Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'iskry' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Haiku
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 2 wyniki

  1. Przez ciebie nie pamiętam zdarzeń a pamiętam myśli A najczęściej myślałem o tobie I dalej to ciągle robię bo ty jesteś najjaśniejszą gwiazdą Która znika codziennie rankiem I pojawia się nocą I tak cały czas w dniu ciebie mam w głowie Chociaż wiele piękniejszych jest gwiazd Ja i tak pragnę tylko tej Którą obserwuje całymi nocami I czekam na nią całymi dniami Chociaż wiele piękniejszych jest gwiazd Ja i tak pragnę tylko tej Którą obserwuje całymi nocami I czekam na nią całymi dniami Ta gwiazda świeci jak nadzieja w moim sercu Iskra która zaczyna ogień lub gaśnie I muszę zaryzykować Może nawet z kosmosu mnie dojrzy Może pośród tysięcy gwiazd , planet i księżyców Dojrzy tego co na nią patrzy I sama go pokocha Gwiazda zgasła jak nadzieja na lepsze jutro Na zmianę i naprawę Na szczęście i miłość To wszystko zgasło
  2. Iskry bujnie szkarłatne, miedziane, różowe, W gorącej barwie - żółci, koralu, rubinu, Niczym promieni wiązki – słomiane i płowe Albo krople pękate – odblaskiem bursztynu, W kształcie motylich skrzydeł bujnie rozłożystych Lub pędzlami świetlnymi – kwiatów malowanych, W formie kłębków kłujących, choć nieco puszystych I kleksów piórem grubym - obficie rozlanych, Obsiadły drzew i domów, pałaców, kościołów Ciała gromadą głodną, drapieżną, zawziętą, By pod łapami złoto – rudymi żywiołów Wspólny stworzyły niebyt – harmonia i piękno. A gdy iskry te zgasły ostatnim westchnieniem, Została po nich pustka, popiół i milczenie…
×
×
  • Dodaj nową pozycję...