, ale wątpię by ktokolwiek zrozumiał Pana wypowiedź bez tego wyjaśnienia ;)
-
Oczywiście. Kobieta idealna. Jestem pewny, że nie tylko ja jestem w niej zakochany po uszy :) Tak to czasem się zdarza, że amor strzela w środek mgły i nawet facet skazany na samotność otrzymał swoją muzę :) Dziękuje za komentarz Panie Marcinie. Pana wersy potrafią podkoloryzować każdy temat :)
-
Piękna modlitwa. Chyba nauczę się tego wierszu na pamięć :) Pozdro Livvie
-
To mój kraj - Laborka
Gaźnik odpowiedział(a) na Nata_Kruk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
w piątym wersie zauważyłem literówkę, a wiersz ocenię na spokojnie jutro, bo dzisiaj nie nadaję się na tak skomplikowany tekst. Przepraszam, ale mam problem z odszyfrowaniem całości :( -
Mam problemy z koncentracją z powodu (przynajmniej tak podejrzewam) nadużywania thc, niestety dopiero niedawno nauczyłem się radzić z cyklotymią. Kiedyś leczyłem się z pomocą marihuaną. Na szczęście jest coraz lepiej. Myślę, że jeszcze w tym roku uda mi się opublikować tutaj swoje opowiadania. Gdy z głowy przedstawiam je znajomym to z reguły spotykam się z dobrymi opiniami. :) A jeszcze wracając do tekstu powyżej. Zdaję sobie sprawę, że tytuł może mylnie wskazywać erotyk. Jednak wstyd by mi było napisać gorący wiersz dla kobiety, z którą nie jestem w związku. A druga sprawa, że męskie erotyki są zwykle zbyt brudne lub prostolinijne. Zdarzało mi się pisać takie teksty (chociaż to zwykle były piosenki) i jakoś nigdy nie miałem do nich przekonania.
-
To jest mój standardowy błąd. Ja nie potrafię w spokoju usiąść i dopracować tego co mi wpadnie do głowy. Wierzę, że kiedyś zbiorę wszystkie swoje teksty i dokonam odpowiednich korekt :) Świetny avatar. Uwielbiam kruki, nawet mam dwie koszulki z tymi pięknymi i mądrymi stworzeniami :) Pozdrawiam
-
Szczerzę mówiąc ja tego nawet nie traktuje jako wiersz, bo to tylko i wyłącznie spontaniczne wyrażenie uczuć. Powstał w 30 sekund, stąd nie przypadkiem sporo zwrotów do poprawy. Być może wprowadzę korekty, ale pewnie jak zwykle zabraknie mi motywacji niestety. Nawet brakuje mi siły na konkretniejsze odpowiedzi, po 6 latach zmieniono mi czas pracy i jakoś jestem dzisiaj całkowicie skołowany. W dodatku chyba zaczyna mi się supdepresja, a jeszcze 3 godziny temu byłem bardzo szczęśliwy. Dziękuje bardzo za uwagę. I pozdrawiam Panie :)
-
Przez kilka lat z mego serca sączyła się ropa bez Ciebie pewnie strawiłaby je gangrena Przewróciłaś całe moje życie na opak dodałaś mi otuchy i przywróciłaś marzenia. Rozgrzałaś moje serce, rozpaliłaś mą duszę gdy musisz się oddalić popadam w głąb podziemi. Mój umysł żywcem spalają piekielne katusze znów wracasz i powstaję z popiołu niczym Feniks. Bogini co zadbała o życie śmiertelnika jak Prometeusz oddałaś mi ogień z miłości. Słaby ze mnie poeta, gdy nie starczy liryka chciałbym postawić Tobie pomnik ze swych kości. Gdy myślę o Tobie odczuwam wewnętrzne ciepło i w stronę słońca odlatuje moja psychika. Mimo ciężaru życia nadajesz jej tę lekkość w dodatku chronisz by nie spadła tak jak Ikar.
-
Mi się podoba, zresztą jak każdy twój pikantny wiersz :) W tym gatunku jesteś moją faworytką ;) Jednak nie będę ukrywał, że masz na koncie sporo lepszych :P
-
Jest to bardzo proste. Kilka razy w życiu czułem niechęć do kościoła katolickiego chociaż nigdy nie przestałem wierzyć w Boga. W czasach gdy marnowałem czas na układanie piosenek rapowych wymyśliłem wiele tekstów typu "to z wyższej ligi biby a ty chcesz też być tam/bo kiedy to widzisz to się Dziwisz jak Stanisław" czy "gdy przyszła flaszka ginu to poszedł kolejny papier/przywitała mnie chmura dymu, bo jestem jak papież". Nie jestem z tego dumny, ale tak było.
-
Pani interpretacja jest niesamowita. Zgadza się w 100%, a tego się zupełnie nie spodziewałem. Brzmi jak diagnoza lekarska i bardzo dobrze :) To jest metafora mojego życia, chociaż na siłowni ostatni raz byłem 9 lat temu :D Szczerzę mówiąc ja jestem zachwycony Pani interpretacją jakbyśmy się znali od lat. A to oznacza, że rzeczywiście dobrze go ułożyłem. Pani Maro dziękuje za pomoc, pewnie coś jeszcze zmienię, ale postaram się zrobić to po swojemu :)