Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

vioara stelelor

Użytkownicy
  • Postów

    1 188
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez vioara stelelor

  1. Do dupy to jest takie gadanie
  2. @Alicja_WysockaTaki mi się napisał - na przekór :)
  3. A ja dzisiaj wolę wiosnę zamiast ciebie, gdy przez park wędruję czule z nią za rękę. Ona słodko w ucho zieleń mi wszeptuje i do zmysłów białym wdzięczy się krokusem. Czasem skarci mnie łagodnie lekkim deszczem, później dłonie w nocnym wierszu pieścić będzie bzem, forsycją, mirabelką, magnoliami, i w ramiona moje wtuli wszystkie kwiaty. Wreszcie pójdzie mi do głowy jak eliksir z pierwszej rosy, słów gorących, młodych liści. drżąca w barwach i poświatach - wiosna moja! I to jej chcę teraz mówić - pragnę, kocham.
  4. @Waldemar_Talar_Talar Przygnębiający. Ale i tak bywa w życiu.
  5. A jak inaczej nie pozostać w roli wiecznie skrzywdzonego i rozpamiętującego dzieciątka?
  6. Niestety, to już się dzieje.
  7. Tak, a najtrudniejsze jest zdać sobie sprawę, że się to odkryło za późno. Że ta osoba obok, żyje, czuje, kocha, czegoś pragnie, o czymś myśli, że nie jest naszym dublerem.
  8. A gdzieżbym śmiała, jeszcze się zamknie w sobie i pójdzie w siną dal... ;)
  9. @Charismafilos Cieszę się, że wciągnęła - nie wiem, kiedy następne - musiałabym spytać mojej weny i wyobraźni:) Planuję, żeby były, bo temat wydaje mi się ważny. @andrew :)
  10. Tu ją masz :)
  11. @andrewDzięki. Stworzyłam sobie takiego bohatera lirycznego, któremu chcę towarzyszyć w pewnej drodze.
  12. Nie jestem tym co mi się przydarzyło, jestem tym kim postanowiłem się stać. C. Jung. hej jesteś tam? przeszukuję w sobie puste pokoje powódź po odwilży zostawiła pobojowisko muszę go odnaleźć hej chodź do mnie! jedyne światło jakie mam to stara latarka sprzed lat została mi z czasów młodzieńczych włóczęg dookoła świata jasna plama przesuwa się po ścianach bez okien oddech grzęźnie w ciemnościach dusznych od cudzej pamięci hej nie bój się... czego ci potrzeba? przestrzeni? ciepła? moich rąk? ja cię wysłucham obiecuję i wtedy pojawia się malutki niczym krasnoludek ledwie widoczny wśród wielkich słów z których żadne nie jest tym czym powinno kto ci to zrobił? ty - odpowiada ledwie słyszalnym szeptem biorę go w dłonie jak kiedyś pewną nakrapianą żółto gąsienicę którą przeniosłem z ruchliwego chodnika na trawę w parku od dziś będę przy tobie już wiem dla kogo moja krew będzie płynąć hojnie zbawiennie
  13. Odpowiedź jest bardzo prosta :)
  14. @Leszczym A im bardziej się ucieka od czegoś, tym bardziej to dopada :)
  15. @Leszczym Co masz na myśli?
  16. @TectosmithZanim zacznie działać dla innych, właśnie dla siebie powinien. Zaczynając od malutkich rzeczy. To nie tak, że nagle się obudzi pewnego dnia i stwierdzi - o, dziś zmieniam moje życie na cudowne. Ale coś zawsze może zrobić - wyznaczyć mały cel i go zrealizować, żeby przekonać się, że jednak może. Przy konsekwentnym działaniu przekona się, jak wiele jednak może - a apetyt rośnie w miarę jedzenia. @LeszczymNajbardziej niszczy człowieka wyuczona bezradność.
  17. @Berenika97 Pomyślałam sobie o wszystkich relacjach wirtualnych, bo w tym przypadku zawsze pojawia się szereg pytań - o autentyczność, o kontrolę, o perspektywy. Z jednej strony - żyjemy równolegle w świecie wirtualnym i nie ma w tym nic złego, przecież technologia stworzona została jako narzędzie, które ma ułatwiać kontakt, przekraczać granice czasu i przestrzeni. Gorzej, jeśli staje się protezą, surogatem, strefą komfortu, gwarancją, że ten zapach lawendy nie dotknie za bardzo. Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden fenomen społeczny - nawiązywanie bliskich romantycznych relacji przez ludzi - ze sztuczną inteligencją. Pozornie - idealny układ. Samemu nie trzeba niczego z siebie dawać, nie ryzykuje się odrzucenia, konfrontacji z czyimiś emocjami, oczekiwaniami, natomiast można zaspokoić swoje potrzeby chwili. Ale jak to się stanie coraz bardziej powszechne, umrą relacje międzyludzkie, bo przyzwyczaimy się, w skali ogólnospołecznej, do tego, że nic nie musimy, że drugi człowiek blisko nas jest niewygodny, że AI zastąpi wszystko. Może moja interpretacja krąży obok głównego sensu wiersza, ale tak mi się pokojarzyło dzisiaj :)
  18. @LeszczymZgadzam się :)
  19. @LeszczymOdwieczny dylemat - na ile procent żyć? Ile z siebie dawać? I jak wielkie ponosić ryzyko? .
  20. @beta_bNapisałaś bardzo piękny, subtelny, wiersz, który współtowarzyszy i pochyla się. Próbuje zrozumieć i nie narzuca emocji, one po prostu płyną... Każdy wers uczy wrażliwości - myślę, że to największa siła tego tekstu.
  21. A po drodze? Przecież to droga do tego końca jest ważna.
  22. @andrew Jeszcze zapomniałeś o najważniejszym - oprócz chleba i dachu nad głową (nie brak mi niczego) dostałeś jeszcze, drogi peelu - talenty (te z przypowieści) - zrób coś z nimi, nie zakopuj :)
  23. Myślę, że wiem, o czym piszesz. Ostatni wers - pokazuje bezsilność, rezygnację, pogodzenie się z tym, że zawsze z dłoni będzie się wymykać coś ważnego, coś najważniejszego nawet. Ale zawsze można się zastanowić, czy jest się dokładnie w tym miejscu, w którym się chce być.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...