Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Paulina_Murias

Użytkownicy
  • Postów

    477
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Paulina_Murias

  1. @Iru_De "masz tendencję akcentowania na końcu wersu" - zgadza się, każdy ma swój styl pisania. Nigdy nie wpisuję się w ogólne tendencje pisarskie. Przeglądając twoje wiersze zauważyłam, że rzeczywiście od strony technicznej różnią się znacznie od moich, ale sposób wyrazu uczuć i emocji nigdy nie będzie taki sam. Akcentowanie wyrazów na ostatnią sylabę był z mojej strony celowym zabiegiem. Mimo to dziękuję serdecznie za wskazówki :) Pozdrawiam :)
  2. Modlitwa drżących warg Roztapia mrok Jak świecy blask Gdzie jesteś moje marzenie czy to był tylko sen? Zamknę oczy by nie widzieć Cię na każdej ze ścian Może kiedyś odnajdę twoje serce po drugiej stronie ciszy?
  3. @Natalia__Rainbow Dzięki:)
  4. Poprzez wrota czasu słychać pieśń nadziei że kiedyś, jeden oddech połączy nasze usta a dusze rozpali iskra zapomnienia 12 sierpnia 2015, Papenburg
  5. Nikt nie zamknie mnie W klatce z moich snów Ja będę przemierzać doliny Jak niepokorny wiatr Porywając za sobą Zwiędłe liście Nikt nie wytopi Na moich ustach Metalowej kłódki Pokory Wobec świata Co dawno zgubił Ideały Ja wykułam moją wolę Z marmuru W której rzeźbi Bóg Jedyny właściwy Artysta ludzkich Marzeń
  6. Pożegnałam Cię łkającym cieniem obumarłej duszy co szuka schronienia w osamotnieniu lecz zachowałam na zawsze twój uśmiech jasny w zmrożonej bijącej w piersi bryle 19 lipca 2015
  7. Na zakurzonych źrenicach tylko czerń a za zasłoną noc co przenika ciszę jak skrzydło kruka pośród księżycowej toni A to niebo złote które co noc płacze uzdrawia powieki by zobaczyły świt daleki i upajają swym zapachem wschodzące jasne myśli 15 lipca 2015 roku
  8. A ja patrzę wstecz na rozmyty horyzont marzeń dwóch dusz i wiem że to tylko gorzka akwarela łez AD 2015
  9. Kruszę w dłoniach zasuszoną różę od Ciebie próbując unicestwić wspomnienie choć wiem, że tu jesteś słyszę jak zawodzi wiatr płacząc deszczem AD 2015
  10. @zamiatacz_ulic "Piękno człowieka w jego ideach i marzeniach" Zgadzam się z tym i zapisuję do mojego zeszytu cytatów:)
  11. @zamiatacz_ulic I znów za sprawą pana utworu przeniosłam się w inny świat. Bardzo klimatyczny utwór. Błądzę po horyzoncie marzeń Odkrywam sekret nowego dnia Wznosząc się na skrzydłach ciszy Tego złocistego poranka :)
  12. @zamiatacz_ulic Warto czasem oderwać się od rzeczywistości i popłynąć marzeniami ponad horyzont. W czarodziejskim świecie marzeń wszystko jest możliwe:)
  13. @zamiatacz_ulic Rozmarzyłam się... :)
  14. @zamiatacz_ulic Naukowcy wiele rzeczy próbują zrozumieć, lecz nie wszystko człowiek jest w stanie pojąć. Człowiek zawsze szukał sensu w życiu, czegoś co jest wieczne, ponadczasowe, potężniejsze niż on sam. Poszukiwanie pierwiastka boskiego leży w naturze człowieka, jak gdyby podświadomie wiedział iż nie jest sam na tym wielkim świecie. Wierzenia pogańskie również są tego dowodem. Jednak jest tylko jeden Bóg, jeden zarządca tego świata. I wiara zwycięży, zgodnie z Pana życzeniem. Pozdrawiam:)
  15. "Zachwyca nas zauważalne piękno; lecz wieczne jest to, co niewidoczne." W bardzo dawnych czasach żyła sobie pewna dziewczyna o urodzie niespotykanej i anielskim głosie Każdy młodzian tęsknie spoglądał w oczy dziewczęcia i wzajemności uczuć wyczekiwał lecz ona niewzruszona czekała na swojego księcia Pewna czarownica zła co w opuszczonym zamku od wielu lat mieszkała pozazdrościła jej urody i złe zaklęcie rzuciła: "Wszystkie serca u stóp będziesz miała lecz ten którego pokochasz ty umrze nim trzydzieści wiosen ujrzy!" Mijały lata a ona jeszcze wypiękniała jak wrzucona na lustro wody peonia I skradł jej serce pewien szlachetny młodzian co pokochał jej ciało i duszę wpierw uczynki dobre zobaczył a dopiero potem urodę Lecz mimo wielkiej miłości umarł pewnego dnia I snuła się samotnie po wszystkich krańcach ziemi śpiewając smutne pieśni "Wróć do mnie mój miły - wołała bo nawet wiatr tęskno za Tobą zawodzi." "Przeklęta ma uroda zabrała mi Ciebie po co mi życie gdy twoje serce tak daleko ode mnie? Lecz gdy piękność ma przeminie odnajdę twą świetlistą duszę na samej krawędzi nieba choćbym jeszcze tysiąc lat czekać musiała!" Wiele lat minęło I spotkały się ich dusze W brzasku nowego dnia a śmierć już nie istniała AD 2015
  16. Spłoszyłeś drgnieniem powieki ciszę jak poranny ptak co o świcie zrywa się do lotu namaluję obraz ten drżeniem serca co na wieczność pod samym niebem zawisło AD 2009
  17. @zamiatacz_ulic Pięknie, przeczytałam z prawdziwą przyjemnością:) Filozofia królową nauk bez dwóch zdań, dzięki niej nabywamy prawdziwą mądrość: "Wszystko na świecie jest cudem. Nie dostrzegamy tego, ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni." pozdrawiam:)
  18. @Marta_Urbanowska Dziękuję bardzo za komentarz (lepiej późno niż wcale, mam nadzieję) Pozdrawiam:)
  19. @Alicja_Wysocka Witam, Szczerze powiedziawszy to przyjęłam z pokorą krytykę, gdyż zagłębiając się w pani utwory stwierdziłam, że mam do czynienia z profesjonalistką. Wiersze jak z tomików poezji... Pozdrawiam serdecznie:)
  20. @zamiatacz_ulic Zainspirował mnie pan zwrotem: "spróbuj choć raz dotknąć tęczy" - piękne, już mam w głowie nowy utwór. Pozdrawiam:)
  21. @Natalia__Rainbow Hej, Dzięki za tę uwagę, trafne spostrzeżenie. Pozdrawiam:)
  22. @Alicja_Wysocka Zawsze mam problem z tymi zaimkami. Dzięki serdeczne za konstruktywną krytykę, ona wnosi bardzo dużo:) P. S. Pomyślę jak to zmienić. Pozdrawiam:)
  23. @Alicja_Wysocka "Życie to najbardziej zdumiewająca bajka" (H. Ch. Andersen) Ja również Cię serdecznie pozdrawiam:)
  24. @Alicja_Wysocka O jejku, aż tak źle?:)
  25. "Serce! Wszystko zaczyna się od serca które wierzy, cuda przytrafiają się tylko tym, którzy wierzą" W bardzo dawnych czasach, gdy ludzie mieszkali w drewnianych chatkach a królom budowano zamki, istniał magiczny świat smoków, wróżek i nimf wodnych. Był to świat, w którym zdarzały się historie w dzisiejszych czasach niepojęte. A wszystko dlatego, że wtedy ludzie znali siłę marzeń, choć często nie potrafili nawet czytać. Wierzyli w swoje marzenia i pokładali swe nadzieje w Bogu. W takim oto świecie żyła sobie pewna dziewczyna. Miała ona szczęśliwe dzieciństwo, biegała boso po rozkwieconych łąkach, tańczyła z wiatrem i piła poranną rosę. Słyszała, że gdzieś tam, hen daleko jest jakaś księżniczka, która mieszka w pięknym zamku otoczonym wielkim ogrodem a o jej rękę zabiegają książęta ze wszystkich stron świata. Co więcej, podobno na ścianach jej komnaty widnieje mozaika z brylantów i pereł. Niepojęte i fantastyczne historie były to dla prostej dziewczyny, która nie miała nawet jednej porządnej sukienki. "Jakie to szczęście mieć tak wiele, i móc dzięki temu pomagać ludziom" - myślała sobie w dobroci swej duszy - O, gdybym to ja mogła choć przez chwilę być księżniczką!". Marzenie to rosło w jej sercu wraz z wiarą i nadzieją. Każdego dnia wspierała twarz w dłoniach i patrząc w niebo śniła o świecie, w którym ona rozdaje biednym złote monety. Pewnego dnia, obudziła się z bijącym sercem i pomyślała: "Łatwo jest być księżniczką, gdy ma się piękne suknie i brylantowe naszyjniki, ale dużo większym triumfem jest być nią boso i w łachmanach, i nawet wtedy zachowywać się z godnością. Będę księżniczką choć nikt nie będzie o tym wiedział". Radosne ona miała serce i zawsze miała dla wszystkich dobre słowo. Nazywano ją jasnym promykiem dnia, bo potrafiła jednym uśmiechem rozświetlić czyjąś smutną twarz. I tak, choć jedni ją kochali to drudzy zazdrościli tego uwielbienia, wyśmiewając ją i nazywając złośliwie księżniczką. Na jej twarzy coraz rzadziej gościł uśmiech. Zaś pewnego dnia, gdy siedziała nad brzegiem pobliskiego jeziora, po jej smutnym, licu popłynęły rzęsiste łzy. Wtem, usłyszała słowa wypowiedziane delikatnym głosem: "Czemu płaczesz?" Zaskoczona dziewczyna przestała łkać i podniosła głowę. Ujrzała przed sobą piękną panią odzianą w biel, która wynurzała się z jeziora. Jej suknia zdawała się być utkana z mgły a jej włosy przywodziły na myśl złote łany pszenicy. Oblicze jej, choć niespotykanej urody było blade, prawie przezroczyste. "Kim jesteś piękna pani?" zapytała nieśmiało dziewczyna, gdyż onieśmielała ją ta dziwna, lecz dystyngowana postać. "Jestem nimfą wodną, panią tego jeziora, a ty burzysz moją taflę kroplami łez." "Przepraszam bardzo, nie robiłam tego umyślnie" - powiedziała dziewczyna i wyjaśniła przyczynę swego smutku tajemniczej zjawie. "Twoje dobre serce świeci jak gwiazda na niebie, spełnię więc jedno twoje marzenie" "Chcę być prawdziwą księżniczką" - powiedziła dziewczyna. "A więc tak będzie" - na te słowa pani z jeziora, zerwał się wiatr, zaszumiały trawy a kolorowe liście poczęły wirować wokół jej smukłej postaci. "Kiedy to się stanie?" "W swoim czasie, cierpliwości. A teraz żegnaj, wschodzi słońce, zniknęłabym jak morska piana, gdyby choć jeden jego promień mnie musnął. Pamiętaj, nigdy nie trać wiary i nadziei, a to o czym marzysz będzie Ci dane." Powiedziawszy to piękna pani zanurzyła się w kryształowej tafli jeziora, a w miejscu gdzie jeszcze przed chwilą była, rozkwitła biała lilia. Minęły miesiące i lata, lecz ona pamiętała o słowach pięknej pani z jeziora i czekała na ten jeden dzień, w którym spełni się jej pragnienie. Pewnego dnia, gdy miała już dwadzieścia wiosen szła sobie przez las śpiewając cichutko i wdychając zapach sosen. Nagle, zza jednego z drzew dobiegło ją rozpaczliwe wołanie. Podeszła tam strwożona i zobaczyła leżącego na ziemi młodzieńca ze strzałą przeszywającą jego udo. Popatrzyła mu w oczy a on zamrugał gwałtownie jakby czymś zaskoczony. "Pomóż mi, nie mam siły aby wstać" - powiedział słabym głosem. Młodzieniec wsparł się na jej ramieniu a ona zaprowadziła go do swojej chatki i opiekowała się nim w dzień i w nocy. I zakochała się w nim, sama nie wiedząc kiedy. Któregoś dnia odszedł bez pożegnania. A ona poznała co to tęsknota. Wiele nocy i wiele dni upłynęło, a ona nie mogła zapomnieć o młodzieńcu. Lecz wrócił pewnego dnia wraz z całą świtą dworzan, sług i bogactwa, gdyż był on księciem. Poprosił o jej rękę wśród wiwatów i okrzyków mieszkańców wioski. A jako wyraz swoich uczuć wręczył jej piękny, biały kwiat. "Ta lilia - powiedział - pływała po jeziorze jak wdzięczny łabędź. Gdy tylko ją zobaczyłem pomyślałem o Tobie". Dziewczyna przyjęła podarunek a po jej twarzy popłynęły łzy wzruszenia. "Piękna pani z jeziora, dziękuję!" - szepnęła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...