Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'sejm' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Haiku
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 3 wyniki

  1. Satyra sejmowa 2023–2027 Nałożę królika na moją głowę Aby uczesać pomysły nowe! Będę wymyślał, mówił i słuchał! Aż „mądrość” dotknie króliczka brzucha. Idee popłyną już uczesane... Królika gazami poprzeplatane... Ażeby pozostać mądrym w tej dziczy — Z mym „talizmanem” przemówię z mównicy! „Nieuczesani posłowie, lenie! Ja tu się pocę, a banda drzemie!” Próbuję przemawiać i myśli układać, Ci przez sen mówią: „przestań pan gadać!...” Królik wariuje, dostaje spazmów. Posłowie nie chcą porzucić marazmu. Po cóż się męczyć? Jadem opluję! Sejm ten dla Polski nic nie zwojuje... ----- === -----
  2. Agnieszka Charzyńska

    Bez zmian

    Choć zmieni się rząd oraz premier I skarbu otyły – minister, I nowych stu VIP ów przybędzie, Zostaną nam – sprawy nieczyste. Zostaną szkielety i trupy W dębowych wciąż szafach zamknięte, Jak dotąd – intencje niegodne I duchy jak zwykle – nieświęte. Na wiejskiej drodze – kolein Głębokich – pazury zdradliwe, W urzędach – te same pociotki, W kościołach zaś buta – i chciwość. Zostaną trzy garnki goryczy I sprawy – przegrane bezwstydnie, I wyzwisk – kolejne sagany, Cholery, matoły i bydło. Pustota, ciemnota, nieuctwo, Wciąż ostrzyć złe szpony swe będą, To samo bez końca – do mdłości, Aż braknie – i kminku i mięty. Od wieków zmarszczonych – mądrością Ludową to zdanie wszak było, Że wszystko powinno się zmienić By wszystko zostało – jak było…
  3. zyzy52

    Do Pana Marszałka

    Panie Marszałku Sejmowy. Zwracam się z takim wnioskiem, by stworzyć etat nowy dla laski marszałkowskiej. Gdy brać sejmowa w ferworze, a poseł spokój utraci, ta laska niech Panu pomoże porządek wprowadzić wśród braci. I na mównicy, gdy który w głupocie się zapamięta, to złap Pan za lagę i z góry potraktuj nią delikwenta. Gdy poseł z wyborców dworuje, a naród cierpi niewinnie, ta laska niech trochę pracuje, niech z boku nie stoi bezczynnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...