@violetta
A mnie przede wszystkim interesowało poznawanie ludzi z innych krajów, a te wyjazdy, które miałem dawały mi znacznie więcej możliwości, niż klasyczne płatne wakacje z atrakcjami dla turystów.
Przykładowo byłem kilka razy w Rzymie, ale nic tam nie widziałem poza tym, co mignęło za oknem samochodu. Zresztą bardziej byłem zajęty rozmową z współpasażerami niż zabytkami.
Za to poznałem wielu Włochów i Włoszek maiłem ciekawą pracę, która była czystą przyjemnością i przywiozłem cały worek prezentów, a za wyjazdy nic nie płaciłem, bo formalnie były służbowe. Zero kosztów, same korzyści.