Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

bazyl_prost

Użytkownicy
  • Postów

    7 749
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez bazyl_prost

  1. Pani to się z jeżowcami zmaga i jakimiś dz
  2. może jazyka nie znaju
  3. wyście się już do wszystkiego przyzwyczaili , dobrze że ten ból i uczucie braku równowagi odleciało
  4. to Kasia Srebrzanka upolowała wróbla
  5. trzeba się do wszystkiego przyzwyczaić
  6. to takie słowo aby nie bóźdź
  7. musztarda dijońska grillowanie beknę taka pustynia szczęśliwa skorpion czeka na deszcz w dżungli żal tropików rechoczą żabki
  8. udu-sze u-dusze ud-usze
  9. uroczystość niebywała antybiotyk to czy co karmę dają w jakiej dawce czy to dobry jakiś chłop Bóg Cię stwarza daje chleb jak w piekarni dobry smak no a później miej swój łeb
  10. skafander bólu zdejmij ze mnie by
  11. Najtrudniejsze drogi prowadzą nie przez góry i rzeki ale przez ludzkie serca BAY JUYI kiedy wzywa dom kotek mały
  12. nie będę tego tłumaczyć, taki wiersz, Newton się chowa
  13. elektryczny spleen wiele hałasu ciche miejsce
  14. im bliżej tym bliżej im dalej tym bliżej tak równowaga się ubezprzedmiatawia i choćbym chciał nie mogę uciec czas już dawno się zatrzymał czas już dawno biegnie wiecznie
  15. a to zupełnie innej beczki
  16. znam mata nie od dziś obrońco kosmosu
  17. żal w moich oczach w twoich zmęczenie moje usta przy twoich życie jak sen odpływa ból jak miraż nasza miłość wzlecimy cicho jak mgławica cząstki gwiazd
  18. żal w moich oczach w twoich zmęczenie twoje usta przy moich żywe
  19. zamiotło zatargało zasypało niesłychanie nie zostało nic prócz piasku i pustyni róży blasku
  20. dla ścislości dodam,że żydów nie lubię męczyć ale mnie to boli i to nie groźba,polecam horror "gorączka hemoroidów"
  21. woda szemrze w strumyku co mi powiesz wierszyku bólu tu bez liku i wrzasku od cholery nogi do strumyki bo przepale styki
  22. fajny jad , ale ta czwarta zwrotka zagmatwana, nic z niej nie wynika,osobiscie to niemców nie lubię, żydżi sami się kneblują a na rusków plują niemcy QUAIET albo krócej QUIET cholera jak to się pisze..
  23. nie ale znam go
  24. kochasz już pytasz chcę zbudować coś niebanalnego myślimy murem niebanalnym nie ma czasu jak kluska leniwa nasza więź odrutowana bólem
  25. nie ma nic a jest wszystko mur szyby jak po egzekucji szarobeżowy suchy piasek słońce pali zmysły pustka bez głębii
×
×
  • Dodaj nową pozycję...