Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

aff

Użytkownicy
  • Postów

    3 320
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez aff

  1. kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu odmawiali gołąb ja dał
  2. Niechybnie pięćdziesiątka. Wszystkiego najlepszego :-)
  3. Akurat wczoraj nie zrobiłam zdjęcia, ale to zdjęcie jednego z tych dwojga, które kilka dni wcześniej zrobił mój syn. Jeże Marku też u mnie na porządku wieczornym, ale pierwszy raz słyszałam, że są tak głośne, nie wiem czy miałeś okazję posłuchać ich in flagranti. Naprawdę się przestraszyłam, bo słyszę, a nie widzę, a to coś sapie coraz bardziej i bliżej i gdzieś zza ściany krzewów. Jak takie małe a takie może być głośne Oczywiście, że wzruszenie to nie z porządkowania. Lepiej mi wychodzi rozmowa bezpośrednia niż przez te tamte, wolę pisać wierszyki. Pozdrawiam serdecznie 🌼 Zdjęcie wyłączność Piotr F.
  4. Pięknie płynący wiersz, w którym można się odnaleźć. Pozdrawiam 🌼 Tym wyeksponowanym przecież wydaje się nawiązywać do Miłości MPJ
  5. Poruszanie się nawet gdziekolwiek to chyba najbardziej niezbędne zajęcie, jakie sobie można wyobrazić. Sam ruch, który stwarza życie wewnętrzne, współgra z naturą, wywołuje refleksje, inspiruje. Pięknie to opisałeś, jakbyś był i w moim wierszyku. Pozdrawiam 🌼
  6. Tak, to ta książka. Pozdrawiam dziękuję 🌼 Jeże niezbyt przepadają za ludzką dokładnością w porządkowaniu otoczenia. Dziękuję pozdrawiam 🌼 Dziękuję @Mirek.K 🌼 i @Joha🌼
  7. W tajemniczym ogrodzie wieczornym dwa jeżyki na siebie fukały. Osłaniała je ciemność przezornie. Kto usłyszał, czuł dreszcze i ciary. Jeż pan większy rozpoczynał schadzkę. Wtórowała mu kulka jeżowa. Nieprzywykły nasz ogród do dźwięków, zamiast bać się, z nimi baraszkował. Rozpulchniły się liście przegniłe. Zew butwienia pod skrzynią z pałąków. Rupieciarnia poczuła, że żyje, albo tylko pomyślał tak w piątki człowiek, znów się wybierze z motyką na słońce, wczas wychodzi co rana, ale wcześniej mu przeczekać wieczór pełny w rewir jeżo-ofukania. W tejże chwili wszedł furtką z sąsiedniego ogrodu stary człowiek z łopatą na ramieniu. (...) Miał starą, pomarszczoną twarz i wydawał się bardzo niekontent, gdy zobaczył dziewczynkę. Frances Hodgson Barnett Tajemniczy Ogród
  8. Czegóż to teraz się słucha! Pomyślności
  9. aff

    Śniadanie

    Rok z arką / ar co rok :-)
  10. aff

    Haiku kulinarne

    W haiku właśnie o to chodzi, ze czasem nawet bardzo dobre haiku przemknie i nikt go nawet nie draśnie. ;) Natomiast w wierszach krótszy tym większa szansa na popularność, bo przecież nie o wiersze chodzi :) chyba Dobranoc
  11. aff

    Haiku kulinarne

    Oj coś Ty. Ja czytam w miarę regularnie. Czytam wszystkie w tym dziale, choć nie każde komentuję. A wiersze tylko niektóre. Choć rzeczywiście czasem trudno tam trafić. Pozdrawiam 🌼
  12. Ładne. Dobrze się czyta, że ktoś normalnie żyje To nie to samo, co nie przeczytać bo w tym samym czasiemoznabu przeczytać tysiące niespokojnych bzdur. Nocą to chyba wozem dmieciarką no i dlaczego akurat karlica? Że bohaterem jest również ktoś upośledzony tylko nie jest powiedziane to wprost? Opowiadanie mogłoby mieć dalszy ciąg. Pozdrawiam 🌼
  13. Tak. Bardzo z operatorem internetu. Wszyscy mi odmawiają :) Wszystkiego pozytywnego dziękuję za uśmiech :))
  14. Z tym pomysłem na życie to jest niezła ściema serwowana ludziom, żeby pozbyć się problemu. Idź za swoimi planami, załóż swój biznes, bądź kreatywny. To się wie często dopiero pod koniec życia. Pozdrawiam 🌼
  15. aff

    Haiku kulinarne

    A to musisz kochaniutka wstawić w haiku, bo inaczej to nie fair play :)
  16. Przemiły komentarz, dziękuję. Ja już po prostu nie nadążam, to i gdzieś tam zwykle przy kwiatku takim czy innym i we własnych myślach. , Dziękuję :-)
  17. Z mojego fotela na przestrzał przecinkę mam wprost na Magurę, a teraz, gdy śnieg już zlizany, wciąż biała ścieżyna ujmuje. Umiera mi droga na wietrze. Jej delta zarasta niebiesko. Ciekawe, czy stamtąd spogląda z czułością ktoś z sercem jak dziecko? Gdyby podciągnięto stąd linę jak to w wyobraźni i można, być może i z prądem herbatkę — wysłałabym. W ancug dorożką. Podniebna na i nie herbatka w zaprzęgu niczym w trolejbusie. A pan, co nadajnik zakłada na szczycie: na zdrówko — dało się! (Umówmy się... ;)
  18. aff

    Poeta

    Bo to prawda. Taki prawie że limeryk :) pozdrawiam 🌼
  19. aff

    Poeta

    Całkiem sympatyczny rym ;)
  20. Wesołych świąt akurat zwykle wychodzi, gorzej gdy chce się wystukać jakieś słowa mniej popularne. Jeśli to miało być Hej to i tak wyszło nienajgorzej. Pozdrawiam 🌼
  21. między krzewy wdziej czapeczkę zwykle zgubisz ją w chwileczkę ale włosy niech rwie wiatr para szczygłów zdobi bez *** nad oczkiem wodnym szczygłów zaplątane czapeczki *** na moich oczach obudził czereśnię wiatr ot warte kwiaty
  22. aff

    Wielkanoc

    Powrócił Mistrz Polikarp, a przecież kosy po prostu ścinają trawy w poszukiwaniu owadów. Pzdr,
  23. Dziękuję @iwonaroma @Robert Witold Gorzkowski @MIROSŁAW C.
  24. Pusta głową, chłonna głowa. Chmurka nad nią, nie ozdoba. U mnie też pączki, choć na wielu drzewach już kwiaty. Piękny czas, warty dobrego przeżycia. Pozdrawiam 🌼
  25. Opisałaś bardzo ciekawą historię pierwszego zapisu ludzkiego głosu. Ma chandelle est morte, ale przy pomocy odrobiny sadzy z kominka udało się wyczarować coś takiego. Przypomnialo mi się tłumaczenie mon ami na towarzyszu moj, pamiętam, jak mój bardzo sympatyczny pan profesor opowiadał o tym właśnie i jakoś wydawało się nam to zabawne, inne, pozbawione czerwonego podtekstu. Dzieci często uczą się tej piosenki. Pozdrawiam serdecznie 🌼
×
×
  • Dodaj nową pozycję...