Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Luule

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1512
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Luule

  1. Luule

    Pogoda ducha

    Te momenty grają mi najfajniej. Te rozdroża dnia co peel na nich nie stygnie:) no i super, że taka częsta, to na pewno pomaga. Pogododuchowałabym;) ale jakieś za grube kotary od dawna.
  2. Luule

    przymiarki

    Ciekawie odwrócona metafora. Krótko i zwięźle, ale mówi dużo, w 'zgęstniałych słowach':)
  3. No ale przecież to nie matka w wierszu leżała naga, tylko śmierć. Łono śmierci czeka na każdego z nas, łono - symbol kobiety, matki. I ta śmierć peelowi wierna jak pies, niemal nie odstępuje go na krok - nie matka. Z którymi zresztą bywa różnie. Ja akurat znam różne historie, więc nie odnoszę świata tylko do swojej perspektywy. To trochę tak jakby napisać 'stanęli jak jeden mąż', i interpretować liczbę mnogą jako skłonności peelki do poligamii, gdzie w wierszu w ogóle nic o mężu. No i psy nie tylko jadają z podłogi, są też wiernymi towarzyszami. I tak to wszystko nie ma zapewn
  4. @M.A.R.G.O.T tutaj na chwilę 'śmierć' zeszła z głowy peela, bo pojawiła się miłość, chciało się żyć. tak jak potem znów życie skoczyło do okien oczu. Śmierć przywołuje do swojego łona. od zawsze gdzieś jest przy peelu, w jego czarnych myślach. Metafora/ personifikacja śmierci pod postacią matki. Narodziny śmierć, to takie jakby koło. Powrót do łona natury, niebytu. Wiadomo, często odczytujemy wiersze inaczej niż wg zamysłu autora. tutaj rozpętała się mała burza. niby ok, każdy ma prawo odczytać po swojemu, ale autor daje ślady w komentarzu, że pisze o śmierci. Też podczas p
  5. Przepraszam, że się wtrącę. Ogólnie racja, ale zdaje mi się, zresztą Czarek w kilku komentarzach dał znak, że wiersz nie jest o matce ale wyłącznie o śmierci, spersonifikowanej tylko w postać matki. i o to tu poszło całe zamieszanie. (Fakt, naga matka w łóżku wyglądała by dziwnie). Więc też nie o krzywdzie pochodzącej od osoby, nie o oczyszczeniu. owszem, można mieć niejako pretensję do losu, że się tak przylepiło, ale to akurat nic nie da. Pozdrawiam @[email protected] nadmienię jak wyżej, bo widzę na około nadal jest nieczytelne. ten wiersz nie jest wcale o matce, tylko o śmierci.
  6. @Czarek Płatak widzę, że wiersz wywołał różne odczucia, więc niejako 'perwersyjny';) ja z tych co się kłaniają nad słowem, użytymi metaforami. Trzeba go poczytać dłużej. Coś tu pada o patologiach itd. nie wiem, chyba w odczycie wzięta pod uwagę została jednak matka, a nie śmierć. Wiersz ukazuje ten 'pociąg' peela do śmierci, no a że się znamy, to nie zaskoczył, a mi także niestety bliski, więc rozumiem;) fajne te momenty przebłysków, miłości, chwil pełnych życia. Noo i ta końcówka, to mam nadzieję, że nie jakiś mocny nawrót czerni:) pozdro
  7. Luule

    Choćby

    Fajny wiersz i obuwnicza metafora:) słodkie sneakersy:D Co do końcówki, bo widzę, że rozpatrywana, to może i by ten most wystarczył, bo dawałby i tak dużo sugestii, ale dalsze dopowiedzenie też mi pasuje, i rozumiem, że autor(ka?) chce te rzeczy wymienić, wskazać, bo są ważne. pozdrawiam
  8. Piękny wiersz, soczyście się w niego wgryzam, im wolniej, tym smakuje lepiej. No i te metamorfozy kształtów, słoje czasu, strzały nasion... czuć to skupienie, wyczulenie na każdy ruch i dźwięk, sielankę łąki. pozdrawiam:)
  9. Luule

    Czarny zeszyt

    No, mała zmiana ale robi różnicę, jest skromniej:) Kolega sam pisze teksty, swego czasu były dość poetyckie, także tak myślę, że odnalazł w ś.p. babci dodatkowy wspólny mianownik. swoją drogą chciałabym przejrzeć ten jej zeszyt, ale wątpię, już za daleko od siebie jesteśmy.
  10. Luule

    Czarny zeszyt

    Ładnie, choć może to takie wzniosłe życzenia by zostać ocalonym od zapomnienia. Ale kolega z pietyzmem odnosił się do znalezionego po babci kajetu z jej poezją, więc kto wie, może się udać Najbardziej podoba mi się druga strofka i z tym powyżej nie można się nie zgodzić:) Ostatnia, jak dla mnie, trochę zbytnio pachnie natchnionym patosem, ale znam go doskonale ze swoich początkowych tekstów. Ps. Fajne pismo:)
  11. Luule

    taniec magika

    @Dag bardzo klimatyczny i zgrabny. Szczególnie ujęła mnie plastyka słów 1,2 i 4 strofki. Pozdrawiam:)
  12. Luule

    Do skały

    Ciekawy, choć odczyt może być różny i może błędny z mojej strony, ale odbieram to jako bunt. fajnie wplata religijne konteksty, hasła. Tytuł, jakoby peel to co mówi i tak mówił do skały, niewzruszonej, niesłuchającej. Kościoły zbudowane na oddalonych od siebie skałach, jakoby oderwanie od siebie, dalekie. Ale może zupełnie nie tak czytam:) pozdrawiam
  13. Luule

    Uliczki

    Aaa. No tak, może i można się pogubić. Też się tego obawiałam. 'One' w 2 i 3 tyczy się uliczek prowadzących do tych uliczek 3-go Poniedziałku. w 4 wracam do tego jakbymiasta. hm może coś jeszcze podłubię, żeby było mniej niejasności:)
  14. Luule

    Uliczki

    Dziękuję. Z tym 'wewnętrznym miastem' oswajam się od ponad 30lat, choć tak poważniej od nastu, gdy rozpleniły się ulice z pierwszej strofki. Zastanawiałam się nad tytułem 'dzielnice umysłu', żeby lepiej nakierować. Jedyną realną ulicą jest tu Piotrkowska w Łodzi, reszta dopasowana do potrzeb tematu, choć wiele na pewno takowych istnieje. Swoją drogą tak, to musiałoby być ciekawe miasto z takimi uliczkami, szczególnie nazwą ronda🙈 ogólnie to chyba inwencja twórcza radnych. (?) Ja dopiero parę lat temu dostrzegłam na mapie jak bardzo tematyczne są u mnie dzielnice. Jedna to sami bohaterzy,
  15. Luule

    Uliczki

    Witaj. Ale że Łódź?:) Domyślam się, że z takimi grubszymi przeprowadzkami może być różnie. To długo trwało z tymi ulicami, ale ważne, że się udało:) ja póki co tylko zmieniam ulice w obrębie rodzinnego miasta, i myślę, że tak zostanie, choć tego nigdy nie wiadomo. Pozdrawiam, dzięki za wizytę
  16. Luule

    Uliczki

    Dziękuję:) Wielkie dzięki. To może lepiej będzie po prostu 'przysiądę'? Z tymi zaimkami w 4 nie widzę gdzie ta kłótnia, także jak możesz to napisz co zgrzyta:) taa, coś mi się zlepił ten co/dzień, dzięki, poprawione:)
  17. Luule

    Uliczki

    jego topografia jest dziwna do tego co rusz odwiedzam siatkę tych samych zaułków Ulic Trzeciego Poniedziałku Stycznia roją się na mapie nieprzyzwoicie gęsto i dłużą jak Piotrkowska lecz te bez witryn i knajp w bramach bez gwaru prowadzą do nich liczne uliczki Wesoła co po paru krokach przemienia się w Smutną i Dolna równoległa do Obojętnej tą dojedziesz do ronda imienia Błędnegokoła przemierzam jego dzielnice spieszę co dzień gdzieś na Prozie mijam puste par
  18. Luule

    kocham gdy kłamiesz

    Ciekawy, bardzo podoba mi się konstrukcja 1 strofki. choć niestety nie do końca odczytuję czy to rzeczywiście ktoś przychodzi, czy to coś wewnątrz peela, jakaś odwieczna walka;) pozdrawiam
  19. Luule

    Roz/kołysanka

    Ładny erotyk, klimatyczny, zmysłowy. takie to mi się podobają. Gratuluję:) (ps. jeśli to nie erotyk to kosmate widać mam myśli, no ale nie sądzę, że nie😅)
  20. Luule

    Zawsze jest zbyt wcześnie

    Tak. I ta cała strofka z kurzem fajnie i celnie o tym mówi:)
  21. Luule

    banalny wiersz o jesieni

    No właśnie w wierszach jest taka moc, że choć temat może być ograny we wszystkie strony, to jednak to jak się to wszystko ujmie, złapie w nowe metafory, to i tak może powstać za każdym razem coś innego. A ten wiersz, wg mnie, ładnie sobie z tym radzi, ciekawie i poetycko stara się te 'banalności' przerobić inaczej , w niemal każdym wersie. Nie napisałam o ostatniej , ważnej strofce. Fajnie że jest, bo zamyka obrazki wiersza jakąś myślą, i dzięki niej nie jest to właśnie tylko ładny obraz. No i niestety racja. Długi czas żyłam w bańce, której głównym celem było po prostu być happy. Choć i
  22. Luule

    banalny wiersz o jesieni

    Super. Raczej nie wchodzę w widoczne tu zatrzęsienie jesiennych wierszy, tak jak z reguły w większość okolicznościowych, ale skusiłam się i ten miło mnie zaskoczył. Niby zaczyna się banalnie, niby wszystko jest wiadome i ograne, ale jednak jakoś tak płynie uroczo i musiałabym wymienić tu większość wersów, które mi wybrzmiały. Przechadzając się po nim widzę i odczuwam kroczącą jesień z jej, ukazanymi tu, wszelkimi aspektami.
  23. Luule

    Lubię się śmiać

    Piękny. w każdym calu. Bardzo ładna myśl duszko:)
  24. Luule

    Zawsze jest zbyt wcześnie

    @a...a nie zdążyłam wczoraj napisać nt. A wiersz zgrabny i udany, ciekawie podejmuje temat czekania, który od zawsze był wpisany w los kobiety, choć kiedyś bardziej. Dziś zostało czekanie 9miesięcy;) kiedyś kobiety czekały na mężów z obiadem, (no dziś też się zdarza), na ich powrót lub niepowrót z wojen, jakiekolwiek wieści. Podoba mi się, szczególnie z tą staruszką i otwieraniem na własne ryzyko. Pozdrawiam:)
  25. Luule

    żona Buddy

    @Gerber bardzo ciekawie:) wiersz można odbierać dwojako, choć ja bardziej czytam wersję ze szczyptą ironii, ze wskazaniem na to porzucenie. Ćwiczenia-rozcieranie ciasta.. Ciężko mi skondensować, bo wiersz sam w sobie byłby dobrym materiałem do rozprawki. O 'miejscu' kobiety, o realizowaniu się partnerów/partnerek kosztem reszty rodziny - kontra kamienie milowe, które dzięki temu zostały zdobyte. A co do oświecenia, to może czasem im prostsze życie tym łatwiej ułożyć te puzzle? Pozdrawiam i dzięki za ten wiersz:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności