-
Postów
106 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Myszolak
-
Nie ma cię w moim śnie, nim zasnę, obłok się rozproszy. Sen wylał cały błękit, zostawił szare oczy.
-
@Berenika97 Bereniko, ty zawsze wiesz o co mi chodzi :)
-
@marekg dla mnie ten wiersz ma subtelne znaczenie, moim zdaniem jest o dwojgu ludzi którzy boją się zrobić pierwszy krok -„kto pierwszy rzuci kamieniem” - może oznaczać odważenie się, czyli ryzykowny gest, który może skończyć się bolesnym rozczarowaniem. Chęć zatrzymana w myśli przybiera postać czarnego kota, który kojarzy się głównie z nieszczęściem, a więc jest to frustrująca sytuacja która tkwi w zawieszeniu i nie daje spokoju - „ścielę się podrapany” .
-
@bazyl_prost jeśli chodzi o przyziemność, to odsłonią oznacza po prostu odnalezienie kogoś w tłumie. A daleko oznacza dosłownie, że ktoś jest gdzieś indziej.
-
@bazyl_prost Trudno mi to wytłumaczyć, ponieważ widzę że moja intencja zupełnie minęła się z odbiorem, też nie wiem dokładnie jak ty to widzisz, musiałabym wymyślić coś na poczekaniu, a sam mi dopiero teraz otworzyłeś oczy na wieloznaczność
-
@bazyl_prost tak, chyba trochę łagodniej
-
@bazyl_prost rozumiem, faktycznie wiersz można odczytać trochę zbyt głęboko i się przestraszyć, ale właściwe stoi za nim coś bardziej przyziemnego
-
@bazyl_prost dziękuję, użyłam trochę dziwnych słów przez co mogło wyjść bardzo schizofrenicznie, teraz dopiero to widzę, ale nie martw się, nie jest ze mną tak źle
-
@bazyl_prost Wybacz...ja też się boję
-
@bazyl_prost Naprawdę brzmi aż tak niepokojąco?
-
To dziwne, ale czasem tłum wygląda jak ludzie, którzy cię niosą. Z wypadkowej ich twarzy wynika, że gdy się odwrócę istnieje szansa, że cię odsłonią. A czasem w ich twarzach jesteś rozrzedzony, albo wcale cię nie ma, jakby świat wiedział, że jesteś w domu lub gdzieś daleko.
-
@Wochen Ciekawe jaki w końcu ma kolor oczu :)
-
@Alicja_Wysocka Może i tak jest… dopadła mnie wątpliwość :) @Berenika97 dziękuję za odczytanie tego w taki sposób :) chyba bliski mojej intencji
-
Najbardziej się kocha wtedy, gdy nie potrzebujesz, I wtedy najbardziej boli, gdy najciszej boli, Gdy wszystko zagłusza radości szum, A wciąż wybiera się smutek. Ale czy rozsądek, może być uczuciem?
-
@Charismafilos z tą bezsilnością trafiłeś w sedno :) dziękuję!
-
grzecznościowo?
Myszolak odpowiedział(a) na vioara stelelor utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Często się w ogóle nie myśli o tym że jedno słowo może komuś zrobić dzień :) Tyle razy zdarzyło mi się chcieć powiedzieć komuś coś miłego ale powstrzymywała mnie myśl że przecież to drobnostka, wypowiedzenie słowa nic nie kosztuje, nie sprawia żadnego wysiłku więc dlaczego miałoby być wartościowe? Ten wiersz będzie dla mnie przypomnieniem żeby jednak mówić :) -
Wolałabym żebyś umarł niż szukać cię po sercach cmentarza
-
@vrextons To przeuroczy wiersz! Temat do przemyślenia, ale w pierwszej kolejności pozachwycam się tym jak przyjemnie i miło się go czyta :)
-
@iwonaroma Pięknie napisane. Myślę, że wiersz bywa głosem podświadomości.
-
@Wędrowiec.1984 Może nie aż tak pesymistycznie, w końcu kwiaty więdną po rozkwicie :)
-
@Amber Ładny, mimo że o zimie, bije od niego ciepło :)
-
Zakochani w sobie
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor Oj tak, czasami to nawet chciałoby się tak odlecieć ale pewne osoby nawet nie dają przestrzeni żeby ta iluzja mogła powstać :). Ale to chyba lepsze niż nagle obudzić się z pięknego snu. -
Zakochani w sobie
Myszolak odpowiedział(a) na Myszolak utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@vioara stelelor Czasem łatwiej jest zatracać się w iluzjach niż konfrontować się z prawdą, ale myślę, że to zawsze pęka prędzej czy później. Dziękuję za podzielenie się przemyśleniem :) @Berenika97 Dziękuję! :) -
@Berenika97 Szary to przecież też jakiś kolor :)
-
@Berenika97 Niby śmieszna historia, ale bardziej szkodliwe są te wróżby niż by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Nawet będąc sceptycznym i tak zawsze coś tam pozostaje w podświadomości i gdy tylko znajdzie najmniejsze potwierdzenie w rzeczywistości spirala zaczyna się nakręcać. Aż w końcu niewinna wróżba okazuje się być fatum...albo to po prostu mózg szuka zbieżności i zręcznie wkleja doświadczenia w to co wyszło w tych przepowiedniach. Morał z twojej historii jest chyba po prostu taki, żeby dać sobie z tym spokój. Choć wróżby kuszą, bo dają natychmiastową odpowiedź, ale poznanie "odpowiedzi" chyba tylko jeszcze bardziej potęguję niepewność zamiast ją zwalczać. Sama aktualnie jestem w położeniu, gdzie durna wróżba dotycząca relacji bardzo mnie niepokoi, mimo że powtarzam sobie, że przecież to nie może działać, ale ciągle widzę w tym co się dzieję potwierdzenie tego co tam wyszło... Dlatego twój wiersz tak do mnie trafił i już któryś raz do niego wracam myślami.