Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    2 186
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @Alicja_Wysocka Kiedy byłem małym chłopcem /mniej więcej na wiekowym poziomie spódniczki -- parasolki/ zaczytywałem się powieścią Winogradowa "potępienie Paganiniego". I do dzisiaj mnie do tego "diabła" skrzypiec trzyma sentyment. Wybitny gość. Dzięki Al. @Roma wykrztusiłem "z" z siebie :) dzięki. Roma. Cudownie to do mnie napisałaś ! Aż mnie korci żeby zawołać: Roma, to co, jedziemy? Och, Roma. Dziękuję.♥️
  2. @Alicja_Wysocka to ja wolę zejść do podziemi zanim Tobie miałoby się coś złego przydarzyć :) Na wszelki wypadek .....ja już z plecakiem. Sprzączki pozapinane... Alicjo. Dziękuję. I buzia się do Ciebie śmieje :) @Annna2 Aniu. Ty moja nauczycielko rzeczywistości. Dziękuję !!!
  3. @Annna2 Aniu. Otworzyłaś ślepcowi oczy :) Dziękuję.
  4. @Maciek.J extra tekst. Świetnie napisane. Brawo. @Annna2 a ja nie. Gdzieś czytałem, że własną córkę ciągał po sądach. O alimenty.
  5. Wróciłem. Nie jak człowiek jak język ognia wracający do żrenicy popiołu. Nie do miejsca, do ciebie, do skóry, która mówi moim dłoniom, jak rzeźbić ciszę w temperaturze krwi. Byłem tam, gdzie tlen ma smak piasku, gdzie wiatr uczy języka rozpadu, a noc trzyma za gardło i nie puszcza. W górach, gdzie człowiek oddycha szczelinami płuc, a gwiazdy są jak porzucone oczy co widzą wszystko, nie pokazując nic. Ale wróciłem. Na kolanach snu, do ciebie, do wnętrza twojego zapachu, który przesiąkł mi w paznokcie i nie chce odejść nawet w ogniu. Twoje spojrzenie rozkłada mnie na części, na mięsień po tęsknocie, na kość po dotyku. To nie wzrok, to skalpel, którym rozcinasz przestrzeń miedzy naszymi ciałami. Nie chodzę już unoszę się, bo grawitacja twojej obecności to język bez słów. Każdy mój krok to ułamek ciebie naciągnięty na stawy. Nawet milcenie między nami jest wilgotne jakby ktoś wyjął głos z gardła i zanurzył go w tobie. Oddycham tobą. Nie jak powietrzem jak modlitwą kradzioną podczas wstrząsa. Każdy twój oddech to żyła, którą moje ciało próbuje odnaleźć językiem. Gdy mówię, słowa mają twoją temperaturę. Gdy milczę, to tylko dlatego, że chcę, by cisza stała się kolejnym narządem między nami. Nie potrzebuję twoich słów potrzebuję twoich nerwów. Chcę mówić przez twoje pory, chcę zapamiętać cię od wewnątrz, tak jak lustro pamięta twarz nawet po stłuczeniu. Kocham cię jak rana kocha palec, który w nią wchodzi, żeby sprawdzić, czy boli. Nie z czułości z konieczności trwania. Nie proś mnie, żebym się zatrzymał. Zrobiłem z twojej obecności dom, z twojej skóry instrument. na którym nie da się zagrać bez krzyku. Nie musisz mnie kochać. Wystarczy, że przy mnie oddychasz ciepłem po burzy. A ja będę kochał cię tak długo, jak długo świat nie nauczy się mojego imienia bez twojego oddechu.
  6. @Stracony mnie ten wiersz też się podoba. Może właśnie przez ten wybrzmiewający z wersów smutek.
  7. @Gosława przygniótł mnie ten wiersz – gęsty od obrazów, duszny od ciszy po katastrofie. Ciało, pamięć, koniec lata i koniec świata spotykają się tu w jednej skotłowanej sukience. Mocny wiersz o subtelnym wybarwieniu. Jakby ten cały smutek implodował w zakamarkach Twojej duszy, a później szczelinami, wers za wersem....
  8. @Berenika97 dziękuję. Do następnego spotkania. Pa.
  9. @Berenika97 to był fantastyczny gość. Antychrześciański skurwysyn ale człowiek ekstra. Prawdopodobnie był dotknięty jakąś chorobą psychiczną . Ale ciekawe mózgi mieli Dostojewski, Himlmler, Mieczysław Jastrun.
  10. @Berenika97 mnie najbardziej ciekawią umysły ludzkie. Osobowości. Pracowałem nad umysłem Fryderyka Nietzsche. Chciałbym tak wejść w ten mózg. @Berenika97 a ja starożytności prawie nie znam. Wstyd mówić ale tak jest.
  11. @Berenika97 Ciebie lubię! Jestem filozofem. Ale historia współczesna mnie wciąga. @Berenika97 uczysz ? Szkoła ? Gdzie młodzież uświadamiasz ?
  12. @Berenika97 i jeszcze. Bo nie mówimy o świętach typu zwycięstwa. Rozumie się przecież..... Bereniko. W wolnej chwili prześledź rewolucję w indonezji. Ja to przepracowałem. Włos się jeży na głowie. @Berenika97 piszę wolno bo na smartfonie. Wybacz
  13. @Berenika97 rewolucji bolszewickiej już się nie czci. Chiny to już nawet o Mao zapomniał. Rewolucja islamska to miniatura. Tylko Francuzi czczą masowe mordowanie. Nie wspominam o Banderze i innych bandytach bo to tylko bandyci
  14. @Berenika97 a dobrze byłoby gdybyś prześledziła mordowanie komunistów w indonezji. W ciągu kilku dni wymordowani ok. miliona kudzi. Maczetami. Gen. Suharto. Dwudziesty wiek. Świetna lekcja poznawania psychologi zabijania.
  15. @Berenika97 nie za bardzo. Tylko z rewolucji francuskiej zrobiono bożyszcze. Znasz jeszcze jakieś terrory które dzisiaj są świętami ? Bo ja sobie nie przypominam. Przywódcy rf to drobnostka. Mordowali kogo popadło. Wsie i miasteczka. Dziki terror w Europie. A dzisiaj ŚWIĘTA jak cholera.
  16. @Berenika97 Stalin, Hitler, Mao. Ale taka przemiła, hołubiona rewolucja francuska zabiła dwa miliony ludzi. Krew płynęła paryskimi ulicami. Głowy ściętego Ludwika XVI i jego żony Marii Antoniny walały się po brukach Paryża jak końskie łajno. A dzisiaj parady i świętowanie.
  17. @Berenika97 tam są same przypadki !!!!! Tylko bezbronni ludzie giną tysiącami. A świat ? Co robi świat ? A nic !!!!!
  18. @Berenika97 głębokie studium psychologiczne. Przejmujące do szpiku kości.
  19. @Nata_Kruk @Nata_Kruk nie papuga :) Wolny, swobodny, beztroski. Szczęśliwy. Nata. Jak to świetnie brzmi: Nata. Pamiętam film ze Stuhrem -- jest scena na schodach ministerstwa bodajże złapał rękę swojej dziewczyny, przyciągnął ją i powiedział : Nata !!! Super scena.
  20. @Annna2 no właśnie. Ale jak widzisz są ludzie którzy tego nie rozumieją. W zeszłym tygodniu byłem na bazarku i zafascynował mnie widok staruszki która kupiła trzy ziemniaki. Zapłaciła blaszanymi grosikami ze stareńkiej portmonetki. I żebyś widziała jak ona kościstą, spracowaną dłonią ją ściskała !? Aż mi się serce scisnęło. Żebym się nie bał, że ją urażę to bym jej wsunął sto czy dwieście złoty. Ale się bałem. Fajnie, że bardzo dużo ludzi, nawet jak tej biedy nie doświadcza, rozumie problem. Dzięki Aniu.
  21. @kollektiv no dobrze. Już wiem, że jesteś sztucznym bełkotem. Nie musisz się z tym afiszować. Przychodzisz tutaj się ogrzać nieudaczniku ?
  22. @[email protected] piękne słowo "furknęła". Zapomniane. Zagubione w dżungli słów. Ale jak wspaniale brzmi. Ruchem, szaleństwem i wreszcie...kulą. Fantastyczne masz te zajawki słowne. Śmieję się w głos :) Dzięki. Pozdrawiam. @Nata_Kruk o kurcze ! Wiwisekcja na całego. Ale jak tak pisałem do Ciebie to zacząłem myśleć . I wieczorem /"wieczorem po ciężkim dniu..."/ napisałem ten wiersz. Wiem, wiem -- niekonsekwentny skurczybyk. Czasami mnie ponosi. I głupieję. Ale czy mężczyzna musi być taki cholernie zasadniczy ? Czy może być czasami takim zwykłym niebieskim ptakiem ? Jak Naruto Blue Bird --"Przyrzekając sobie, że wzbiwszy się w niebo, nigdy już nie wrócę na ziemię, Mierzę w to modre, błękitne niebo…" No tak. Jestem niekonsekwentny. Czasami. Darujesz ?
  23. @Annna2 Twój wiersz Aniu to krzyk — nie do ludzi, bo ci przestali słuchać, ale do Boga, który milczy. To lament duszy, która już nie wierzy w sprawiedliwość, bo ile razy można patrzeć na śmierć dzieci, na powtarzające się piekło, na historię, która niczego nie uczy. To nie jest już tylko poezja — to dokument epoki bez sumienia. Każdy wers jak strzęp modlitwy, który nigdy nie doleciał. Tyle krzywdy, tyle krwi, i nic się nie zmienia. Może jedyną modlitwą, jaka została, jest właśnie ta rozpacz. Ja ją w sobie mam. Ale najgorsza jest ta niemoc. Jak nasze dzieci w Powstaniu Warszawskim mordowane dla żartu, z nienawiści. A Wołyń ? Rozpacz rodziców mordowanych okrutnie dzieci. Aniu. Mocny i cudownie ważny wiersz. Podziwiam Cię.
  24. @[email protected] remanent ? :):):) Cholera, musi być naprawdę źle :) Dzięki. @Berenika97 dziękuję. Uśmiecham się do Ciebie:) @Roma od Ciebie. Słowa wsparcia. Że życie to nie zabawa w dwa ognie. Dużo to dla mnie znaczy. Roma. Dziękuję.
  25. @Marek.zak1 Fajnie, że porównujesz Polskę do Węgier i Słowacji, szkoda tylko, że nie do ludzi, którzy tu naprawdę żyją. Bo widzisz – ten wiersz nie jest raportem ekonomicznym ani zestawieniem statystyk PKB. To nie tekst o fabrykach, tylko o ludziach, którzy tych fabryk nigdy nie zobaczyli na oczy. Bo nie każdy ma willę, fotowoltaikę i plany na urlop w Toskanii. Piszesz, że "nigdy nie było lepiej". Z perspektywy kogo? Może Twojej? Gratuluję. Ale to, że jedni siedzą przy stole, nie znaczy, że nie ma głodnych za drzwiami. I nie, to że „na Węgrzech gorzej”, nie oznacza, że mamy siedzieć cicho i dziękować za ochłapy. Czy jak sąsiadowi spłonął dom, to ja mam się cieszyć, że mnie tylko zalewają fekalia z kanalizacji. Wiersz, który komentujesz, mówi o Polsce z paragonu, z przychodni, z kolejki do zawału, nie z przemówień premiera. I to, że ktoś to zauważył i opisał – nie jest „pompowaniem złych wiadomości”, tylko oddaniem głosu tym, których nikt nie chce słuchać. A jeśli Twoim jedynym kontrargumentem jest to, że Robert Lewandowski strzela gole, to naprawdę współczuję – bo nawet Jezus z kuchennego obrazka w tym wierszu by na to spuścił wzrok. Nie pisz więc, że "jest lepiej niż było", bo dla wielu nie jest. I mają prawo o tym mówić. Bo milczenie nie rozwiązuje problemu. Ono go tylko konserwuje – jak margarynę za 12 zł. Tym razem nie załączę tradycyjnych wyrazów na pożegnanie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...