Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Andrzej_Wojnowski

Użytkownicy
  • Postów

    3 546
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Treść opublikowana przez Andrzej_Wojnowski

  1. Za Czarkiem. Zmień . Generalnie całkiem fajnie. Pozdrawiam
  2. To jest super. Pozdrawaim
  3. Grudzień ucieka za grudniem Pozdrawiam
  4. @azk7 Wybacz, z Tobą nie będę polemizował. To nie moja liga. Jak kiedyś awansuję to wrócę do tematu. Pozdrawiam imienniku.
  5. Myślę, że warto naprawdę było chociaż, nocami rany wciąż liżę te dwie godziny, co trwały chwilę motel przydrożny, sny na godzinę śmiały się drzewa a łysy portier dowód chciał widzieć nie prawo jazdy w końcu zrozumiał prawo miłości położył klucze zniknął w oddali zatańczyliśmy, ciała tak chciały po latach widzę, że również dusze dzisiaj nad ranem czkawkę poczułem sama nie przejdzie pomóc jej muszę
  6. @beta_b Dziękuję. Tym razem też nic osobistego. Pozdrawiam
  7. A u mnie rzeźbi nadal. Nie chce przestać. Pozdrawiam
  8. Ech raz, jeszcze raz jeszcze go przeczytam raz. Pozdrawiam
  9. Wyrzuć "swego" . To razi mistrzów pióra. Mnie nie - ja tu jestem tylko przechodniem. lecę dalej czym prędzej na jakieś cieple Bahamy Pozdrawiam
  10. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję. To takie disco-poe mi wyszło. Ale jak się podoba to OK.. Pozdrawiam Próbuje na różne sposoby słowami układać androny. Dziękuję i pozdrawiam
  11. Pierwsze skojarzenie Uczysz się dopiero świata jakie jest. Wiersz o.k. z przyjemnością. pozdrawiam
  12. Jesieni blask rozświetla czas ogrzewa wszystkie trudne sprawy za nami szumi wspomnień las spacerujemy w nim wspaniale już tyle lat jesteśmy razem przed nami jeszcze kilka wzgórz wszystkie jak zawsze pokonamy bo dla nas chcieć to znaczy móc kolejne szczyty zdobywamy już tyle lat jesteśmy razem wciąż dwoje nas na dużo stać pesel to numer bez znaczenia kolejny rok, kolejny raz a u nas dalej się nie zmienia już tyle lat jesteśmy razem
  13. @Waldemar_Talar_Talar Waldku, przygarnij bezdomnego psa może pomoże. pozdrawiam
  14. @beta_b I znowu pojechałaś po trudnych tematach " porażający jak tygrysa pazur antylopy plecy jest smutek kobiecy" Trochę zmieniłem, ale takie skojarzenie po przeczytaniu zagrało w uszach. Smutno ostatnio u Ciebie. Mam nadzieję że to tylko ta zgniła jesień. Pozdrawiam
  15. Ten akurat bym nie odrzucił. Poprosiłbym o następny. Pozdrawiam i czekam na następny.
  16. @Smutna stokrotka Uśmiechnij się. Przekaz jest, forma do korekty. Dasz radę. Trzymam kciuki i pozdrawiam.
  17. @Bogumił Myślałem, że jakiś piwniczny tekst: a tu lokalna reklama. Nie żałuję. Warto było przeczytać. Urodziłem się na Warmii, a Karczma Warmińska ( niedaleko sanktuarium) serwuje najlepsze pierogi w całym byłym Układzie Warszawskim. Polecam Michę Mnicha. Pozdrawiam
  18. A gdzie mieli iść. Takie były wtedy realia. Piszę o tym co widziałem, przeżyłem lub usłyszałem. Moja żona - umysł ścisły stwierdziła niedawno że to technicznie niemożliwe , żebym aż w tyle niuansach obyczajowych uczestniczył nawet jako statysta i potem to szczerze przelewał na papier. Odpowiedziałem : Dla inżyniera nie ma rzeczy niemożliwych i dałem do przeczytania kolejny. Poeta jest bękartem Boga tym nielubianym, tym niechcianym którego nocą boli głowa gdy wszystkich w koło słowem mami jak chce napisać o miłości potrafi, ma wrażliwą duszę przypomni kilka chwil z przeszłości rzuca na papier parę wzruszeń poezja, cierpkie wino diabła nie wiem, dlaczego je wciąż piję wena z rozumem ciągle walczy z wiekiem to wcale nie przemija i piję, piję zawsze nocą wiem, do poety mi daleko i płynę, płynę nie wiem, dokąd tą zamuloną brudną rzeką Pozdrawiam @Bogumił Dziękuję. Niech moc będzie z Tobą A życie przygodą Pozdrawiam
  19. @Młoda Cóż można życzyć. Wstań i walcz. Przeczytałem wiersz z przyjemnością. Pozdrawiam
  20. Oj, bo się zarumienię. Pięćdziesiąt lat życia w ciekawych czasach zobowiązuje. Od kilku lat rzucam niektóre wydarzenia na papier. W części uczestniczyłem, w części byłem statystą, ale wszystkie są autentyczne. Tematów dużo, nie wiem czy zdążę wszystkie ogarnąć, ale spróbuję. Będziesz lepsza. Masz więcej czasu, moja rada. Taki luźny tekścik - kiedyś napisany Baw się Wszystko kiedyś ma swój koniec życie, przyjaźń miłość też a ty tego nie rozumiesz chociaż każdy o tym wie to nie zmieni się już nigdy choćbyś nawet bardzo chciał pozamiataj inne myśli baw się niech muzyka gra wykorzystaj każdy moment życie to epizod jest kiedy skończysz smaczny obiad nie wiesz czy kolację zjesz przestań myśleć o przyszłości gdy niepewność wchłania świat zacznij konsumować chwilę baw się niech muzyka gra nie myśl, że wybrany jesteś że cię czeka inny los jak nastąpi twój game over czy cię zapamięta ktoś pewnie nie, co wtedy zrobisz chcesz rozczarowanym być dziś zapomnij o przyszłości baw się zacznij chwilą żyć Dziękuję i pozdrawiam.
  21. Tylko nosorożca. Rozłożyste łosia nie. Dziękuję i pozdrawiam Zawsze byłem fanem Marka. Arnold: kupa mięśni dowcip rzadki uśmiech przaśny i mózg gładki Pozdrawiam PS. Marka Aureliusza Żyjemy,. Nic się w nim nie zmienia, tylko dekoracje. Dzięki Janie. Pozdrawiam
  22. Jest, na pewno jest tylko czy ktoś tego chce nie ma skutku bez przyczyny każdy z nas nie jest bez winy może kiedyś to zmienimy Pozdrawiam
  23. @Marek.zak1 Mnie córka nie zapyta. Zna odpowiedź. Życie to nie teatr. Pozdrawiam
  24. Nie wykluczam takiej opcji. Dziękuję. Pisałem z pozycji "pilnika", ale to wygląda z każdej strony podobnie. Niestety więcej jest fajnych kobiet, niż fajnych mężczyzn. Brak równowag,i dlatego czasami samcom potrzebny jest pilnik. Pozdrawiam. Częstych kominów termicznych życzę. Niech Cię wznoszą. @Waldemar_Talar_Talar Razem, ale to nic osobistego (jeszcze). Miało być o dozgonnej miłości i wyszło jak zawsze. Jak zawsze spłaszczam. Pewnie byłem w poprzednim wcieleni płaszczką. Pozdrawiam
  25. Zawsze było trudno, tego nie pamiętasz miałaś innych chłopców ja inne dziewczęta sztuka udawania teatralna gra kto był w tym najlepszy? ty, czy ja? sylwester w Sopocie, dwutysięczny pierwszy szybko się upiłem obrażałem wierszem były same snoby w oczy kłuła nuda Bóg podesłał wsparcie zjawiła się Ruda godzina na plaży to czysta poezja spytałaś gdzie byłem - trzeźwiałem, amnezja dziewięćdziesiąt dziewięć dancing w Balladynie ja włożyłem krawat ty różowe mini stolik dostaliśmy pięcioosobowy dwóch nachlanych Szwedów plus Hiszpan z Kordoby trochę po północy, już gwiazdy śpiewały dwie godziny ciebie po Brzeźnie szukałem dzisiaj naszej córce farmazony prawisz musi być cnotliwa, bo sama zostanie ja znowu udaję, że tych bzdur nie słyszę idę na poddasze, może coś napiszę pilnik z sobą biorę mój niezbędnik drogi byłaś w Ciechocinku czas spiłować rogi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...