Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

hania kluseczka

Użytkownicy
  • Postów

    591
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez hania kluseczka

  1. @janofor w sumie fajny, tylko te dresy adasia, jakoś mi psują odbiór, mogłyby być bez adasia, ja i ty w dresach cedzimy piwko :)
  2. @Dared wolałabym napisać dobre erekcjato :P @Łukasz Jasiński @jan_komułzykant bycie matką, to nic nadzwyczajnego, wg mnie, jak bycie ojcem:P jakby prawie każdy z nas, jest ojcem, lub matką niejednego wynalazku:P to żadne bohaterstwo, ważne żeby dzieci, wyszły na ludzi ;) oczywiście uprościłam, bo bywają także chore dzieci np. asperger jest bardzo dla rodzica, nie wiem jak nazwać - uciążliwy, koleżanka ma dziecię z aspergerem i faktycznie, za niedługo, za jej cierpliwość, chyba sama, własnoręcznie będę pomnik jej stawiać :P
  3. @Leszczym no ja tak mam, niepozorne kocham najbardziej :P aczkolwiek polecam poezję małgorzaty koehler, z wyższej półki (nie wiem, czy można ją znaleźć teraz w internetach) C U D O, fobiaka, także uwielbiam :) tu jego trzy pawie, nie znam niczego lepszego https://erekcjato.eu/viewtopic.php?f=13&t=623&p=5766&hilit=trzy+pawie#p5766
  4. mi się marzenia wcale nie podobają, bo co one są warte, nic, tylko się człowiek nimi oszukuje i robi się ckliwy :P to już lepiej wytyczać sobie cele i do nich dążyć, no ale ja z tych, co absolutnie nie chodzą z głową w chmurach :P
  5. @Leszczym haha, ja się nie daję uwodzić/ uwieść, najwięcej po mnie spływa, niewiele do mnie dociera :P, ale jak się zakocham w czyjeś poezji, to ją kocham na zabój :P
  6. @Leszczym generalnie pisanina, zwana poezją (czasami), to nie kwestia znania, czy nieznania, jakiejś wiedzy, albo czujesz się z peelkiem bratnią duszą i mógłbyś z nim beczkę soli zjeść, albo nie i to cała tajemnica, bez względu, na to jakim językiem i czy najbardziej poprawną polszczyzną, jest to napisane, przynajmniej, ja tak, odczuwam, poezję lub coś, co ją przypomina :)
  7. @Leszczym piszę takim ciągiem myślowym, w ogóle niczego nie wklejam, nie publikuję, jak mi się coś nie ułoży w 10 minut, na kolanie i jak mi się samo, na nim nie wymości :) co nie zmienia faktu, że dla mnie samej temat podróży, w największym skrócie, jest nudny :P ale musiałam jakoś dojść, do tego zmywaka:P
  8. @[email protected] dziękuję za wierszyk, ja nie umiem rymować nad czym ubolewam:) z muchami bliżej zapoznałam się podczas dokarmiania wolnożyjących kotów i to jest coś obrzydliwego jak obsiadają ich jedzenie, do tego dochodzą uwielbiane przez wszystkich jeżyki, które, powiem bez ogródek srają im do misek i kąpią się w ich mleku, bez laktozy:P
  9. @Dared fajnie:)@Sylwester_Lasota spoko:), też mi się wydaje, że to jest słaby tekst, jakoś tak ciężko się z nim zintegrować, odczuć coś, więc i erekcjato byle jakie :P
  10. mieszają się miejsca rozpływają krajobrazy last minute nastraja all inclusive rok temu meksyk się kleił do palców taco de harina spływało z piramid na paryż gdzie któregoś lata uroczyście chowałam do kieszeni wagabundy kasztany na szczęście by się kiedyś po angielsku jeszcze zmyć z londyńską mgłą na rozległy horyzont bajecznie rozmajaczonego zielenią hamburga a potem już tylko uwodził mnie oddech gorącego rzymu z miłości do fettuccine wrzucałam monety w fontannę di trevi żeby nie umrzeć i jeszcze tu wrócić na zmywak
  11. @[email protected] @Wiesław J.K. tak na co dzień, muszę się sporo pozastanawiać, czy jakiejś muszce nie przyłożyć, albo czy może darować życie komarowi i go nie trachnąć, w przelocie, no ale czego się nie robi, dla sztuki pięknej mięsa ;)
  12. @kwintesencja @Stary_Kredens @emwoo dziewczyny, bardzo wam dziękuję za komentarz i zainteresowanie:)@emwoo cieszę się, że podoba ci się erekcjato jako forma, kiedyś była niezwykle popularna, ale te czasy minęły, obawiam się, że bezpowrotnie :)
  13. @kwintesencja dzięki i inne chłopaki i dziewczyny też :)
  14. nastrój się nie przelewa palce krążą wokół jabłka adama żmudnie idzie dochodzenie do prawdy pod drzewem wystrojonym w jaśmin można rzygnąć lub się zakochać w sobie uzbrajasz bomby w atomy nieporozumienia nie podnoszę głosu z podłogi wyściełanej mnóstwem starożytnych bakterii od których łapie się bakcyla i na zawsze zamyka w czterech spustach potrzymaj mnie tylko za rękę kiedy będę pod iskrzącym światło jupiterem na samym końcu korytarza ucinać ci jaja
  15. szeleszcząc koronkową bielizną w foliowej torebce za jednym zamachem ręki wyrzucę wszystkie swoje rachunki wyrównane sto lat temu i niewielkim okładem sześciocyfrową zaliczką z dwoma zerami po przecinku a potem ustalę palące w gardle priorytety i segregując je poukładam chronologicznie według terminu przydatności do spożycia w dobrze zmieszanym sobą wesołym towarzystwie z przewagą pierwiastka typowo męskiego na koniec w oparach jodłowego odświeżacza z szyszką walcząc środkowym palcem z rozrzedzonym powietrzem spróbuję odnaleźć swoją nową drogę mleczną gdzieś przy wyszczerbionym czasem krawężniku i błądząc po omacku poszukam na oślep złotego środka między nogami
  16. @jan_komułzykant 🙂 jejku:) no ja nie aż tak, wbrew pozorom bardzo czuwałam nad nim, ale zawsze i odkąd zaczął chodzić, wydawał mi się zbyt rozsądny, przemyślany (to jest geniusz matematyczny i piszę to na serio, serio, może z tego wynikało jego poukładanie), przewidujący konsekwencje, więc koniecznie chciałam mu nadmuchać wiatru w skrzydła i dać możliwość korzystania z najmłodszego wieku, w którym nie powinien się niczym przejmować, no a czasami wychodziło tak, że wprawiałam go w ryk, swoimi wybrykami:)
  17. @jan_komułzykant no wiem, mój syn poczuwał się do takiej odpowiedzialności za mnie, nie wiem na jakiej podstawie:P jak miał 3 lata wyjeżdżaliśmy gdzieś, wtedy pociągiem, zaczęłam sobie robić jajeczka i przekraczać białą linię, sobie przeskakiwałam z bezpiecznej strefy w zagrożoną, a za chwilę miał nadjechać pociąg, do dziś pamiętam, jak ryknął płaczem i zaczął mnie z tej białej linii wyciągać i odsuwać dalej od torów, czasami to on mi mówił, pokazywał gdzie leżą granice bezpieczeństwa, nie ja jemu, wręcz jakby wychowywałam go, aby był, trochę bardziej, szalony ... jak ja, ale na marne to poszło:P
  18. @Gosława ja też:) w ogóle, osobowość, wbrew pozorom, nie wszystkim się to udaje :)
  19. @Olgierd trochę to były tzw. skróty myślowe, z mojej strony, nie mam co wybaczać:P @Gosława no niestety mam skłonności, do takiego obcesowego pisania, dosadnego i wykładam kawę na ławę, ale inaczej, nie potrafię :)
  20. @Olgierd Jaksztas "wkręcić" w sensie posiadania zwierzaczka?/ kota? my nie oddajemy bez wywiadu (wojskowego:P), jakiś referencji, albo polecenia danej osoby przez osobę zaufaną i poręczenia za nią głową:P
  21. @lena2_ mnie też wzywają, ostatnio codziennie robię półmaratony, aż się zastanawiam, czy to nie uzależnienie od co raz głośniejszego śpiewu ptaków:P
  22. dzięki janku i za serduszka, pozdrawiam:)
  23. świat cię wciągnął w dziurę tuż nad niewydepilowanym trójkątem bermudzkim z pociągającego głosu natury zostawiłeś nas tato mama leży nieobecna i popija krople na skurczony żołądek albo schodzi w nieznane upychać łzy w słoikach po musztardzie rozpacza z miłości do twoich pieniędzy
  24. @Ewelina życie to wcale nie wolność jakby się nad tym zastanowić, tylko ustalony schemat dnia i wcale nie daje nam wyboru, zakochasz się w palancie np. i przepadasz:P
  25. @violetta tak wiolu, to byli na pewno chłopcy z placu broni, ale co ciebie to obchodzi, najważniejsze, żeby obejrzeć się lustrze przez różowe okulary
×
×
  • Dodaj nową pozycję...