Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

peraspera

Użytkownicy
  • Postów

    9
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez peraspera

  1. Chyba przywykłam do twojej ucieczki. Zawsze gdy robi się ciepło, znikasz. Gdy godzę się z zimnem,wracasz. Dlaczego nikt nie potrafi przy mnie zostać? Czy jestem potworem? To pewnie wina tego krzywego nosa i odrostu na włosach. Albo natłoku słów, gdy czuję się bezpieczna. Zawsze mówiłeś że przy mnie będziesz. Więc dlaczego tak łatwo przyszło ci odejście? Słowa zawsze były twoją mocną stroną. Niestety moją słabą było wierzenie w to.
  2. @Nata_Kruk nick odnosi się do łacińskiego cytatu ,,per aspera ad astra” ;) zaimki są celowe, na tym opieram swoje wpisy, ale dzięki za radę <3
  3. Codziennie pisałam do Ciebie listy. O tym,czego nie jestem w stanie Ci powiedzieć. Chciałam dać Ci je jeśli nam się uda. Chciałam dać Ci je jeśli będę szła w Twoim kierunku do ołtarza. Pisałam i pisałam. Wypełniłam nimi szufladę. Jedną. Potem jeszcze jedną. Aż mi ich zabrakło. Zabrakło też Ciebie. Listów nie przeczytałeś. Nie zdążyłam powiedzieć. Ale idąc do ołtarza, już nie w Twoim kierunku, Będę o nich pamiętać.
  4. Zawsze, wszędzie tylko ty. Widzę Cię, w promieniach słońca. Widzę,w parku zakwitniętych wiśni. Słyszę Cię,w szumnie płaczących za oknem wierzb. Słyszę, w falach rozbijanych ostrym brzegiem. Czuję Cię,w zapachu starego zapisanego pamiętnika. Czuję w porannej kawie. Każdym zmysłem. Zawsze, ale to już nie ty.
  5. Obiecałeś że znajdziesz klucz do kłódki. Ale nie zauważyłeś że była otwarta. A może zauważyłeś? Nie chciało ci się sprawdzać, prawda? Łatwiej było mówić. Słowa były łatwiejsze niż czyny.
  6. Okazałeś się dokładnie taki sam, jakim Cię malowano. Jesteś brudnym płótnem, które sam pokryłeś pięknymi farbami, żeby ktoś chciał kupić ten obraz. Ja stałam w kolejce z uszykowanymi pieniędzmi. Dobrze,że ktoś zdążył kupić go wcześniej. Wtedy byłam bardzo smutna. Teraz jestem wdzięczna, zobaczyłam opinie pod targiem, gdzie go znalazłam, że farby się zmyły, a obraz okazał się zakłamany.
  7. Przeczytałam dziś książkowa definicję miłości, Wydawało mi się to tak banalne i oczywiste. Tak jak to,że trawa jest zielona. Ale okazało się, że wiele ludzi widzi trawę różową. Nawini i ślepi,pomyślałam. Teraz to oni szczęśliwi biegają parami po różowej trawie,nie rozumiejąc że jest zielona. Bo do czego im ta wiedza? Nie biorą pod uwagę tego że może ona być zielona. Kolor zielony wydaje się dla nich zbyt przygnębiający. A ja siedzę na łące zielonej trawy. Sama. Dopatrując się w niej różnych odcieni zieleni.
  8. @tetu dokładnie tak.
  9. Jestem warta ceny złamanego stołu, Nie zmiany koloru zasłonek. Jestem warta spędzenia razem nocy, Nie przyszłości. Jestem warta przelewu pieniędzy, Nie kupna kwiatów. Warta bycia konkurencją Nie bycia wybraną. Warta zmiany temperatury ciała Nie zmiany charakteru. Czy jak moja piosenka poleci w radiu, Wyłączysz samochód? Nie odróżniam już snu od rzeczywistości, ale to dobrze. Ciebie i tak nie ma w mojej przyszłości. Bo za zaniedbanie ceny godności, straciłabym życie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...