Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Tomasz Kucina

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1598
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez Tomasz Kucina

  1. Optymistyczna puenta daje poczucie frajdy, dobrze się czyta i jest tzw. muzyka w treści. Pozdrawiam.
  2. Zgadzam się Bóg pragnie pokory i naszej odbudowy sumień. Robi to dla człowieka z Miłością i Miłosierdziem ukierunkowanym wobec nas. Jako gatunek powinniśmy to wziąć mocno pod uwagę i dokonać właściwej metamorfozy sumień. Nie ważne jak to się stało, że piszesz o Stwórcy, u mnie miejsce dla Boga pod każdym tekstem jest, choć tutaj treść jest dość przewrotna. Jak napiszę kiedyś utwór typowo teologiczny, będziemy pisać w temacie i merytorycznie. Takie treści można odnaleźć u mnie na profilu, choćby wiersz pt. „Bóg”, który jest wierszem pochwalnym, czymś w rodzaju hymnu do Stwórcy. Możesz zajrzeć w
  3. Nareszcie facet w komentarzu, wreszcie męski zbieżny punkt widzenia ;)) Fakt, napracowałem się i pracuję jak pewnie zauważasz nadal w komentarzach ;), weź no szlifierkę i mnie tu zaraz wspomagaj ;) Dzięki za słówko Andrju, „Gatunkowo” pozdrawiam ;)
  4. Valerio, nie mam odwagi analizować czym dla Stwórcy- Boga był projekt zesłania Syna Bożego na ziemię, nie sądzę jednak, że to próba naprawy własnej niedokładności, potraktowałaś Pana Jezusa trochę jak nakładkę na system operacyjny niebios. Wydaje mnie się to dużym nadużyciem. Bóg jest doskonały i nie popełnia błędów, tym bardziej nie traktuje Syna Bożego instrumentalnie. Uważam, że wola Boga realizuje się w udostępnieniu człowiekowi pełnej wolności w decyzyjności o sobie o swoim ludzkim życiu, tylko tak można wytłumaczyć drogi człowieka w wyborze grzechu i odrzucenie dobra, prawdy. Nie piszmy
  5. Nie napisałem, że twój komentarz nie pasuje do mojego utworu. Po prostu tekst traktuje o życiu, a my jakby w alternatywie przenosimy dyskusję do innych zupełnie wrażliwości. Tak sobie wyobrażam, że przed narodzeniem świata (o czym teraz piszesz) historia człowieka nie ma uzasadnienia. Bo według mojej religii Bóg stworzył najpierw świat, a później dopiero człowieka, na końcu zaś odpoczął. Więc z punktu widzenia teologicznego i realistycznego co było wcześniej nie ma chyba znaczenia? Jak doprecyzujesz odniosę się, bo nie potrafię umiejscowić sobie w świadomości o co dopytujesz.
  6. Valerio? Znów kierunkujesz, a w zasadzie kierunkujemy ku deliberacjom o Bogu. Wiesz, ja nie mam pewności czy mam prawo zagłębiać się aż tak merytorycznie w tak poważne tematy. A przecież to kolejny już tekst pod którym pytasz o te sprawy subiektywne dotyczące tematów teologii, wiary, Absolutu. Tym bardziej że pod takim obyczajowym tekstem jak ten. Odpowiem bardzo ogólnie. Piszesz, że Bóg chce zabić jazgoczącego człowieka. Rozumiem, że w nas samych? Osobiście nie użyłbym absolutnie sformułowania, „że chce zabić”, raczej proponuje Bóg człowiekowi by on sam (człowiek) unicestwił w so
  7. Gorzej jak to gadżet np. jubilerski, szlifierka do kamieni szlachetnych, ais, żartuję oczywiście ;)) Dziękuję, wzajemnie ;) Napisałem że → „życie”, ale dopiero w odpowiedzi na twój komentarz. Często czytający utożsamiają tekst bezpośrednio z autorem, nie wszyscy czytają też komentarze pod utworami, lepiej stawiać sprawy jasno, zwłaszcza w treściach „podchwytliwych”. Nie wszyscy mają dystans do słów. Jeśli chodzi o to „życie” to w odpowiedzi na twój komentarz wyraziłem się co do realnych sytuacji, tekst nie ma z tym nic wspólnego. W pierwszym komentarzu wyraziłaś opinie co do gad
  8. Po prostu kochasz ciszę Valerio. To lepiej, ja również. Założę się iż 3/4 tutaj publikujących szanuje spokój. Ludzie lubiący słowa przyjmują stany wyciszenia w zachwycie. Ania Kamieńska kiedyś ładnie to skwitowała, napisała: „nie można potrącić jednej struny, nie poruszając całej ciszy”, zatem cisza się od razu buntuje przeciw zgiełkom cywilizacji. Pewnie taka jesteś – wartościowa, skoro lubisz ciszę. Pozdrawiam gości i smacznego Państwu życzę.
  9. Nie ubolewam nad gadżetomanią współczesnych pań, wręcz przeciwnie, o czym jasno opowiada ten mój tekst. Nie oznacza to, że bohater utworu ma stać się nagle archaicznym troglodytą. Używa swoich gadżetów i w przyzwoitych zamiarach ;) Koleżanka do domu a wieczór bilateralny ;)) ais, ludzie różne mają gadżety, jedni grają na piłach, inni na nerwach, są też faceci co szlifują balustrady - i używają do tego gadżetów ;) Życie.
  10. Tak jak wyżej - w pierwotnej odpowiedzi, „w” jest nadliczbowe, więc spacja nie wchodziła w rachubę, w ogóle tu akurat dokonałem drobnej korekty w zdaniu i to nieszczęsne „w” (którego już nie ma), pozostało z poprzedniego układu zdania. Każdy może doczytać o co chodzi w pierwszej wersji przed edycją. Rakugo jest formą japońskiej rozrywki słownej, najczęściej - w dialogu. Ten tekst jest monologiem, podmiot liryczny opowiada jest klasycznym narratorem, i nie prowadzi dialogu. Choć tu nie jestem ekspertem. Zgoda, możesz uznać sobie treść jako rakugo, dla mnie bardzo przyje
  11. Nie jest to tekst szczególnie mizoginistyczny i nie odnosi się do walki płci. To raczej ciut dłuższa facecja, czyli żart sytuacyjny. Niewątpliwie gadżetomania jest przekleństwem współczesności i dotyczy to obu płci i parytetowo. Facet w utworze też nie jest szczególnym estetą i wzorem do naśladowania – jest chociażby złośliwy. Do „Snów o potędze” mi daleko, Staffa traktuję osobiście z dystansem, ze względu choćby na jego podświadomy nietzscheanizm. Chyba tylko w takim zakresie mógłbym tu skomentować ;) Pozdrawiam. Tak literówka, "w" jest nadliczbowe, zaraz poprawię, Thanks.
  12. graphics CC0 znów weekend u niej w bankomacie lęk wysokości a chłoptaś na Olimpie uroki życia na piętrze to znaczy na pewnym poziomie włączyłem szlifierkę i cisnę po balustradzie taktyczne zagranie jest to krok ku utwierdzeniu stabilnych parytetów ruch po garbie spawu epoki o który goryl czasem mulduje siła męskiej grawitacji proporcjonalna do jej ciężaru termicznej zalotki do rzęs ponoć wyczerpał się litowo-jonowy akumulator spod grającej czapki dla aktywnych kobiet casus
  13. Justynko, najlepiej jak spróbujesz przejść przez kilka poprzednich komentarzy pod tekstem. Tam dosyć dokładnie tłumaczyłem sumiennym komentującym osobom jak rozumieć treść utworu. Ogólnie rozumieć można że utwór jest taką jakby alternatywną – dwubiegunową formą w opisie i planety Wenus i kobiety – równocześnie. Jeżeli będziesz miała wolę i ochotę po przeczytaniu tych komentarzy wszystko się rozjaśni. Co do efektu cieplarnianego na Wenus - to miał on miejsce w praktyce, był to efekt w dodatku niekontrolowany, spowodował ogromne zagęszczenie atmosfery tej planety i teraz wygląda ona
  14. Tą dematerializacje „myśli” przeprowadzasz poprzez skojarzenia, więc ja ułożyłem sobie taki proces. (Atrybuty skojarzeń wytłuszczone): barwa – są czarne nadmiar – nadto ciężkie ruch w przestrzeni – wstanę zamiar – podrę je rozdrobnienie – na strzępy lewitacja – niech odlecą ucieczka – z pierwszym wiatrem anihilacja – w nicość Proces: Barwny nadmiar ruchu w przestrzeni w zamiarze rozdrobnienia i lewitacji w ucieczce do anihilacji Super. Pozdrawiam.
  15. Bardzo dobry sonet, bardzo! Z czystym sercem lajkuję Aniu.
  16. @iwonaroma @duszka Domyśliłaby się. Skojarzeniowa jest, zdolności analityczne - widzę po tekstach. No ale skoro była i lajkowała ok ;)
  17. "Czarno wszędzie głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?"- zajrzyj Duszko do ostatniego u @iwonaroma, się rozjaśni ;) Swój masz styl, trzeba uznać, bardzo skojarzeniowe to teksty i ten też w tym klimacie :) Pozdrawiam.
  18. Czasem tak ;) Poważnie? Jest tu jakaś Duszka? Nigdy nie mieliśmy okazji skomentować się, więc pewnie nic o niej nie wiem. No patrz, ja to choćbym nie zamierzał to wpadnę w jakieś tarapaty ;)) Jeszcze mnie opierdzieli jak przeczyta ;) Duszką ciebie nazwałem bo to "Dziady" w linku, chłopy to Duchy, a kobitki będą Duszki, co nie? Duszyce nie pasuje ;P
  19. Że ja niby miałbym ciebie zdzielić młotkiem?, ;P nigdy bym niedopuścił do takiej sytuacji, ja ciebie bardzo lubię, kiedyś w parze w karty zagramy, w 66. Rozumiem, szewski poniedziałek, nie jeden po gorzole dziś w robocie ;))
  20. Wszystko w zależności od entourage.u, Duszko. Tutaj Adaś wcielony w moje ulubione Merkfolk. przez @YouTube #youtube; via - Merkfolk - Dziady (Official video)
  21. Yako Tako się dogadalim, po japońsku ;)
  22. @Justyna Adamczewska Wiesz co Justi? Ta część mojego tekstu o tych marakasach i wuwuzelach coraz mniej mi się podoba. Przyciągnęła twoją uwagę. Jest moim zdaniem tak jak zauważyłaś lekko niejasna - nieczytelna. Uproszczę tą strofę, ustawię logiczniej. I treść niżej oznaczoną jako --> A), podmienię na B). Będzie jaśniej, lepiej. Dziękuję za czujność analityczną. A) gruchają marakasy wuwuzeli symbolem. szur szur. szast prast. i z bicza strzela kolejna epoka w transie piaskowych instrumentów. B) gruchają marakasy udając wuwuzele. sz
  23. Grzesiek? No tak, poniedziałek, cały weekend żeś w karty rżnął, i blond panny ograłeś do cna ;) A na serio super wierszyk. Frymuśny, fikuśny, a jednak dostojny w formie... ładnie zaplanowane rymy ABBA. Do następnego napisanka ;)
  24. Też wolę srebro od złota ;) Nie bujaj ;) Każda jak widzi fajną kieckę w wystawie od razu się egzaltuje ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności