Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Polman

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1100
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Polman

  1. Na samym początku takowy był, ważne jest o czym mówimy, a to gdzie jest mi obojętne.
  2. Zapraszam na sens filmowy Starego Kina. Obsada filmu: - jakiś szczep bakterii; - generator fali elektromagnetycznej - fala o częstotliwości 1150 Hz https://www.youtube.com/watch?v=nCkupIqbNXo&t=15s W roku 2020 mamy obsadę do współczesnego nam filmu: - próbkę koronawirusa; - generator plazmowy , np. RZP15; - zaprogramowane częstotliwości 9505 Hz, 9687 Hz, 19 373 Hz; i nic nie robimy.
  3. A Czesi na stronie: www.zapper.cz podali ostatnio tą informację; 3.3.2020 Covid - 19 Athon 5 and Athon 7 - Frequencies: COVID - 19 : 9687 Hz and 19.373 Hz Wuhan Hu - 1 : 9505 Hz Team Z-Technology s.r.o. (Athon 5 i Athon 7 to modele generatorów produkowanych przez firmę Zapper). A tu nic się nie zmienia. Profesorowie milczą. A mgr inż. głupoty wciąż pieprzy.
  4. Z wywiadu dla RMF FM prof. Krzysztof Pyrć, kierownik Pracowni Wirusologii Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego SARS pojawił się w roku 2002-2003, to prawie 20 lat temu. To są już zupełnie inne Chiny, zupełnie inna medycyna w Chinach. Czy pan profesor ma wrażenie, że reakcja była właściwa? To zupełnie inne Chiny i zupełnie inna reakcja, niż była właśnie 20 lat temu. W tym momencie jestem pod wielkim wrażeniem, jak badania w Chinach przebiegają, jak wygląda przepływ informacji naukowych. Myślę, że w tym momencie Chiny poradziły sobie z tym problemem bardzo dobrze. Mówi pan o przepływie wiadomości naukowych. Wygląda na to, że publikacje są ogłaszane praktycznie natychmiast. Proces ich dopuszczenia do ogólnego obiegu jest błyskawiczny. To są publikacje, które zawierają dane sprzed dosłownie paru dni. Czy to jest sytuacja w pełni nadzwyczajna, czy to już jest jakiś taki sposób reakcji środowiska naukowego, żeby upowszechniać tę wiedzę jak najszybciej, żeby wszyscy mogli się nad tym pochylić? Myślę, że staje się to coraz bardziej normalne, natomiast dalej jest niezwykłe. Niezwykły jest fakt, że dane są upubliczniane poza tym standardowym kanałem. Wcześniej wyglądało to w ten sposób, że jeśli naukowiec chciał coś pokazać, chciał być pierwszy, wysyłał swój manuskrypt do jakiegoś wybitnego czasopisma, które oczywiście musiało go ocenić. Musiało to pójść do recenzentów. Później trwała jeszcze sama procedura przyjmowania i dopiero wtedy ukazywało się to w druku. W tym momencie duża część tych prac, które się pojawiają, to są prace które są napisane, ale nie są nigdzie opublikowane. Tak naprawdę, część naukowców w momencie kiedy kończy pisać, udostępnia ten tekst dla wszystkich tak, żeby wszyscy mogli z tego skorzystać. I tu jest sedno problemu. Rodzi się takie pytanie: Czy te wybitne czasopisma i wybitni recenzenci nie byli w stanie naznaczyć biorezonans znamieniem szarlatanerii. I tak skazać go na niebyt w głównym nurcie medycyny. Pytanie dlaczego? ;-)
  5. A co na to profesorowie i doktorowie? Fragment z odpowiedzi na moje zapytanie o biorezonas skierowanego do Polskiego Towarzystwa Wirusologicznego w Lublinie: Dziękuję za przesłane informacje ale pragnę jeszcze raz podkreślić, że Polskie Towarzystwo Wirusologiczne nie zajmuje się biorezonansem. Biorezonans jest metodą stosowaną przez medycynę alternatywną o jak dotąd niepotwierdzonej naukowo wartości diagnostycznej i leczniczej, oraz skuteczności nie większej niż placebo. Nikt, o ile mi wiadomo, nie opublikował wiarygodnych wyników badania wpływu biorezonansu na koronawirusa, więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na zadane przez Pana pytanie. Badania naukowe wymagają znacznych nakładów finansowych więc sugeruję aby poszukał Pan osób zainteresowanych prowadzeniem sugerowanych przez Pana doświadczeń i wspólne aplikowanie do Narodowego Centrum Nauki o przyznanie środków finansowych na ich realizację." Nauka w służbie narodu! Jest pięknie. To tak jakby Polskie Towarzystwo Ortopedyczne i Traumatologiczne ograniczało swoje zainteresowania tylko do prawej nogi pomijając lewą nogę.
  6. To były piękne czasy, prawda? Bawiło nas wszystko. Ale przyszło parę krzyżyków na plecy i tzw. mądrość życiowa. I zbiera w nas teraz tęsknota za tamtymi czasami :-)
  7. Ale jak będzie w szkole na fizyce miał temat rezonans, to ocena celująca pewna.😃
  8. Ten film pokazuje jak potężnym narzędziem jest rezonans. Ta kładka waży pewnie kilka ton. Takie zjawiska są warte dogłębnej analizy i wykorzystania.
  9. Ja myślę, że biorezonans wart jest nie pobieżnej ale dogłębniej analizy. Nieszczęściem biorezonansu jest to, że jest to narzędzie za tanie, a przez to nie generujące oczekiwanych zysków.
  10. Tak mają ci co mają już pełno w spodniach.
  11. @Lahaj Nie, dzięki Bogu nie. Ale spójrz na dynamikę zachorowań we Włoszech. Dramat. Tak może być w Polsce za 2 tygodnie.
  12. U przedstawiciela na Polskę RZP14 kosztował 27 tyś. Ja mogę umrzeć na cokolwiek :-) Ale ja mam cudowne wnuki! Jeśli nie dziadek to kto ma zadbać o ich bezpieczeństwo?
  13. Nie było poważnych naukowych badań tego problemu. Tych, którzy chcieliby się tym zająć, oficjalna medycyna zaliczała od szarlatanów. Niech jakiś poważny naukowy podmiot w swym oficjalnym stanowisku zaprzeczy jego skuteczności. Wtedy będzie uczciwie i można dać sobie spokój. Tym bardziej, że dysponujemy w każdej chwili bazą techniczną do takich badań. Trzeba tylko chcieć. I być może uznać, że dobro ludzkości jest ponad zyskami korporacji.
  14. To moje pismo wysłane do GIS. Poeto! Napisz i TY! Jest jeszcze tyle miejsc, do których można napisać w takiej sprawie. Razem możemy więcej!
  15. OK Zgadzam się z Twoja opinią. Usunąłem te teksty, bo one już gdzieś są i nie chce być nimi nachalny. To był tylko taki chwilowy głos w dyskusji. A rzeczy nadzwyczajne zdarzają się. Dziś ograliśmy i to u nich mistrzów świata Hiszpanów. Koszykarze. Serdecznie pozdrawiam :-)
  16. Blisko, coraz bliżej... https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-wlochy-wzrosla-liczba-zakazonych-koronawirusem,nId,4343065 A słowa nie słychać o biorezonansie. Poeci też milczą. A mogą o tym mówić w mediach, Internecie. Mogą pisać petycje i wnioski w tej sprawie do podmiotów w naszym kraju. Mogą telefonować do Szkiełka Kontaktowego :-) Jest tyle możliwości, a poeci milczą.
  17. zapasy na starość... zamykam dobre chwile, dobre słowa w słoikach pamięci, potem odstawiam je na półki … może je ktoś kiedyś we swe dłonie weźmie, otworzy, razem ze mną chwilę znów pobędzie … Życzę dużo słoików :-)
  18. Koronawirus zabił chińskiego reżysera Chang Kai i jego rodzinę Artysta miał 55 lat - zmarł 14 lutego. Nie żyją także jego siostra i rodzice- wszyscy zmarli przez koronawirusa. Rodzina mieszkała wspólnie od kilku tygodni w Wuhan - donosi brytyjski "Guardian". Reżyser zamieszkał wraz ze swoimi rodzicami, po tym jak pod koniec stycznia zachorował jego ojciec. Reżyser informował w mediach społecznościowych na temat swojego stanu zdrowia oraz jego bliskich. Próbował też znaleźć miejsce dla swojego ojca w kilku szpitalach, jednak bez skutku. Wkrótce zaraziła się też jego matka - rodzice zmarli w odstępie jednego dnia. Kolejną ofiarą był sam Chang Kai. O jego śmierci szybko poinformowało jego studio - Hubei Film Studios. Następnie zmarła jego siostra, która odeszła kilka godzin po tym jak stwierdzono zgon reżysera. Żona Changa Kaia ciągle walczy o życie, jednak jej stan jest opisywany jako poważny. Obecnie jest hospitalizowana na oddziale intensywnej terapii. "Żegnam tych, których kochałem i tych, którzy kochali mnie." Reżyser napisał wiadomość - list pożegnalny. Przekazał w niej, że on i jego rodzina nie otrzymali odpowiedniej pomocy i opieki lekarskiej. - Mój ojciec miał gorączkę, kaszel i nie mógł oddychać. Próbowaliśmy go wysłać do szpitala, ale nigdzie nie było wolnych łóżek. Byliśmy skrajnie zrozpaczeni i wróciliśmy do domu. (...) Bezlitosny wirus pochłonął także mnie i moją żonę. Byłem w licznych szpitalach i błagałem, by nas przyjęli. Trudno było znaleźć łóżka... Byliśmy nikim. - napisał. https://www.cda.pl/video/26515955e
  19. PRZEKAŻCIE SOBIE ZNAK POKOJU... Znasz li ty złodzieja, co nie krzyczy wszędy: Oto cel mej służby - byt ma być ci lepszym!
  20. https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-z-chin-zakazeniu-moze-ulec-60-proc-populacji-swiata-6478107701344385a 1. Popatrzeć na koronawirusa właściwym do tego celu mikroskopem , tak jak na tym filmie: 2) Włączyć taki generator plazmowy jak na filmie: 3) Znaleźć częstoliwości, które rozwalą wirusa. Może to są te: Kto to zrobi! Wołaj o to gdzie tylko możesz!
  21. https://www.o2.pl/artykul/koronawirus-mapa-pokazuje-jak-rozprzestrzenia-sie-po-swiecie-6477424720111233a
  22. Czekałem na tym forum na czyjś tekst, po przeczytaniu którego trzeba pomyśleć. No i doczekałem :-) Pozdrawiam.
  23. Powiem Ci jak jak ja szukałem wskazówek dla siebie. Dla mnie wzorem były wiersze Szymborskiej. A zwłaszcza mistrzowska umiejętność przekazu najgłębszych myśli przy użyciu bardzo prostych i mistrzowsko dobranych słów. Poczytaj te wiersze, a wyciągniesz wiele cennych wniosków. Pozdrawiam i powodzenia.
  24. Miałem podać, jak wykorzystuję takie pliki z zapisanymi w nich częstotliwościami Rifa. Od dawna używam ich na boleriozę. Pliki te mam zapisane w formacje mp3. Ja wykorzystuję do tego celu amplituner. Uzyskane dźwięki puszczam na podłączone do amplitunera słuchawki. Słuchawki te mają jedną ważną cechę. One się składają. Ja kupiłem w MediaExpert takie słuchawki: Słuchawki nauszne SONY MDRZX110B Nie były drogie, około 50 zł. Te moje zabiegi wykonuję, gdy leżę już w łóżku. Po prostu kładę te słuchawki, gdy są złożone pod siebie, np. pod część lędźwiową kręgosłupa. A jak głośno ustawiam amplituner? Gdybym słuchawki założył na uszy, to powiem, że bardzo głośno. Gdy je mam pod sobą, to daje się bez problemu to wytrzymać. A jak długo trwa seans? Pliki na boleriozę mają wielokrotnie więcej częstotliwości. One bez żadnych powtórzeń częstotliwości trwają 30-40 minut. W tym pliku na koronawirusa mamy tylko 3 częstotliwości. Każdej dałem czas 1 minutę. Łącznie mamy czas 3 minut. Myślę, ze seans powinien zawierać kilka odtworzeń w pętli. Ile? To zależy. To ścierwo (bakterie i wirusy), które rozwalamy w sobie, wydzielają toksyny. Organizm, zwłaszcza wątroba muszą to posprzątać. Są dolegliwości zwane herksami. Musimy sami określić, ile możemy znieść. Zwłaszcza na początku. To warunkuje długość seansu. Jeszcze jedno. Maszyna Rifa generowała falę elektromagnetyczną. Ta fala oddziałuje na elektryczność zawartą w wirusie lub bakterii, wprawiała je w drgania mechaniczne. W tym co ja robię drgania są wywoływane przez falę akustyczną. Jest bez znaczenia, jaką metodą wprawimy wirusa w niszczące go drgania, ważne by wpadł w rezonans. Tak można działać tylko w zakresie słyszalnym, to jest do około 20 kHz, wyżej tylko można stosować lampę plazową Rifa. Na razie tyle. Dzięki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności