-
Postów
16 379 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
103
Treść opublikowana przez jan_komułzykant
-
A dlaczego by nie? Ironia w limeryku, to niemal chleb powszedni i cecha gatunkowa, występuje w nim podobnie jak: nieprzewidywalność (ta przynajmniej powinna), frywolność, obsceniczność, nierzadko przechodzącą wręcz w plugawość. Absurdalny żarcik lub wręcz pure-nonsens, oczywiście w poincie, wieńczyć powinien dzieło, co nie zawsze niestety ma miejsce. Do tego im większy szczyt nonsensu, tym lepiej. Nie zauważasz go tutaj? Użyję takiej parafrazy - szanuj sąsiada swego, bo możesz mieć gorszego. I teraz przykład z życia – niekoniecznie dopatruj się że z mojego ;) Wybudował człowiek dom. Nie pałac, całkiem przeciętny na potrzeby własnej 3 osobowej rodziny. W pewnym momencie zapytał sąsiada, czy w granicy działki mógłby postawić ścianę garażu. Trochę nieufnie, bo spode łba, tamten zgodził się, ale pod warunkiem - że ten pierwszy podpisze i zgodzi się na postawienie dużego pomieszczenia gospodarczego i garażu wyższego od jego garażu. Podpisali, przyklepali i... schody zaczęły się, kiedy garaż pierwszego stanął. Bo sąsiad natychmiast „przypomniał sobie”, że poprzedni właściciel działki „źle i nieuczciwie wytyczył teren”. Nakazał więc ponowny obmiar, ale na połowę opłaty dla geodety już się nie zgodził. :) Wezwano geodetę gminnego, który ustalił, że: Istnieje nieprawidłowość w podziale działek, ale leżąca po stronie drugiego z zainteresowanych, który powinien zwrócić ok. 15 cm (miedza?) działki na całej jej długości, nie tylko na długości garażu, ale do jej końca, czyli 56 metrów. O dalszych skutkach tego „niesprawiedliwego” pomiaru szkoda atłasu, więc tylko wspomnę, że działkę z domem i garażem odkupiła ośmioosobowa rodzina Romów, dobudowała piętro i żyją szczęśliwie do dziś z kolejnym pokoleniem, czyli gromadką wnuków. Ich sąsiad na pewno też szczęśliwy, ale podobno stracił całkowicie brzydkie skłonności :) PS Limeryk nie jest miejscem zdarzeń opisanych powyżej. Miejscowość Radość też nie, jednakowoż tak, to też w pewnym sensie ironia. ;) Pozdrawiam. PS II Ironia zwana paradoksem ;) @8fun I bardzo dobrze. Karny sąsiad, do tego 'numer siódmy' Ale to już chyba całkiem inne zagadnienie jest niż zawiść i złośliwość. Chociaż... ma niepękniętą klapę. (?) Dzięki.
-
Moim zdaniem wszyscy o wszystkim wiedzą, problem jednych i drugich jest w tym, że pierwsi, aby czymś skusić musieliby się wytłumaczyć z przekrętów, jakich się dopuścili. I ponieść odpowiednią karę. Tymczasem mają immunitety, opowiadają brednie i brak im nawet marchwi na czubek swojego "kija", którym już grożą. Drudzy w tej sytuacji będą już niedługo, bo uzbierało się już też sporo, co na pewno nadaje się do rozliczenia. Brak jest kogoś, kto tutaj zarządzi jak prawdziwy Gospodarz i całą tę zgraję przepędzi, ale taki się jeszcze chyba nie narodził, więc czekają nas jeszcze lata zagryzania się i podziałów. Ale na pewno nie taki. I ten też nie
-
@-Marianna__ ?
-
@dot. @Cor-et-anima t shirt wporzo, ech... ułani - łańcuch spękał, na dzień dobry.
-
-
Dziękuję Ci mój Walenty
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Bożena Tatara - Paszko utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Bożena Tatara - Paszko Z Walentym pod ramię, miło Cię widzieć :) -
zaraz ganić, miła Pani, masz za Greka punktów torby!
-
jakże tak, Bradleya zranić z lady Gagą - toż to hombry
-
W sumie to są historie dobrze znane, pod każdą szerokością, zwłaszcza zawiść. Nie doświadczyliście? Gratuluję :) Dziękuję i pozdrawiam.
-
Zorba? A gdzie Gaga, Bradley Cooper - nie jad z Kobry? ;)
-
co prawda wczorajsza, ale i tak ciekawa https://www.facebook.com/marcin.belg/posts/10159012839751505
-
bo co umknęło zakrawa na grandę przyjdzie czas, że wszystkim spakujemy torby
-
a na Węgrzech dobry kryształ był, na handel.
-
Znany gość, przez dom w Radości od zawiści zmarł i złości I choć już go nie ma sąsiad popadł w schemat - wciąż pozycji mu zazdrości.
-
i buty Salamander z celnikiem na dzień dobry.
-
Przywiązanie
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Klaudia Gasztold utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
chochlik pożarł "ę" -
jasne, modry w NRD był kolorem nader szczodrym
-
jeszcze Las Birnam zaatakuje
-
Prawo wyboru
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Henryk_Jakowiec utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
sprytne i mądre to posunięcie skromność Autora ma skryć, dyć pióra nie skryje bociek, czapla, kura, choćby z piór zszedł na przedsięwzięcie. -
W ajn minutn musi przejść burzę myśli - koc, czy kołdry?
-
Okna dawaj i popraw molo. Mariankowi lśni mokro tor, komin śliw, okna i ramolom war. Popijawa Danko... I maga mop pomaga mi.
-
On mi zimowo. Mi, zimowo? Mi zimno.
jan_komułzykant odpowiedział(a) na jan_komułzykant utwór w Palindromy
To kota da i sąsiad? A to kot? To kot. Ela, o - kocia morda i wiadro ma. I co koale? -
-
Prawo wyboru
jan_komułzykant odpowiedział(a) na Henryk_Jakowiec utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Henryk_Jakowiec Seneka nie dandys, tak mniemam (dziś głębiej), więc choćby ten wiersz czytał z trybun, niezbicie niejedną uczoną, czy ptasią (sic!) gębę rozświetliłby uśmiech, jak drink w Neolicie. Pozdrawiam ;) -
naukowiec vs. polityk
jan_komułzykant odpowiedział(a) na iwonaroma utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
Myślę, że w obu przypadkach te konfiguracje mogą być zamienne, wszystko zależy od człowieka. :) naukowcy też bywają podli, niemniej większe pole do nad/in - terpretacyjne ma polityk. :(