Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Migrena

Użytkownicy
  • Postów

    3 096
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Migrena

  1. @viola arvensis dzień dobry Violu :) super, że jesteś :) dziękuję za Twoje słowa. czuję, że są pisane duszą poetki. niezwykle mi miło :) czuję się......niebiańsko się czuję :) dziękuję uśmiechami przecież :)
  2. @huzarc świetne są Twoje komentarze. rzeczowe i pisane z wnikliwością analityka poetyckiego. za każde słowo - dziękuję !!!!
  3. @Berenika97 Bereniko. nie potrafię pisać tak jak Ty wspaniałych komentarzy a Twój wiersz na cudny komentarz zasługuje. na początku takie myślowe skojarzenie - dwa pierwsze wersy tworzą aromatyczny klimat. od razu rzuciły mnie w powieść Jana Gerharda "niecierpliwość". tam dotyczyło to Paryża ale to dla mózgu drugorzędna sprawa. bo ten sam klimat - niesamowite !!! a Twój wiersz - to hipnotyzujący obraz nocnego czuwania, który mistrzowsko personifikuje Insonmię i tętniące życiem Miasto. podziwiam zwłaszcza siłę końcowej metafory - "dziś to ja jestem duchem" - która zamyka wiersz głęboką, poruszającą prawdą o poczuciu wyobcowania. jakie to przeżycie niezwykłe - Twój wiersz tętni poezją - jak galop konia - jak bieg myśli - jak........ pięknie jest Bereniko :)
  4. @Berenika97 Bereniko. co mam powiedzieć ? zawsze wzruszają mnie Twoje analizy i komentarze. zawsze dodajesz mi otuchy i odbieram Twoje słowa jako zastrzyk poetyckiej energii. najpiękniej dziękuję :) @Nata_Kruk Nata. miło mi bardzo czytać Twoje słowa. kiedy trzeba bywasz krytyczna, kiedy uznajesz, że jest dobrze, pochwalisz. to są zawsze wartościowe uwagi za które - serdecznie dziękuje :) @Alicja_Wysocka Alu. jak pisał Winogradow podobno takie zdarzenie miało miejsce na wieczornym koncercie w Genui. ale czy dobrze pamiętam,czy też sobie jak to mawia Roma dopowiadam - nie wiem. ale sam fakt że zderzyłaś mnie z muzycznym cudotwórcą N.P. wywołał na mojej twarzy uśmiech zachwytu. jejku, Alu !!! dzięki :)
  5. to czas po końcu wszystkiego. Nie było światła. Nie było też ciemności - bo nie było już nikogo, kto mógłby ją nazwać. Tylko pył, drżący w oddechu nicości, szukający formy jak dziecko, które nie zna jeszcze swojego imienia. Z resztek spalonego Boga unosiły się iskry. Nie miały celu, tylko pamięć. Z tej pamięci wypłynął pierwszy ruch - cichy, powolny, jakby sam czas próbował nauczyć się chodzić po nowo narodzonym bezkresie. Czas był wtedy jak rana, która jeszcze nie wie, że będzie blizną. Niebo było teraz wnętrzem ziemi, a ziemia snem, który śnił sam siebie. Nie istniało „góra” ani „dół”, tylko puls, bez rytmu, bez ładu, z którego wyłonił się kształt - jeszcze nieświadomy, że jest stworzeniem. A gdy otworzył oczy, nie zobaczył nic - więc nazwał to Bogiem. Tak zaczęła się druga Biblia, pisana nie słowem, lecz popiołem. Każda litera miała smak spalonej modlitwy, a każdy wers - ciężar milczenia. Z ruin ludzkich czaszek rosły drzewa. Nie dawały owoców. Dawały wspomnienia. Ich korzenie ssały łzy z gleby czasu, a liście szeptały w języku, którego nikt już nie pamiętał. Kto zjadł jedno, pamiętał, że kiedyś był. Kto zjadł dwa - przestawał istnieć znowu. Nie było raju, tylko równanie bez wyniku. Nie było piekła, tylko echo dawnych krzyków, rozciągnięte w nieskończonosć jak biała nić. A wtedy coś - może cień, może nuta dawnego sensu - wyszeptało w tej pustce: „Stwórzmy człowieka jeszcze raz.” I pył, znużony samotnością, podniósł się w kształt. Nie z gliny. Nie z ciała. Z błędu. Pierwsze stworzenie zrodzone z pomyłki. Spojrzało w nicość i rzekło: „Niech będzie światło.” I było. Ale tym razem światło nie służyło oczom. Było jak wspomnienie ognia, który marzył, by znowu być słońcem. Służyło wspomnieniu tego, co zostało z Boga - iskrze, która już nie wiedziała, czy jest dobrem, czy tylko pragnieniem bycia czymkolwiek.
  6. @huzarc piękne słowa do mnie skierowałeś. jestem wzruszony. bardzo Ci dziękuję :) @KOBIETA Dominiko. uśmiecham się do Ciebie w podzięce za Twoje ciepłe słowa :) dzięki wielkie :) wielkie jak cały świat :) @lena2_ jest mi bardzo miło, że tak uważasz:) dziękuję pięknie :)
  7. Idę - a liście grają we mnie, jakby świat oddychał moim krokiem. Nie w powietrzu, nie na ziemi, lecz w tej cichej przestrzeni między myślą a wspomnieniem, gdzie rodzi się dotyk, zanim stanie się dłonią. Dziś świat patrzy półprzymkniętym okiem Boga, patrzy przez korony drzew jak przez mleczną błonę snu, a wiatr, ten stary włóczęga, maluje mi w duszy pejzaże, których nie znam, a które zawsze znałem. Widziałem Cię, nim Cię spotkałem - w odbiciu wody, w oddechu chwili, która jeszcze nie nadeszła. Twoje oczy - dwa pryzmaty, przez które świat po raz pierwszy poznaje szczęście. Idziemy - a czas nie ma odwagi nas dogonić. Wszystko w nas jest początkiem: szeptem, który dopiero chce być słowem, uśmiechem, który staje się światłem. W tym parku, który jest dziś oceanem myśli, trawy – żywym atramentem wspomnień, piszącym na falach cienia, ja staję się łódką niesioną przez prąd Twojego spojrzenia. Miłość nie trwa – ona oddycha, jak ziemia po deszczu, jak niebo po burzy, jak my po każdym spojrzeniu, które rozcina rzeczywistość i zszywa ją cichym, jesteś.
  8. @huzarc Twój wiersz to majestatyczna artykulacja. w niej intensywna fizyczność zostaje obdarta z formy, przechodząc od „krwi jak szkło” w eteryczną, bolesną abstrakcję pożegnania. proces dekonstrukcji ukazuje, że rana po utracie nie jest zacięciem na naskórku snu, lecz egzystencjalnym rozdarciem. umiera ono strukturalnie - od metafizycznych korzeni aż po przerwaną linię widnokręgu. mocny i głęboki wiersz. wiersz w Twoim stylu. bo masz swój styl. niepowtarzalny !!!
  9. @Robert Witold Gorzkowski jesteś Robert !!!! i zostań już z nami !!!! nie odchodź !!!! tu jest Twój poetycki dom !!!! a sam wiersz ? chociaż jest on przede wszystkim liryką relacyjną, motywy odrzucenia starych form życia i myślenia (nihilizm), upadku autorytetów oraz wezwanie do aktywnego przełamania bezwładu są wyraźnymi echem filozoficznych idei Nietzschego. nie będą się rozpisywał bo obaj wiemy w czym rzecz. niech Twoje zmęczenie rozpromienia się radością :)
  10. @Annna2 Aniu. Twój wiersz nie jest tylko opisem. to przede wszystkim Twoje wyrażenie radości i dumy !!!!!! a sam wiersz to uroczy, szczery i świetnie skomponowany liryk. oddaje magię tworzenia i wartość podziwiania czyjegoś talentu. to literacki bukiet kwiatów złożony na cześć Julki (Luli) i Oli. zachwyciłaś mnie !!!!!!
  11. @Wiesław J.K. pozdrawiam Cię serdecznie :)
  12. @violetta z przyjemnością :) dziękuję pięknie :) @Alicja_Wysocka Alu. piszesz pięknie bo jesteś piękną poetką :) i jestem dumny, że mogę z Tobą pisać :) niech Ci się spełnią marzenia !!! nawet te najbardziej szalone :) @KOBIETA Dominiko. wiatr Cię przywiał z talentem wielkim, więc rozświetlaj poetyckie niebo nad nami :) dziękuję :)
  13. @Berenika97 Bereniko. zachwycasz mnie swoimi komentarzami. jest w Tobie taka piękna pasja analityczna. piszesz z gracją i elegancją słowa. dodajesz niesamowitego uroku wierszom o których piszesz. jesteś wspaniałą Koleżanką :) dziękuję :) bardzo, bardzo, najbardziej !!!
  14. @huzarc świetny, podnoszący na duchu komentarz. bardzo dziękuję :) @Annna2 Aniu. kocham Twoje komentarze !!! są esencjonalne i przejmujące. dziękuję pięknie !!! @Alicja_Wysocka Alu. na początku było słowo. ktoś te słowa spisał. i ten Twój optymizm - można wrócić i poprawić :) dziękuję bardzo :) z uśmiechami :) Jacenty.
  15. @iwonaroma fantastyczny wiersz !!! w oszczędnych słowach doskonale uchwyciłaś trud i zarazem nadzieję na prawdziwe ludzkie połączenie.
  16. @violetta i oto jest ! Violetta mieniąca się złotooliwkowym światłem w szalonym i pięknym tańcu :)
  17. @viola arvensis już go nie lubię. tego zasięgu. a w zasadzie jego braku !!! coś pokręciłem :) wracaj zdrowa i szczęśliwa :) R.
  18. @infelia to ja też poproszę :) bez talerzyka i widelca. zjem z ręki :)
  19. @viola arvensis Violu duszku piękny :) znasz. mnie przecież :) dziękuję za Twoje ciepłe słowa :) tak się cieszę, że JESTEŚ !!!
  20. @Alicja_Wysocka Alu. pozdrawiam brata :) a Tobie - 🌹
  21. @Toyer wiersz refleksyjny. styl w jakim go napisałeś jest szczery, intensywny i skoncentrowany na symbolice światłocienia jako metafory wewnętrznego cierpienia. bardzo ciekawie !
  22. @Alicja_Wysocka przepiękna, czuła metafora. te "miękkie i czułe dłonie" słów trafiają w samo serce., jesteś bardzo wrażliwą i fajną Poetką ! Alu :)
  23. @Wochen prawdziwa miłość !!!!!!
  24. Urodziliśmy się z alfabetu - z trzasku liter, z iskier rozżarzonych w płucach. Twoje imię płynęło jak rzeka, moje - jak kamień w jej nurcie, niewzruszony, a jednak drżący od wody. Spotkaliśmy się w zdaniu, które miało znaczyć wiecznosć, a znaczyło tylko chwilę. Jedno słowo - źle nacięta struna - pękło między nami, i cisza zaczęła mówić za nas. Nasze rozmowy stały się ruinami kościołów, gdzie zamiast psalmów słychać było tylko gruz, spadające głoski, popiół zgłosek, które kiedyś były światłem. Byłaś dla mnie językiem bez gramatyki, wierszem, który sam się pisał na skórze. A ja - kaleki tłumacz własnego serca - zamieniłem cię w echo. A echo nie kocha. Echo powtarza. Widziałem, jak twoje oczy zamykają się jak księga rzucona w ogień, jak odchodzisz, niosąc w dłoniach pęknięte sylaby, jakby były kośćmi ptaków. I zostałem - ze słownikiem pełnym ciszy, ze zdaniem urwanym jak ścięta głowa, z językiem, który nie zna już twojego smaku. Miłość, powiadasz? Miłość to dzikie zwierzę z papieru, które umiera, gdy pomylisz literę. A ja pomyliłem wszystkie.
  25. @Berenika97 Bereniko. bardzo bliski jest mi Twój wiersz. jest on poruszającą medytacja nad granicą bycia, gdzie ulga staje się głębszą, egzystencjalną potrzebą niż samo życie. w tym głuchym milczeniu, które kusi nicością, odnajduję cichą akceptację, że największym pragnieniem znużonej świadomosci jest ostateczne zawieszenie myśli i koniec napięcia. dla mnie nicość to dalsze, ale inne życie. chciałbym je poznać już dziś. teraz. natychmiast. przeżywam Bereniko Twój wiersz. i dobrze mi z tym jest :) dziękuję :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...