myślami przy naszych wygłupach kiedy tańczylismy do zielonego ogórka kiedy słuchałem każdego słowa jakby po nim miał skończyć się świat do nas uśmiechniętych do wypiętej dupci i ostatniego oddechu przed snem uciekają lata w pogoni za jutrem kadr obrasta kurzem a ja chcę jeszcze kropelek Ciebie Mnie Nas kiedy kolejny raz krzyczysz że się ze mną rozwiedziesz
i następnego poranka
ze śpiochami w oczach śmierdzącym oddechem z uśmiechem
by znowu usłyszeć powiedzieć