Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Messalin_Nagietka

Użytkownicy
  • Postów

    6 949
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Messalin_Nagietka

  1. Wiersz z pogranicza filozofii poznania. Zgrabnie ująłeś aspekt poznania sensualnego. Widzę Huma, zgrzyta mi ten naturalistyczny koncept słowiańskiego politeizmu sprzęgnięty z "bytem przewodnim", ale rozumiem, że to tylko uliczka, temat do rozmyślań. Ogólnie - taka rustykalna wizja człowieka zakorzenionego w estetyce naturalizmu. Trzeźwa płenta, taka jak u Locka, wykracza poza obrazek; dotyka aspektu "ujęcia" - twórczości. Złośliwie można dopatrywać się przekonań deskartejskich, ale to kolejny temat do rozmowy. Sporo tego nawrzucałeś. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam. Darku, nie wiedziałem, że tyle można napisać o tym skrawku, bardzo Ci dziękuję MN
  2. ok. zali przed nosem snuje jakaś hydra co to mackami kłębi się wywija i sam już nie wiesz czy pies to czy wydra bo czmychnąć to gdzie a uciekać nijak strach paraliżuje aż kończyn nie czujesz ogarniają szuje pozdrawiam Jacek nuż, lepiej zwierza sobie wyobrazić niżby miał kto tam ryć we własne gacie człek - człekolubny we mgle jak w tej mazi stanie poleży zacz odpłynie, za Cię mgła ręczy tylko że byłeś ujmując w jedno żeś szują MN (poproszę dalej)
  3. To tylko o Orgu? Niemożliwe! Takie to głębokie i metafizyczne - czy nie za wysokie słowa jak na wiersz o Forum internetowym? Ale oczywiście każdy ma prawo do swoich odczuć. tak, we mgle bok w bok nie wane kto ma jakie odczucia skoro jeden drugiego nie widzi a rezonans rozmyślań ulatuje a może ujmuje albo oszukuje? MN
  4. miłe to, dziękuję MN
  5. Dotąd jest naprawdę genialne! Bardzo wieloznaczne, a przy tym nastrojowe, rzekłabym: horrorystyczne, choć odnosi się do codziennej rzeczywistości, do jej zakłamania i niepewności niczego, ale także do metafizyki, do tego, co ponad światem materialnym i poza życiem. Niestety, dalej nic nie rozumiem: Rozumiem tylko mgliście, że mgły są jakieś dwie (obie), ale nie wiem, dlaczego tylko dwie i dlaczego aż dwie? Rozumiem trochę odniesienie do stwierdzenia Heraklita, że nie można dwa razy wejść do tej samej wody i że wszystko bez przerwy zmienia formę. Ale co z tego wynika dla wiersza? No i jeszcze rozumiem, że w dwóch strofach wyraz "szują", "szuje" został użyty w formie czasownika, tak jak np. : "szyją", "szyje". W znaczeniu chyba, że wszystko jest fałszywe i podłe? Ale też nie wiem, dlaczego? Natomiast pierwsza część wiersza naprawdę genialna. I ona mi wystarczy. Pozdrawiam serdecznie. Oxy. w tej części której nijak Ci bardzo dużo zjawisk fizycznych się znajduje dużo rezonansów, wymian energii, co do ujścia i ujęcia to dwie różne rzeczy a wiersz poprostu opisuje wszystko to co może sobą przedstawić org dziękuję za wejrzenie MN
  6. i tak ni nocy ni dnia nie zobaczysz a brocząc wokół chodzisz jakbyś latał myślisz, żeś przepadł gdzieś w otchłani a czy oddech jest niczym skóra oczy klata przerażasz, mówiąc wszystko wokół szuje bo oszukujesz dzięki Jacku, może dalej pociągniemy? MN
  7. hejka Stefanie, oczywiście, że robimy MN
  8. mgła jakby uciął całą okolicę ni psa skowytu czy szczęku łańcucha tym bielmem wokół jakoś się zachwycę lecz słuch nie słuch i nijak w niego wsłuchać jedynie gruda jeszcze podtrzymuje reszta to szuje byt jeden wie gdzie stoi otchłań nad nim wyciska znikąd istnienie – cokolwiek bywa tu – zbywco sąsiada odgadnij jeśliś azali oboczność cię pojmie w niewiedzy bok w bok w strug wodny by ujął lecz myśli szują wejdź weń gdziekolwiek z form przyjmij wybraną w której sens kraje światła mgielne płaty ni noc ni wieczór południe czy rano i wiersz by można było skończyć na tym gdyby mgła miała jedno z ujść czy ujęć lecz w obu szuje
  9. jeśli Jacku pozwolisz - pojuroruję MN
  10. fajne jak się ma klimat ale szczerze mówiąc pierwszy kawałek jest zbyt akordowo zbyt oklepany drugi - próba odnalezienia siebie w muzyce, ta Pani ma głos, ale do końca nie potrafi go wykorzystać, przesada z całą tą otoczką chórów i tym podobnych instrumentów, w zasadzie to nie ma w tej muzyce "jaja" przepraszam, jeśli uraziłem, czasem słychać jak muzycy uderzają na siłę, gdzieś w środku odnajduję znów prostą ograną akordową aureolę MN Ja muzykiem nie jestem. Wymagań wygórowanych nie mam. Mnie się tam podoba :D oki, spoks, też nie jestem muzykiem, jednak to da się odsłuchać MN
  11. fajne jak się ma klimat ale szczerze mówiąc pierwszy kawałek jest zbyt akordowo zbyt oklepany drugi - próba odnalezienia siebie w muzyce, ta Pani ma głos, ale do końca nie potrafi go wykorzystać, przesada z całą tą otoczką chórów i tym podobnych instrumentów, w zasadzie to nie ma w tej muzyce "jaja" przepraszam, jeśli uraziłem, czasem słychać jak muzycy uderzają na siłę, gdzieś w środku odnajduję znów prostą ograną akordową aureolę MN
  12. Trochę dystansu. Nie podzielisz się? Strach przed czym? Przed byciem człowiekiem? mrs a nie mówiłem, że schiz człowieku, ratuj się MN
  13. www.wywrota.pl/db/mp3/834_bezsen_witold_adam_rosolowski.html utwór ten Marek jeszcze zdąrzył usłyszeć MN
  14. może niedługo zrzucę wszystkie mptróje z jego wierszami tylko narazie dam pokój MN tak, cza ochłonąc a empetróje muszą nabrać mocy :P cmook Messo www.wywrota.pl/db/mp3/94_czarny_las_anathema.html h ttp://wywrota.pl:81/pliki/mp3/wywrota_czarny_las_94.mp3 to był ulubiony wiersz Marka MN
  15. Michał na marzec mnie szykuj próby odwołania wszelkiej roboty nie dały skutku MN
  16. Stasiu, bardzo ładnie to powiedziałaś, zostaje mi tylko przyłączyć się do Twoich podziekowań- - Dziękuję Wiesławie J. Korzeniowski pozdrawiam serdecznie może niedługo zrzucę wszystkie mptróje z jego wierszami tylko narazie dam pokój MN
  17. no tak autor ma zawsze rację ech MN
  18. siedząć na mokrej ziemi ... jak Marek się cieszył, ze go wzięli do esensji dzięki Wiesławie za przypomnienie MN
  19. bo kropelki nie mają siły ani energii aby przejść w strugę to fizyka, kropelki mogą się przyciągnąć, natomiast struga to już zupełnie inna bajka, szczególnie podczas zimy ps. żaden ptak nie zrobi gniazda na szczycie a tym bardziej topoli, nornice częściej korzystają z węchu
  20. sam opis to jeszcze nie wiersz kropelki nie przechodzą w strugę MN
  21. psychoza i zbyt duża "większość" przeznaczona na opis MN
  22. "pogański to kraj i pogańskie obyczaje";) A tam zaraz pogański. A co to poganie nie mieli uczuć? ;) każdy z nas ma jakiś tam "podejść" do uczuć jedni w nazewnictwie, drudzy w sezamie a jeszcze inni w magii - sam sobie obrałeź drogę a czy pogańską czy jak ją tam zwał - ma się podobać przede wszystkim Tobie, jednak jeśli pokazujesz ją jeszcze komuś to daj mu chwilę zastanowienia się odetchnięcia czy warto MN
  23. Nie uprawiam magii. Nie chcę czarować. Kod jest definicją w sensie zamknięcia wielości znaczeń. mrs no to wiemy o co chodzi a magią zwę poezję MN
×
×
  • Dodaj nową pozycję...