-
Postów
1 841 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez Mateusz
-
Marcin Gałkowski:tak chciałby się iść, tą ścieżką bez końca. Ładny wiersz. Nic dodać, nic ująć. Pozdr. b; J.S
-
Miłości owoc - wstydliwe słowa. Żądza wygrywa z Poezją w walce tak jak przegrywa, gdy Jesteś - mowa a usta milczą, a szepczą palce. Czy podejrzewałbym siebie o to, że będę zdolny Poezję zdradzić - myśli kaleczą o błahe Słowo, tym bardziej Miłość swoją wyrazić? Oddałem honor Poety innym, miłości owoc zaś piszę - Tobie, bo miłość za nic miewa zasady. Wiem:w oczach krytyków jestem winny czy w Twoich? - nie wiem.Pochlebiam sobie, że spojrzą w moje, wyzbyte granice.
-
Czasami szczęściu też trzeba pomóc, jak małe dziecko wyjść na ulicę, wtem zamknąć oczy i czekać w słońcu na Królewicza. - A jak się mylę? Czasem po szczęście trzeba się schylić, wspiąć się samotnie na szczyt K-9 i patrzeć w przepaść, może się mylić, po kres żywota dla Kogoś siedzieć? Często się zdarza, że ktoś tak ginie idąc za Znakiem het, w górę jezdni, lub w przepaść lecąc macha rękami i nikt go nie łapie. A się mylę, ich krew tylko dla bezpiecznych dla moich oczu? - Szczęściu czasami...
-
M. Krzywak:tu jest wszystko na swoim miejscu. Tak jak powinien wyglądać prawdziwy wiersz. Komu jak komu? Jak się Tobie nie podoba, to Ty masz problem? Nie ja. Udajesz Tygrysa , a jesteś mały jak mysz. J.S
-
M. Krzywak:bo to jest ukryta w wierszu metafora. To nie ja mam problemy w czytaniu między wersami, tylko Ty? Ten? To jest Bóg, Ty człowieku prochu marny. Jak mało rozumujesz? A uważasz się za... A tablice Mojżeszowe, to Jasio wykuł? czym dłutem ? A tam na Zetce, każdy prawie wiersz jest kosmiczny? Jakby z innej planety wygórowanego słowa. Tam się przyczep i każ im wytłumaczyć każdy wers, po wersie. Sam nawet , nie wiesz w czym rzecz? Ale plusy idą szeregiem...jeden za drugim. Choćby to była "kupa w badziewnej ramocie z pustaka" Taka jest prawda w prawdzie, Panie - M.Krzywak. J.S
-
M. Krzywak:to już chyba przemawia przez Ciebie zazdrość "nie nie kręć kota ogonem" i przyznaj się - "tak bez bicia". Wiem, że "widziałeś słońce za miastem" - "przez różowe okulary" Lecz ten, co patrzy prosto w słońce, będzie musiał zamknąć oczy. Pozdr. J.S
-
M. Krzywak:a tak względem Ciebie, to będzie tak; "królik, a zając, to jedna menażeria szpinakiem karmiona" Pozdr J.S
-
usg jamy brzusznej
Mateusz odpowiedział(a) na Stefan_Rewiński utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Stefan Rewiński:Pan to ma niebywałe pomysły. Jak czytałem ten wiersz, to mało z krzesła nie spadłem. I myślę, że właśnie o to chodzi. Taka odskocznia w poezji; zrobiła na mnie promieniujące wrażenie. Uśmiałem się do łez, a "niech Pana gęś kopnie" Jakby był jakiś konkurs, na niebywały wiersz, to -1-sze. miejsce miałby Pan, jak w banku. "gruczoł krokowy o wielkości 45/72 mm powiększony niejednorodny organy płciowe powiększone rzadko używane" "do stu zdechłych wielorybów" Życzę Panu powrotu do zdrowia Pozdrawiam serdecznie J.S -
Rad; Izo Baks! A łga? Kto Kazi, a kła surdutem? O komet, ud Rusałka! Iza kotka głaska. Bozi dar.
-
M. Adam, Ada bzyk, a rano, ilu badał? Ogłada i siadał goła da! Bulion, arak-"y?" zbada. Madam!
-
Met i ma skała głaz? co kar i władza jada siano? Da ram, zła waliz, ubaw! I kiwa buzi lawa łza! Maradona i sad! A jaz dał! Wirakocza łgał aksamitem?
-
M. Krzywak:Najpiękniejszym kłamstwem karmisz siebie. To tyle hochsztaplerze w czystej prozie w scenografii. Pozdr. J.S
-
A dar odlewy marży rapy? To łza gag, nic nad to lato? Tornado rat o bora tanu. Tu robota, lot dancing! Aga złoty Paryż! Ramy w Eldorado!
-
Fly Elika:Ale ja nie mam nic do Ciebie? Więc w czym tu rzecz? Nawet byłem i jestem rad, że stanąłeś w mojej obronie. Pozdr. b; J.S
-
A gra to utwór? Ta Iwona to - Ala, Hela, no to gazu! Muza go ton, ale hala? O tan o wiatrów! Tu o targa! www.dailymotion.pl/video/x3tc4v_bumbum-de-natal_fun
-
Fly Elika:Ja się na Ciebie nie gniewam. Ale względem M.K. przyszedł mi do głowy taki aforyzm. Wilk zmienia skórę, ale nie swoją naturę Pozdr. b; J.S
-
A drab, Ala hołd i por kroi! Fala kot z sadu Kaina P.? Makata i Boże! Tora, bo ni barok? O Bolek, a żel o Guru żyd - o Ty? Z brodą? sąd! Or...? bzy, to dyżur? U! go leżak elo! Bok o Rabin! O bar o też obiata, kampania. Kuda? Szto? Kalafior, kapusta, kropidło, halabarda.
-
A zioła i banany, że je żona i siara bozi luka? Jaki pop i ikona? Sanok i pop i kajak, Uli izobara? I siano, że jeżyna na biało, Iza?
-
U losy! Łysek z pokładu Idy. Żyd i udał kop z k...esy? Łysolu!
-
Judyt:Nie będę dużo pisał tylko jedno słowo -Super! Pozdr. b; J.S
-
Anna Para:dzięki za wgląd z komentarza. Myślę że masz rację. Więc zmieniłem, ten pierwszy wers, po małej korekcie. Zapewne teraz jest o wiele lepiej. Pozdr. b; J.S
-
O cała kuka, luz, a zada! Tu ja kajuta! Da zazula! Kukała co?
-
Nie Ty nie! Teiny tein.
-
Oxyvia J:ja uwielbiam sonety, więc nie mógłbym Twojego ominąć. Ogólnie jest ok. z treści i z formy. Jedynie nie trzyma się sylab. Ale mniejsza z tym. Choć to jest bardzo ważne. Pozdr. b; J.S
-
Drab o głaz słoń o kła? Wywoła paska Jan. A pyt i bata. Raz czara ta! Bity Pan! A jak sapał owy wałkoń? Oł! Szał! go bard.