Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

offline___________________

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    309
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez offline___________________

  1. Zwykle rozmawiam w łóżeczku ze swoją niewidzialną przyjaciółką która wie że nie jestem tylko dzieckiem i traktuje mnie na równi ze Sobą z całą swą wiedzą i stopniem rozwoju. Mama jej nie widzi,choć ona jest ze mną od zawsze. Nigdy też nie zwraca uwagi na orby które często są zaraz obok niej, ale tak już mają wszyscy dorośli. Wydaje im się że rozumieją tak wiele gdy jest odwrotnie. Przeważnie nie wiedzą jak dużo mogli by nauczyć się od swych dzieci, gdyby tylko umieli słuchać z pustką w głowie. My z Amelką porozumiewamy się dziwnym sposobem. Po prostu słyszę ją w swojej głowie.To bagatelka jak mówi. Natomiast kiedy ja czegoś chcę to ona już dużo wcześniej to wie, to też nie jest nic nadzwyczajnego. Ludzie myślą że taka telepatia to jakaś magia czy cud. Przecież to nauka jak wszystko czego nie rozumiemy. Sklasyfikowanie tego nie ma wpływu na kulistość ziemi. Aniołek mówi że nie jest tu tylko po to by dopilnować abym przypadkiem nie stracił życia. Jej zadaniem jest dbanie o to bym nie czuł się zbyt samotny i wystraszony gdy mama jest zajęta. Wszystko to jest możliwe dzięki temu że mój mózg na to pozwala i jest w stanie "widzieć" tak wiele. Ludzie w naszym wieku nie umieją za dobrze mówić i zupełnie nie znają tego świata ani reguł jakie w nim panują. Babcia nazywa Amelkę Aniołem Stróżem i modli się do niego przy mnie choć nie widzi go tak jak ja. Myśli że powinna mnie uczyć wiary. Amelka nie raz mówiła mi że raczej mi to zaszkodzi w przyszłości niż pomoże. "Dzieciom" powinno się bardziej wpajać ciekawość, uczyć je aby dużo pytały i szukały prawdy. Cóż babcia chce dla mnie dobrze. Czasem nawet spojrzy w miejsce w którym widzę Amelkę, zupełnie jakby czegoś się domyślała. Aniołek oznajmia mi że dziś nadszedł ten dzień. Dzień w którym wszystko czego doświadczyłem do tego momentu mojego życia, odejdzie w niepamięć. Ponieważ mój układ pokarmowy nie jest już w stanie "wykarmić" energetycznie mojego mózgu i taka jest kolej rzeczy. Pociesza mnie tym że w pewnym sensie że nie utracę tego. Doskonale rozumiem co ma na myśli, choć jeszcze nie umiem opisać tego słowami. Anioł przekazuje mi też że musimy się pożegnać i za moment przestanę go dostrzegać swoim umysłem. Ta wieść wywołuje u mnie strach, trwogę. Wpadam w dziecięcy ryk, który rozpoczyna się ten proces. Wrzeszczę -nieeee! Z całych sił zaciskam pięści jak bym chciał w nich zatrzymać pamięć o tych wszystkich ważnych rzeczach. W pewnym momencie mój lament zmienia się w łkanie a ja wiem już tylko że płaczę za czymś czego nie chciałem zapomnieć, choć starałem się ze wszystkich sił tego nie puścić . Na to przybiega wystraszona mama. Bierze mnie na ręce i pyta co się stało. Wiem już tylko to że zapomniałem i powtarzam to mamie, -pomniłem, pomniłem.
  2. Dzięki, miło to słyszeć:) zmieniłem trochę inaczej ten fragment
  3. Miałaś rację, zmieniłem trochę. Jeszcze może coś zmienię .Dziękuję
  4. Krainę cudów zalewają chmurne widoki dziwny szary krajobraz, okłamuje oczy kosmiczna klaustrofobia zgniata, wyciska soki, pusty plac zabaw, piski, krzyki i echo mamy, -Grześ ! Obiaaad ! Chcę wtulić się w nią, chwycić wspomienie, wskrzesić ten czas. Zaciskam więc dłoń, pragnę złapać skrawek powietrza, pusta pięść wali o blat, wybrzmiewa huk i przypomina, jest tylko teraz.
  5. Justyno, nie umiem słuchać Elvisa:) może to
  6. Dla mnie to są też prze ciągi,ale chyba tylko dla mnie.
  7. o pierwszym wschodzie delikatny łyk wiatru przedwidoki gwiazd
  8. Wiersz jest opisem sytuacji która się wydarzyła to dlatego był ten jednak nie potrzebny znak zapytania i jest zalewają nie zaleją bo odnosi się do terażniejszości. Piosenkę dodałem nie potrzebnie dzięki za uświadomienie. Nie wiem czym zastąpić "wszystkie" ten wers miał przedstawiać opcję śmierci po nie udanej trepanacji. Właściwie to uświadomiłaś mi że wiersz jest zupełnie nie zrozumiały i powinienem jeszcze sporo nad tym popracować. Dziękuję. Założę się że w opowiadanku "Maszynka" nie ma czego poprawiać. Jak mogła byś zerknąć to poproszę.
  9. Ja bym tu jednak zostawił jednak "w którym uczę się bać". Nie wiem jak było w oryginale, ale chyba tak.Strach można wyprzeć,"zasłonić" nie zaakceptować i pewnie jeszcze parę innych rzeczy związanych ze strachem może się przydarzyć facetowi, w pewnym sensie można nie umieć się bać. Czasem trzeba powiedzieć Sobie głośno -boje się,boję się bo... Wiersz wdał się w moją medytacje i nie chciał sobie iść :) Pozdrawiam
  10. W Mamich snach komedia romantyczna, happy end nie trepanacja życia rozgrzmiały głuche śmierci słowa , -żegnaj się lub otwieraj jutro drzwi, ścisnęła długo hartowane kły instynkt, strach, Ona, diament-wola, Ty, ciesz się dziecko bo los mógł być zły? Dolinę zalewają tamowane łzy.
  11. Jak masz jakieś ciekawe materiały to podziel się:)
  12. Nie zagłębiłem się aż tak mocno. Daję wiarę że są spodki i inne obiekty latające reszta to dla mnie trudne do oceny teorie.
  13. Gdzie szukać takiego spokoju? :)
  14. Przez niebo też brną chmury, widok dziwny ponury, temperatura niska, nie zamknie tur paszczyska, Przywykło jego ciało, że ciepła jest tak mało, umysł figle mu płata, tur to jest twardy tata, Huragany i wietrzyska, tur ma je mocno z bliska, sen niekontrolowany, rym jest ten zgrany o rany rany!?
  15. Jest to magiczny okres gdy rodzi się nam dziecko szczególnie ten tydzień przed i po narodzinach. Towarzyszy temu to niezwykłe uczucie intensywności.Doświadczamy tego też gdy bliska nam osoba umiera lub jej życie jest zagrożone. Gdy kraj objęty jest wojną ludzie zamieszkujący go znajdujący się w strefie wojennej czują to samo..Towarzyszą temu inne uczucia bardziej pierwszoplanowe jak strach czy troska. Jest to jakieś niesamowite głębsze przeżywanie piękna i niezwykłości jaka nas otacza.Nagle ludzie przestają się przejmować tym co błahe nawet dbać o dobro własne przekładając bliskich nad siebie. Łączymy się wtedy z innymi, stajemy się bardziej ludzcy, nasze wartości stają się bardziej widoczne w naszym zachowaniu i z obserwacji mogę rzec że większość z nas ma wspaniałe wartości.Dokładnie widzimy wtedy co jest ważne. Życie codzienne staje się w takich okolicznościach niezwykłe i bardziej prawdziwe.Czemu większość z nas odczuwa je w ten sposób tylko w wyjątkowych sytuacjach? Czy nie należało by dążyć do tego aby nauczyć się bardziej doceniać to co mamy.
  16. Czasów gdy nie szukałem nie było nigdy, szukam mądrości, nieśmiałą pierś wypełnię życiem! kiedy ją znajduję nie potykam się o nią, dziękuję! Szukam szlachetnych serc słuchających zacnie, skarabeuszy co świecą-taka ich natura. Szukam i uczę się jak żyć-mozolnie, wytrwale.
  17. offline___________________

    *

    "Ale cieszę się, że pojawiają się właśnie różne sugestie - bo to oznacza, że czytelnicy naprawdę wgłębiają się w wiersz."Biorąc pod uwagę ten fragment Twojej wypowiedzi, Ja bym zostawił" zalążek" jednak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności