Ja to patrzę od strony psychologicznej bardziej, bo na genach się nie znam.
Zazwyczaj babcie i matki wychowują córki i te stają się do nich podobne i je naśladują.
Słuchałem pierwszego posiedzenia sejmu, ale trudno mi oceniać, bo nie mam porównania z poprzednimi.
Ja raczej polityką interesuje się umiarkowanie.
Tu też się wrodziłem do dziadka ze strony ojca, bo ten ze strony matki był przed wojną politykiem, a interesował się nią przez całe życie.