Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Jacek_Suchowicz

Mecenasi
  • Postów

    11 885
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Jacek_Suchowicz

  1. taką epopeję to tzreba dalej pociągnąć: (wybacz niedocgnięcia pisane szybko) już w mym skromnym obejściu słychać pierwsze pienie porzucam wciąż mamiącą swym ciepłem łożnicę moja druga połówka pomrukuje sennie zaś ja jak mi przystało golę swoje lico rozpostarł liche światło oliwny kaganek rachunki z elektrowni przerosły mój budżet rychtuje się dokładnie w ten ostatni ranek bo dzisiaj dzień szczególny dziś mi przyjdzie umrzeć wszelkimi wonnościami twarz jeszcze natarłem zimny prysznic się pastwił nad mym nagim ciałem używając balsamów zmyłem je staranie biała koszula garnitur i gotowy cały parę psiknięć perfumą i na jutrznię biegiem aureola zapachów wokół się unosi ksiądz w konfesjonale zbył mnie szybko czemu nie wiem i rozgrzeszył natychmiast z zasłoniętym nosem opuszczając kościół już widzę z daleka żwawo bieży ulicą pani z kosą w bieli będąc przy mnie zatkało ją lekko i rzekła daruję takiego smrodu nie zniosą anieli ...
  2. jeżeli słowa więzi rozsądek to niech je natychmiat zniweczy bo jeśli mówić to mądrze i dobrze jest mówić do rzeczy a czasem można powiedzieć gestem bez słów mimiką jak chce się domyśleć - domyśli oddpowie mówiąc słów tysiąc :)
  3. @Franek K Ok. masz rację winiennem rytmikę dopieścić ale już jest ok. dzięki
  4. i w końcu się kiedyś spotkamy gdzieś na pierzastych obłokach i lekko wysilisz swą pamięć usłyszysz najczulsze kocham wyznanie bez żadnych podtekstów przypomni dzieciństwa uroki świat barwny wspaniały i lepszy a potem nastąpi POKÓJ :)
  5. A raczej, jako myślił Tadeusz, z zasadzki; Słuchając Telimeny, czoło podniósł hardo, Brwi zmarszczył, spojrzał na nią ledwie nie z pogardą; Potem przysiadł się, jak mógł najbliżej, do Zosi, Nalewa jej do szklanki, talerze przynosi, Prawi tysiąc grzeczności, kłania się, uśmiecha, Czasem oczy wywraca i głęboko wzdycha. Widać przecież, pomimo tak zręczne łudzenie, Źe umizgał się tylko na złość Telimenie; Bo głowę odwracając niby nieumyślnie, Coraz ku Telimenie groźnym okiem błyśnie. Telimena nie mogła pojąć, co to znaczy; Ruszywszy ramionami, myśliła: dziwaczy. Wreszcie, nowym zalotom Hrabiego dość rada, Zwróciła się do swego drugiego sąsiada. Tadeusz też posępny, nic nie jadł, nic nie pił, Zdawał się słuchać rozmów, oczy w talerz wlepił; Telimena mu leje wino, on się gniewa Na natrętność; pytany o zdrowie - poziewa. Ma za złe (tak się zmienił jednego wieczora), Źe Telimena zbytnie do zalotów skora; Gorszy się, że jej suknia tak wcięta głęboko, Nieskromnie - a dopiero, kiedy podniósł oko! Aż przeląkł się; bystrzejsze teraz miał źrenice, Ledwie spojrzał w rumiane Telimeny lice, Odkrył od razu wielką, straszną tajemnicę! Przebóg! naróżowana! Czy róż w złym gatunku, Czy jakoś na obliczu przetarł się z trefunku: Gdzieniegdzie zrzedniał, na wskroś grubszą płeć odsłania. Może to sam Tadeusz, w Świątyni dumania Rozmawiając za blisko, omusknął z bielidła Karmin, lżejszy od pyłków motylego skrzydła. Telimena wracała nazbyt śpieszno z lasu I poprawić kolory swe nie miała czasu; Około ust szczególniej widne były piegi. Nuż oczy Tadeusza, jako chytre szpiegi, Odkrywszy jedną zdradę, poczną w kolej zwiedzać Resztę wdzięków i wszędzie jakiś fałsz wyśledzać: wieszcz opisuje to groteskowo a może z perspektywy XXI w. tak to odberamy?
  6. dzięki za cytat - super ale tu idzie o wulgaryzmy w pięknych ustach i w tym temacie to chyba Fredro w XIII księdze mialby coś do powiedzenia :)
  7. a teraz jesteś czterokołowy i świat przed Tobą i nie jesteś "świętą krową". Jak obserwuję ludzi na wózkach, to u niektórych taki power że mogę tylko zazdrośić. A swoją drogą masz rację jesteś papierkiem lakmusowym ludzkiego chrakteru. Zapewniam Ciebie gdybyś miał samych życzliwych wokół byłoby nudno chociaż są życzliwi i rzyczliwi :) Serdecznie pozdrawiam
  8. za ten jakże poetycki soczysty cytat - serducho :)
  9. ta jesień nie smaga nas deszczem złocistym promieniach odchodzi zmuszając cudownym tym gestem abyśmy poczuli się młodzi i zda się że w ciszy nam mówi: radujcie się ciepłem i słońcem bo pięknem ja pragnę was urzec zsyłając zwiastuny końca :)
  10. dzięki za czytanie: z naturalnym obfitym biustem - niemożliwe @Rafael Marius prawie na porządku dziennym takie ladne buzie a z ust płynie ściek @Kwiatuszek to już nawet nie jest śmieszne one są bardziej wulgarne od nas - załamka Dzięki wszystkim
  11. a życie stale nas kusi zwłaszcza gdy siebie znajdziemy rozumem targa wiatr chuci wspaniałe czai się w cieniu :)
  12. słowem tak łatwo jest zranić więc po co fochy stroić miast sądzić bliźnich i ganić lepiej im serca koić :)
  13. do chwili ostatniej nikt nie wie i lęku nie czuje ni obaw z chwil życia rozliczą nie w niebie nie płaczcie nad sobą łez szkoda :)
  14. Zda się duża, a taka mala, czekająca gorącej pieszczoty. Swą słabością natychmiast zwala, a jej nogi - zaiste sam gotyk. W biuście barok, w najwyższym stylu, reszty słowa niegodne opisać, kształty bioder, to delta Nilu. Ech, do takiej to trzeba wzdychać. A wzdychałbym pewno do dzisiaj, pragnąc listek figowy jej urwać, lecz widziałem, jak tusz z rąk wypadł i krzyknęła krótko "O kur..!". Ale nic to, mówię. Jak rycerz i się rzucam, by podnieść i podać, a nad głową głosik już słyszę: "Cześć, dziękuję, jezdem z Krakowa". Powaliła swoim słownictwem, więc odszedłem robaka chcąc zalać. Niechaj innym w każdą noc śni się. Ja bastuję i zaraz sp... uciekam. 2007
  15. Jacek_Suchowicz

    spod kasztanowca

    płonie krzew pigwy jesienne przesilenie chłodny poranek
  16. dałem serducho bo zostawiłeś drobinę siebie a nie fragment kazania
  17. Jacek_Suchowicz

    spod kasztanowca

    w złotym promieniu w chłodnym leśnym poranku przyczajony grzyb :)
  18. @Franek K Panie Franku nie będę się upierał skoro ten ch.. jest taki ważny !!! Historia jak najbardziej prawdziwa. Znaleźli wolność na ulicy. I zaskakujące jest to, że w tych ludziach (w większości) jest ogromna bezinteresowna miłość do innych ludzi w przeciwieństwie do tych poukładanych. Odpozdrawiam ps za temat
  19. wulgaryzm nic nie wnosi i niczemu nie służy - może jakaś sensowna metafora czwarta strofa ładna Pozdrawiam
  20. dylemat życia jak dróg rozstaje wybory zawsze nie są zbyt miłe a ja tu wtrącę trzy grosze małe by nic nie ciągnąć w życiu na siłę :)
  21. gulasz nie gulasz zatrzymać się warto ten gulasz już się dawno spalił i swąd gdzieś odszedł w zapomnienie a ciebie nie ma żeś nawalił tych faków już się nie da zmienić a za to inny jest motylek swą nieśmiałością aż mnie peszy co rusz przyfrunie lecz na chwilę sam paź królowej na mnie leci i cóż mam robić sama nie wiem ślubny odfrunął i nie wraca paź nnade mną gna po niebie a ja mam moralnego kaca :)
  22. odchodzi lato resztki soczystej zieleni rozkwita miłość
  23. @SInYc szanujmy swój czas nie - traćmy go w sprawach miałkich Pozdrawiam
  24. @Rafael Mariusdzięki :)
  25. w tej burzy westchnień czy kogoś szukam muszę się przyznać że sama nie wiem w stworzeniu wszelkim pragnę mieć druha miłością darzyć - naperwno ciebie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...