HURAGAN
M. Pawlikowska -Jasnorzewska
Niebo się gniewa.
Obłoki nadbiegają w tłumie!
Szczęśliwe drzewa!
Będą się mogły wyszumieć.
To takie moje skojarzenie z wierszem M.P-J.
szeleszcząc gubi poskręcane
listy na wietrze
usychają nabrzmiałe błony
pękając z bólu
skrzypiące rogi nieznanymi
dźwiękami wywołują dreszcze
zmęczone sznury trzeszczą przenikliwie
przechodząc w stan kruchy
strzelają nerwowo bicze
rozcinając powietrze do chmur
już nic nie toczy
w uschłych podporach
ptak usiądzie i zaśpiewa
nim powali się i sczernieje
Maciu dziękuję za miłe słowa.Jeszcze nie zdradzam kto jest Kwiaciarką,
może sama się domyśli.A może wiersz nie podoba się.
Nie jest to poezja może ,ale chciałam ucieszyć Sławę.
Pozdrawiam serdecznie.
z dedykacją i uśmiechem dla Sławnej Kwiaciarki
na orliku siadła pszczoła
już ją margaretka woła
obok rośnie rządek mięty
irys pęka uśmiechnięty
róża swoim wdziękiem kusi
lilia jeszcze czekać musi
tu clematis pnie się zwinnie
i wiciokrzew też powinien
rozwinąć piwonia spieszy
bo ją naparstnica śmieszy
goździk słodki zapach ściele
tulipanów już niewiele
mak nadyma się czerwony
rododendron obrażony
a lawenda jeszcze młoda
ściąć każdego jest mi szkoda