Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

befana_di_campi

Mecenasi
  • Postów

    2 467
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez befana_di_campi

  1. befana_di_campi

    Dzwonek

    Mistycznie ładne :)
  2. "W kuchni", nie "na kuchni"! "Na kuchni" kiedyś się gotowało, np. ziemniaki.
  3. Słusznie. Też bym podobnie uczyniła ;) Tylko że ja żadnego alkoholu nie piję :-D
  4. Woda mineralna z malinowym sokiem; sad przezieleniony. Jeszcze pasikoniki, którym po deszczu rzępolić się nie chce. Za to pachną fioletowe floksy
  5. @Falkone Do momentu rozkwaszenia sobie twarzoczaszki 😁
  6. Inaczej wyobrażam sobie tego "Żebraka". Może już prędzej "Kwestarz"?
  7. @Jacek_Suchowicz Antonio Vivaldi to podmiot - mniemam, iż liryczny - jednego z moich tomików "Popołudnia z Vivaldim" (Kraków 2002). Wiele poświęciłam swoich tekstów 🤗
  8. befana_di_campi

    Światło

    Jeżeli "komnata" to nie "podwórze", lecz dziedziniec. I bardziej by zabrzmiało prawdopodobnie, iż owo: "światło wpada / z dziedzińca do komnaty..."/ Niepotrzebne przestawienie: prędzej "pracują lustra".
  9. Bardzo jesteśmy sobą zmęczeni - Monsignore Ze mną ty a z nami widnokręgi sprowadzane do tożsamych pejzaży pootwieranych dla muzyki dla wierszy zatrzaśniętych emisją barw A te nic nie znaczą prócz tego, że piękno określają jak pocałunek strefą bólu
  10. Kurczę, dobre! Super dobre! Według oczywiście skromnej b_d_c :-)
  11. befana_di_campi

    myśli

    @any woll miauczy, nie miałczy 😉 Myślałam o kobiecie 😋
  12. befana_di_campi

    myśli

    @any woll Widziały gały, co brały :p
  13. Ooo, przekorne toto! A tyle oczekiwań :p
  14. Za dużo tego biadania oraz miaukania; za dużo tego się nasłuchałam w swoich czasach, kiedy razem z rybami nie miałam głosu. I wtedy, co rusz znękana płaczliwą dydaktyką, sobie powiedziałam: nie tylko, że nie będę dziamgać, ale będę także tępić to zwyczajowe "łojejejej, jejku, jejku, ranyście" lub coś w podobnym stylu. I nie będę swoimi traumami katowała osoby postronne, mimo woli je dołując. Z tym do terapeuty; w sumie za to mu płacą, więc łaski nie robi.
  15. Zawsze zastraszano nas wojną; zawsze rośliśmy jak to Pana Wańkowicza "Ziele na kraterze", dzieje świata są zawsze pełne niepokojów. Zawiedzionych marzeń, o ile te się ziszczały, lecz przeważnie to niedostatków, zmartwień, zdrad, chorób, wreszcie kolczastej starości. Moim skromnym zdaniem, niniejszy tekst jest nie tyle wierszem, ile biadoleniem siedzącej na parkowej ławce niemłodej pani, którą trudno cierpliwie słuchać.
  16. Ja już tam wolę sobie zaśpiewać razem z Panią Sławą Przybylską melancholijną piosenkę legendarnego Pana Mariana Hemara "Wspomnij mnie" 🧐 P. S. Nie pojmuję, kto (nie) rozsądnie zakochany rozbierze się do stroju Ewy, wyjdzie na ☔, aby błagać o przebaczenie? Wniosek chyba jest taki, że peel sam za bardzo nie wie, o co mu w tym utworku goni? 😋
  17. @Klaudia Gasztold "Oczy pełzające na poduszce", aż nadto przepoetyzowane. Prócz tego nie wiadomo, co za "wszystko" na ten wierzch niby "płynie"? Za głupia po prostu jestem, stąd 💛 poskąpiłam 🤔 Bo pomimo swoiście zaprogramowanej odautoskiej melancholii, osobiście do zaprezentowanego tekstu nie jestem przekonana..
  18. Kiedyś, wiele lat temu, podobne liryki publikowała kultowa wówczas "Współczesność". Bardziej zachowawcze było "Życie Literackie". Poprzez tę lekturę przeniosłam się do swoich licealnych polonistycznych fascynacji. 💓 decznie 😁
  19. @any woll (Nie) stety, lecz konfrontując je z awatarem autora - powiedziałabym, że w jego przypadku knajackie 🙄
  20. Ja tylko przedstawiłam konsekwencje ewentualnej bicyklowej rajzy 😎 Synowa mojej kumy, bardzo wysportowana, raz z rowerem grzmotnęła o krawędź chodnika. Miała "jedynie" wstrząs 🧠. A ilu nieostrożnych cyklistów rozjeżdża - i to na przejściach dla pieszych - przechodniów? Czesto mało mobilnych. Nikomu niczego nie można obrzydzać, ale entuzjazmować też się nie ma czym 😏
  21. @andrew Tak, "jadę na rowerze": o coś się zaczepię, porozbijam, mózgiem sobie wstrząsnę, albo się połamię jak mój Przyjaciel w 2015 - cały teraz podrutowany i co rusz operowany... :p Ostatnio: zima 2023/2024.
  22. Qźva, nie posądzałam Autora o podobne słowa. Nici z serduszka!!!
  23. I. Bezsenność Pięcioma zmysłami podchodzę do łąk lawendowych Minęłam chaszcze waleriany białego nostrzyka zarośla Pośród melisy i chmielu owadzia muzyka z passiflory pnączem brzęczy obertasem Upałem pachnie Augustifolia duszno - Brak mi wody ze źródła lodowych kryształków powietrza Piętrzy się wzgórze sosnowe wije zaskrońcem ścieżynka - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Tylko czy dotrę ponad wierzchołki Nim zasnę II. Wilcze godziny Beznadziejne te wilcze godziny oddechem snu pauzowane z bezrzęsą gwiazdą jak gała cyklopa - - - - - - - - - - - - - - - I zapachem swędu po zastawionych kątach III. Pavor nocturnus Motto: „Sny sprawują czasami obudzenie nagłe połączone z pewną niespokojnością” („Medycyna ludowa […] Poradnik lekarski dla wszystkich stanów”). Warszawa 1860. – s.37 Zdarza się iż duża kobieta budzi się dzieckiem aby z lalczyną rozpaczą ptasio zapłakać w koszulę nocy – wówczas Anioł Stróż na powiekach jej kładzie rękę swą - kompres ciepły niby lipowy okwiat i przesycony zapachem ambry bursztynowych ziół i jego toaletowej wody Augustifolia, dokładniej: Lavandula augustifolia łacińska nazwa lawendy właściwej.
  24. befana_di_campi

    Z neologizmem

    Prędzej ten meteor spada, bo wcześniej się zdążył "wypalić" ;-)
  25. Proszę spróbować. Ale cyrk to nie tylko wielka arena; również [niegdyś] podwórkowi kuglarze :-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...